Włochy uchylają immunitet Berlusconiemu

Artykuł opublikowany 8 października 2009
Artykuł opublikowany 8 października 2009
Włoski Trybunał Konstytucyjny uchylił immunitet, który chronił premiera Silvia Berlusconiego przed ściganiem. Sędziowie orzekli wczoraj, że immunitet narusza między innymi zasadę równości wobec prawa. Po decyzji Trybunału Berlusconi może zostać postawiony w stan oskarżenia. Zarzuca mu się łapówkarstwo i wykroczenia podatkowe.
W europejskiej prasie toczy się dyskusja o konsekwencjach wyroku dla Berlusconiego i jego rządu.

Die Welt - Niemcy

Poprzez zawieszenie immunitetu dla premiera Silvia Berlusconiego Włochy utraciły swoją szczególną pozycję w Europie, uważa Paul Badde w konserwatywnym dzienniku Die Welt: "Wraz z podjęciem tej decyzji Włochy stają się bardziej normalne, można by rzec - bardziej europejskie - a jednocześnie tracą część swojej autentycznej pamięci historycznej, dotyczącej np. panującego papieża z rodu Borgia, Aleksandra VI, którego moralność była godna potępienia pod wielu względami, jednak który był wyśmienitym i sprytnym politykiem troszczącym się o interesy swojego kraju."

(08/10/2009)

El País - Hiszpania

(zdj.: Alessandro Manfredi / Flickr)Lewicowo-liberalny dziennik El País cieszy się z uchylenia immunitetu premierowi Włoch Silvio Berlusconiemu: "Stwierdzając nieprawość norm zarówno w treści (jawna nierówność wobec prawa), a także w formie, w jakiej ją przeforsowano (ustawa zwykła, która została uchwalona w ciągu 25 dni), Trybunał Konstytucyjny zwrócił powagę i wiarygodność krajowi, który Berlusconi chciał zamienić w raj dla nielegalnych czynów i unikania kary przez możnych."

(08/10/2009)

The Times - Wielka Brytania

Konserwatywny brytyjski dziennik The Times zauważa, że po utracie immunitetu premier Włoch Silvio Berlusconi musi odpowiedzieć na zarzuty, że jakoby dał łapówkę swojemu brytyjskiemu doradcy podatkowemu, Davidowi Millsowi. Sprawa ta była rozpatrywana przed sądem w Mediolanie: "Jeżeli mediolański proces zostanie na nowo podjęty, to Berlusconi, tak jak każdy obywatel, będzie musiał stanąć przed sądem. Tam będzie mógł skorzystać z prawa każdego obywatela do obrony przed zarzutami. Berlusconi jest niewinny, tak długo, jak nie udowodni mu się winy. Proces będzie jednak odrywał jego uwagę od rządzenia. Chciał żyć ponad prawem, a teraz będzie musiał mu się poddać. Na pewno nadszedł już czas, aby Berlusconi przestał stawiać swoje własne interesy ponad interesami państwa. Powinien podać się do dymisji."

(08/10/2009)

Corriere del Ticino - Szwajcaria

Zdaniem lewicowo-konserwatywnego dziennika Corriere del Ticino orzeczenie włoskiego Sądu Konstytucyjnego o zawieszeniu immunitetu premiera Silvia Berlusconiego sprawia, że kraj znajdzie się w kryzysie instytucjonalnym i politycznym: "Będzie to kryzys instytucjonalny, ponieważ, jak można było obserwować zaraz po ogłoszeniu wyroku, doszło do starcia między Sivio Berlusconim, który mówi o 'politycznym wyroku', a Giorgiem Napolitano, którego sąd broni jako 'organu gwarancyjnego'. ... Kryzys ten będzie miał też nieuniknione i ciężkie polityczne konsekwencje wewnątrz kraju i na arenie międzynarodowej. ... Był to scenariusz, który na wypadek zawieszenia immunitetu był przedstawiany przez wiele osób. ... Po takim wyniku istnieje niebezpieczeństwo wzajemnego napędzania się kryzysu konstytucyjnego i politycznego. Ustawa o immunitecie, którą przedłożył Berlusconi, aby móc rządzić [krajem] ... stanie się teraz bombą, która może nawet spowodować upadek rządu, który dysponuje pokaźną większością."

(08/10/2009)

Il Sole 24 Ore - Włochy

Po zawieszeniu przez włoski sąd konstytucyjny immunitetu dla premiera Silvia Berlusconiego politycy muszą przeprowadzić ograniczanie strat, uważa dziennik gospodarczy Il Sole 24 Ore: "Berlusconi pozbawiony immunitetu i postawiony w sytuacji toczących się procesów, będzie w trudnej sytuacji. Jednak nie ma innej alternatywy. W gestii premiera leży decyzja, czy czuje się jeszcze na siłach, aby beztrosko rządzić Włochami. Na papierze istnieje umiarkowanie-prawicowa większość, która może przetrwać dłużej niż jej charyzmatyczny przywódca. Byłoby to centrum ery następującej po Berlusconim. Jednak tego nie ma w planach. Teraz ważne jest to, aby zachować zimną krew i uniknąć największych szkód - przeciwstawienia sobie demokratycznych instytucji i narodu." 

(08/10/2009)