WOLONTURYSTYKA: fakty, mity i nadużycia

Artykuł opublikowany 16 lipca 2013
Artykuł opublikowany 16 lipca 2013

Z przykrością stwierdzam, że ten artykuł nie został jeszcze poddany edycji i nie jest jeszcze opublikowany w żadnej grupie.

Sempre più di moda, sempre più sentito come un obbligo da studenti inglesi e americani, l’anno sabbatico dedicato al volontourism ha assistito a un boom negli ultimi anni. Africa Insight stima un profitto totale di 173 miliardi di dollari solo per il 2012, e la crescita dell’offerta è in costante aumento.

P { margin-bottom: 0.21cm; }A:link { color: rgb(0, 0, 128); text-decoration: underline; } PODRÓŻNICY-WOLONTARIUSZE

P { margin-bottom: 0.21cm; }A:link { color: rgb(0, 0, 128); text-decoration: underline; } „Wolonturystyka”, ang. wolonturism (zbitka „wolontariatu” i „turystyki”, ndr) narodziła się jako alternatywna forma podróżowania, łącząca się z pracą wolontariacką. Używa się języka angielskiego, przebywa w rozwijających się społecznościach wiejskich, położonych w odległych miejscach, gdzie realizuje się projekty badawcze i pracuje przy zachowaniu ekosystemów naturalnych na drodze do wymarcia. Pomimo że programy są promowane jako pomysły na gap year, w istocie często trwają tylko kilka miesięcy, a nawet tygodni.

P { margin-bottom: 0.21cm; }A:link { color: rgb(0, 0, 128); text-decoration: underline; } Wcześniej takie wyjazdy były typowe dla organizacji pozarządowych, powoływanych w celu promowania konkretnych inicjatyw. Jednakże w ciągu ostatnich dziesięciu lat wielkie przedsiębiorstwa zajmujące się turystyką zauważyli w tej specyficznej formie podróży atrakcyjną szansę na zarobek i zadecydowały o wypuszczeniu produktu na rynki. W ten sposób gap year poświęcany na wolontariat zaczął stawać się coraz bardziej popularny, aż do punktu, w którym jest widziany niemalże jako obowiązek w krajach takich jak Wielka Brytania, gdzie tradycyjnie podróż poświęconą na poznanie siebie samego młodzi podejmują z okazji zakończenia liceum.

Moda, marketing i biznes

P { margin-bottom: 0.21cm; }A:link { color: rgb(0, 0, 128); text-decoration: underline; } Wielkie agencje turystyczne z rozmysłem wprowadziły „wolonturystykę” na rynek, sprzedając ją jako rodzaj wakacji, długich i słonecznych, a dodatkowo wzbogacających CV. W ten sposób co roku wielu młodych z Europy i Ameryki wyrusza w podróż z bagażem pełnym oczekiwań, niestety bardzo odległych od rzeczywistości i bez odpowiedniego przygotowania. Prawda jest taka, że uczestnictwo w tego typu projektach wymaga poświęcenia, siły i umiejętności adaptacji. Jak podkreśla profesor Barbara Heron z Uniwersytetu w York w swojej książce Desire for Development: Whiteness, Gender and the Helping Imperative, wolontariusze korzystający z agencji turystycznych motywowani są pobudkami innymi niż ci, którzy zwracają się do organizacji pozarządowych, mających lata doświadczenia w tym sektorze. Tamci często wyjeżdżają na takie wakacje, żeby zobaczyć, jak się żyje w trzecim świecie, żeby móc coś dodać do swoich CV i zrobić trochę zdjęć do pokazania przyjaciołom. Inni jeszcze ruszają w podróż tylko dlatego, że „wszyscy tak robią” - bo to modne.

P { margin-bottom: 0.21cm; }A:link { color: rgb(0, 0, 128); text-decoration: underline; } Pracownicy agencji turystycznych nie posiadają umiejętności niezbędnych w organizowaniu wyjazdów wolontariackich i nie znają się dobrze na wyborze wolontariuszy, co po części wynika z zakresu ich kompetencji. Po zapłaceniu odpowiedniej zaliczki (praktycznie jedynego warunku uczestnictwa) wolontariusz jest zostawiany samemu sobie aż do dnia wyjazdu, kiedy przeżywa nieunikniony szok. To biznes, nic więcej.

P { margin-bottom: 0.21cm; }A:link { color: rgb(0, 0, 128); text-decoration: underline; } „WOLONTURYSTYKA”? tylko po przygotowaniu

P { margin-bottom: 0.21cm; }A:link { color: rgb(0, 0, 128); text-decoration: underline; } Organizacje pozarządowe z kolei, skupiające się na zadaniach związanych z niesieniem wsparcia dla społeczności rozwijających się i z ochroną bioróżnorodności, sprawdzają, czy osoby wyjeżdżające są przygotowane i zmotywowane do wzięcia pożytecznego udziału w projektach społecznych, zapoczątkowanych z wysiłkiem i poprzedzonych ciężką pracą.

P { margin-bottom: 0.21cm; }A:link { color: rgb(0, 0, 128); text-decoration: underline; } Z ramienia siedziby generalnej Frontier tu w Londynie, wolontariusze co tydzień uczestniczą w pracochłonnym przygotowywaniu studentów tuż przed ich wyjazdami, pomagając zarówno w kraju, jak i na miejscu. W biurach bez przerwy odbierane są telefony z pytaniami i wątpliwościami, na które pracownicy odpowiadają, udzielając jak największej liczby informacji na temat przyszłych doświadczeń. Często to rodzice dzwonią, zaniepokojeni jakimś szczegółem podróży z lotniska do bazy, albo żeby upewnić się, że ich dzieci będą bezpieczne w środku dzikiej dżungli. Przed wyjazdem wolontariusze uczestniczą w weekendzie wprowadzającym, podczas którego uczestniczą w kursach treningowych takich jak TEFL. Poza tym, każdy z nich ma możliwość bezpośredniego skontaktowania się z pracownikami związanymi z wybranym projektem, żeby być na bieżąco z lokalną sytuacją i wiedzieć, czego się spodziewać. Po znalezieniu się na miejscu, wolontariusze są gotowi do czekającej ich pracy.

podróż wolontariusza to jego dorastanie

P { margin-bottom: 0.21cm; }A:link { color: rgb(0, 0, 128); text-decoration: underline; } Na blogu Into The Wild, redagowanym przez Frontier, zamieszczane są niezliczone historie z podróży wolontariuszy chętnych do podzielenia się doświadczeniem swojego życia. Wielu z nich mówi o „wirusie podróżowania”, złapanym podczas gap year. Inni opisują niezwykłe stworzenia, które mieli okazję podziwiać w ich naturalnym środowisku podczas swojej pracy. Jeszcze inni opowiadają o umiejętnościach nabytych w podróży, o wyzwaniu, jakim jest życie w małej wiosce w otoczeniu natury i o zmyśle przetrwania, który teraz mają w sobie, gdziekolwiek rzuci ich przyszłość.

P { margin-bottom: 0.21cm; }A:link { color: rgb(0, 0, 128); text-decoration: underline; } Podróżowanie połączone z czynieniem dobra jest doświadczeniem, które sprawia, że człowiek dorasta. W świecie coraz bardziej zorientowanym na kapitalizm zbyt proste jest myślenie o wykorzystaniu nowego trendu do uzyskania pokaźnych zarobków, jakim są wszystkie szlachetne inicjatywy podszyte niskimi pobudkami. Przed wyjazdem na spotkanie tej fantastycznej i niezapomnianej przygody, jaką jest wolonturystyka, dobrze jest upewnić się, że jest się gotowym na zostawienie wygodnego domu, aby zanurzyć się w doświadczeniu, poddać ciężkiej próbie i zmienić na stałe, w pozytywny sposób.