Włoszki buntują się w sieci

Artykuł opublikowany 20 kwietnia 2011
Artykuł opublikowany 20 kwietnia 2011
Włoskie kobiety, zmęczone nie tylko ciągłym gadaniem o „bunga bunga”, ale i zirytowane niekończącymi się opowieściami à la Pretty Woman o rozmaitych Ruby, przepłacanych raczej dla ich milczenia, niż za świadczenia seksualne, zabierają głos w publicznej (i wirtualnej) debacie o równości płci.

Przeczytaj o manifestacji kobiet Jeśli nie teraz, to kiedy?

Z powodu monotematycznej, sformatowanej telewizji i niekończących się skandali , które ujawniły bezpośrednie i jednoznaczne powiązania między polityką a uprzedmiotowieniem kobiet, Włochy określa się krajem niezdolnym ani do uszanowania, ani obrony kobiecego potencjału. Konsumpcyjny obraz kobiety napiętnował sam Prezydent Giorgio Napolitano, podkreślając, że droga do osiągnięcia równość płci jest jeszcze bardzo długa. Włochy uplasowały się na 74. miejscu, na 134 kraje w klasyfikacji na temat „Równości Płci” zredagowanej przez World Economic Forum, a jeszcze gorzej, bo na 121. w kwestii różnic płac między mężczyzną a kobietą. Kobiety zarabiają średnio 17,5 % mniej od mężczyzn i napotykają na większe trudności w osiągnięciu celu zawodowego i autonomii ekonomicznej, pomimo tytułów naukowych i dużego doświadczenia zawodowego. Reprezentują 60% osób kończących studia, ale stanowią wyższą stopę procentową osób czasowo zatrudnionych, pracujących na pół etatu czy na umowę zlecenie. Dane te nabierają szczególnego znaczenia w świetle informacji , że Włochy są europejskim krajem o najniższej stopie przyrostu naturalnego i najsłabszej polityce w zakresie macierzyństwa, azylu, wychowania i pomocy społecznej dla rodzin.

13 lutego 2011

Media i polityka

Od polityki do TV droga jest krótka. Królowymi teatrzyków antykulturalnych na styl włoski są one: kobiety skąpo ubierane, często spod skalpela chirurga , bez twarzy ani wieku, wulgarne bohaterki aluzji seksualnych albo symboli stereotypowej, przyjemnej rozrywki. Ochrona obywateli przed tymi obrazami nie oznacza cenzury i postępowania jak przesądny moralista demonizujący kobiece ciało, ale raczej daleką od jakiegokolwiek fundamentalizmu obronę wolności tych, którzy odbierają ten jedyny model kobiety jako szkodliwy afront w stosunku do idei równouprawnienia.

Subtelna rewolucja włoskich kobiet zaczęła się od serwisów internetowych, dzięki działalności uświadamiającej realizowanej przez: Lorellę Zanardo w blogu „Corpo delle donne”( „Ciała kobiet”), Giorgię Vezzoli w „Vita da Streghe”(„Życie Czarownic”), blogom stowarzyszenia „Donne pensanti”(„Kobiety myślące”) i „Un altro genere di comunicazione” (Innemu Rodzajowi Komunikacji oraz za sprawą innych blogerek i dziennikarek zaangażowanych w analizę roli kobiety w mediach i we współczesnym społeczeństwie.

Rewolucja 2.0.

Od miesięcy blogi te są owocem poruszenia, wymiany zdań i materiałów, od których rozpoczęły się masowa wymiana maili i uświadamiające działania skierowane na ochronę godności Włochów (nie tylko Włoszek). Jaki jest tego cel? Na przykład taki, by móc odprowadzić własne dzieci do szkoły, bez obawy, że olbrzymie pary żeńskich pośladków wyglądną z jakiegoś plakatu reklamowego wielkiego jak fasada bloku. Wielokrotnie kampanie uwrażliwiające na uprzedmiotowienie kobiet odnosiły skutek i wielkie marki były zmuszone zrezygnować ze szkodliwej społecznie reklamy. Ale czy te ważne rezultaty były rozpowszechnione przez media? No cóż, nadzieja umiera ostatnia.

Przeczytaj wywiad z Lorellą Zanardo

Niemniej jednak Lorella Zanardo, na potwierdzenie znaczenia swojej pracy przeprowadzonej przede wszystkim w szkołach włoskich, została zaproszona przez Prezydenta Włoch Giorgio Napolitano na urzędowe obchody Święta Kobiet, 8 marca 2011 r. Giorgia Vezzoli, uzbrojona w poezję autorka bloga „Vita da Streghe”, dała początek wydarzeniu „Poetry Attack, Attacchi di poesia”, dzięki czemu wiele profili na Facebooku zapełniło się kompozycjami poetyckimi, a włoskie place kobiecymi koncertami poetyckimi ukierunkowanymi na uświadomienie obywateli. Inna kuźnia bojowości i oporu, „Kobiety myślące” http://www.donnepensanti.net/ kilka dni temu rozpowszechniła wideo „La vie en rose”, repertuar reklam raczej wymownych, które zasługują na uważne obejrzenie. Polecam także przyjrzeć się męskiej inicjatywie, wideo „Da uomo a uomo”(„Jak mężczyzna do mężczyzny”) zrealizowanego przez Stowarzyszenie Maschile Plurale.

Reasumując, rewolucja ledwo się rozpoczęła, a jej siłą są przede wszystkim tysiące młodych kobiet, ale także młodych mężczyzn, którzy dzięki nowej świadomości politycznej i dostępowi do wolnej wiadomości web domagają się głośno możliwości budowania lepszych Włochy, możliwie nowoczesnych, demokratycznych, europejskich. A więc bez dyskryminacji.

Fot. główne (cc) Mike Licht, NotionsCapital.com/flickr; manifestacja (cc) Coincidental Images/flickr; video: Donne Pensanti/YouTube