WYBORY DO EUROPARLAMENTU: UE WZYWA DO AKCJI

Artykuł opublikowany 15 grudnia 2013
Artykuł opublikowany 15 grudnia 2013

W lutym zakończy się dialog obywatelski zainicjowany przez wiceprzewodniczącą Komisji Europejskiej Viviane Reding, która liczy na to, że pozwoli on zapoczątkować debatę w perspektywie zbliżających się wyborów do Europarlementu. Czy rzeczywiście tak się stanie?

Póź­nym po­po­łu­dniem 14 li­sto­pa­da dwie­ście osób ocze­ku­je w ko­lej­ce przed salą kon­cer­to­wą „Les Docs des Sud” w Mar­sy­lii. Nie prze­szka­dza im pa­nu­ją­ce w mie­ście przej­mu­ją­ce zimno. „Przy­szli­śmy spo­tkać się z panią Re­ding!” – in­for­mu­je nas z en­tu­zja­zmem mar­sy­lian­ka Ge­ne­viève Bon­set-Do­utée, a jej to­wa­rzysz­ka, Annie Gi­raud-Héraud, do­da­je : „To dobra oka­zja, żeby po­roz­ma­wiać o waż­nych dla nas spra­wach, ta­kich jak przy­go­to­wa­nia do wy­bo­rów do eu­ro­par­la­men­tu i wy­zna­cze­nie przy­szłe­go prze­wod­ni­czą­ce­go Ko­mi­sji Eu­ro­pej­skiej”.

W trak­cie dwu­ipół­go­dzin­nej de­ba­ty oby­wa­te­le zwra­ca­ją się bez­po­śred­nio do Re­ding, ko­mi­sarz ds.​obywatel­skich,oraz do Chri­stia­ne Tau­bi­ra, fran­cu­skiej mi­ni­ster spra­wie­dli­wo­ści. Ich py­ta­nia to na przy­kład:„Kto w Ko­mi­sji Eu­ro­pej­skiej jest od­po­wie­dzial­ny za po­li­ty­kę oszczęd­no­ści?”, „Dla­cze­go osoby od­po­wie­dzial­ne za kry­zys nie zo­sta­ły uka­ra­ne?”, lub „Co robi Unia Eu­ro­pej­ska, aby za­po­biec de­frau­do­wa­niu fun­du­szy prze­zna­czo­nych na pomoc hu­ma­ni­tar­ną dla Afry­ki?”.

„W naj­lep­szym przy­pad­ku to dobra lek­cja ko­mu­ni­ka­cji in­ter­per­so­nal­nej”

Ta de­ba­ta nie była pierw­szą– od wrze­śnia 2012 roku ko­mi­sarz Re­ding go­ści­ła już w 37  roż­nych mia­stach  Eu­ro­py i dys­ku­to­wa­ła z ich miesz­kań­ca­mi. Te oby­wa­tel­skie dia­lo­gi, or­ga­ni­zo­wa­ne z oka­zji Eu­ro­pej­skie­go Roku Oby­wa­te­li, mają na celu umoż­li­wie­nie Eu­ro­pej­czy­kom bez­po­śred­nie­go wy­ra­że­nia swo­ich opi­nii.

Eks­per­ci mają po­dzie­lo­ne opi­nie co do uży­tecz­no­ści tych dzia­łań. „Szan­se na to, że takie dia­lo­gi zwięk­szą wia­ry­god­ność Unii Eu­ro­pej­skiej, albo przy­czy­nią się do roz­wo­ju toż­sa­mo­ści eu­ro­pej­skiej  są nikłe” – oce­nia François Foret, pro­fe­sor nauk po­li­tycz­nych w bruk­sel­skim In­sty­tu­cie Stu­diów Eu­ro­pej­skich. Uważa on, że tego typu spo­tka­nia mogą po­słu­żyć ich uczest­ni­kom „w naj­lep­szym przy­pad­ku za dobrą lek­cję ko­mu­ni­ka­cji in­ter­per­so­nal­nej”.

Jeśli cho­dzi o Ruch Eu­ro­pej­ski, to po­mi­mo swo­je­go po­par­cia dla idei dia­lo­gów, kry­ty­ku­je je on za brak re­gu­lar­no­ści. We­dług wi­ce­prze­wod­ni­czą­ce­go fran­cu­skiej sek­cji Ruchu, Yan­nic­ka Hoppe, dia­lo­gi te po­win­ny zo­stać wpro­wa­dzo­ne rów­nież przez po­zo­sta­łych człon­ków Ko­mi­sji Eu­ro­pej­skiej, gdyż ist­nie­je cały wa­chlarz spraw, które oby­wa­te­le eu­ro­pej­scy chcie­li­by prze­dys­ku­to­wać.

Za to dy­rek­tor ge­ne­ral­na Fun­da­cji Ro­ber­ta Schu­ma­na, Pas­ca­le Jo­an­nin, do­ce­nia po­zy­ty­wy po­dob­nych dzia­łań. „To świet­na ini­cja­ty­wa! Czę­sto za­rzu­ca się in­sty­tu­cjom eu­ro­pej­skim, że są zbyt od­da­lo­ne od oby­wa­te­li. Dzię­ki tym dia­lo­gom dy­stans ten się zmniej­sza” – za­uwa­ża. Ma rów­nież ­na­dzie­ję na wię­cej ta­kich dia­lo­gów, i to nie tylko z człon­ka­mi Ko­mi­sji Eu­ro­pej­skiej.

Nie­ste­ty, dia­lo­gi o­by­wa­tel­skie do­bie­ga­ją końca – do marca 2014 roku od­bę­dzie się ich już tylko osiem. Pod ko­niec zimy zo­sta­nie opra­co­wa­na syn­te­za wszyst­kich debat, która na­stęp­nie bę­dzie prze­ka­za­na po­li­ty­kom eu­ro­pej­skim w per­spek­ty­wie zbli­ża­ją­cych się wy­bo­rów do eu­ro­par­la­men­tu. „Zro­bi­li­śmy, co mo­gli­śmy, teraz na­de­szła kolej na dzia­ła­nie ze stro­ny par­tii po­li­tycz­nych” – pod­su­mo­wu­je Vi­via­ne Re­ding. Za­uwa­ża jed­nak, że dia­log oby­wa­tel­ski,choć­by pod inną po­sta­cią, na pewno prze­trwa.