Wybory na Łotwie

Artykuł opublikowany 5 października 2010
Artykuł opublikowany 5 października 2010
Dotychczasowy rząd mniejszościowy pod wodzą premiera Valdisa Dombrovskisa będzie tworzył wyraźną większość w łotewskim parlamencie. Taki obraz wyłania się po niedzielnych wyborach parlamentarnych. Zdaniem europejskiej prasy to wyraz uznania dla surowej polityki oszczędnościowej premiera. Komentatorzy mają nadzieję na skuteczniejszą integrację rosyjskojęzycznych Łotyszy.
Reprezentująca ich partia opozycyjna uzyskała niespodziewanie dobry wynik.

"Postimees" (Estonia): Mądra decyzja Łotyszy

Zdaniem dziennika Postimees wybory na Łotwie to sukces: "W sobotę Łotysze rozwiali przy urnach dwie obawy. Po pierwsze strach analityków przed zbyt małą frekwencją, a po drugie obawę przed tym, że politycy nie są zdolni do podejmowania trudnych decyzji. Niektórzy obserwatorzy obawiali się, że scena polityczna na Łotwie, usiana wieloma małymi partiami, ulegnie dalszemu rozwarstwieniu, i że wyborcy, sfrustrowani kryzysem gospodarczym, w ogóle nie pójdą głosować. Jednak do urn poszło 62 proc. uprawnionych do głosowania. W porównaniu z niektórymi wcześniejszymi wyborami to wprawdzie wynik słabszy, niemniej jednak świadczy on o tym, że Łotysze nie poddali się mimo gorszych czasów i że obchodzi ich przyszłość kraju. ... Premier Valdis Dombrovskis nie ma za sobą łatwych rządów - podejmował decyzje, przed którymi inni uciekali. Nie ucierpiała na tym jednak jego wiarygodność". (Artykuł z 04/10/2010)

"Frankfurter Allgemeine Zeitung" (Niemcy): Zwycięstwo demokracji

Partia rządząca wygrała w wyborach parlamentarnych na Łotwie. Nie spodziewano się aż tak jednoznacznego wyniku. Konserwatywny dziennik Frankfurter Allgemeine Zeitung cieszy się szczęściem trzech zwycięzców: "Wygrał Blok Jedności premiera Dombrovskisa, mimo że z powodu obecnej sytuacji (i pod presją międzynarodowych kredytodawców) narzucił krajowi bardzo surową politykę zaciskania pasa. Drugim wygranym jest Centrum Zgody, które ma wprawdzie bazę wśród rosyjskojęzycznych obywateli Łotwy, ale jego lewicowa krytyka pod adresem oszczędności przyciągnęła najwidoczniej także łotewskich Łotyszy. I tu dochodzimy do trzeciego zwycięstwa, zwycięstwa demokracji. Cechą charakterystyczną obu sił politycznych jest bowiem to, że w odróżnieniu od dominującej dotychczas partii nie są one narzędziami w rękach oligarchów, służącymi do forsowania gospodarczych interesów. Ten wspólny mianownik jest także punktem wyjścia dla ewentualnej współpracy. Nawet jeśli koalicja nie wchodzi w grę, to sam fakt, że mówi się o niej poważnie, jest ważnym krokiem w kierunku integracji rosyjskojęzycznych obywateli Rosji, którzy stanowią jedną trzecią łotewskiego społeczeństwa". (Artykuł z 04/10/2010)

"Rzeczpospolita" (Polska): Zadziwiający sukces rosyjskiej partii

Opozycyjna partia Rosjan mieszkających na Łotwie, Centrum Zgody, otrzymała w wyborach parlamentarnych jedną czwartą głosów i stała się drugim najsilniejszym ugrupowaniem w parlamencie, tuż za Blokiem Jedności premiera Valdisa Dombrovskisa. To niezwykły rozwój wypadków, pisze konserwatywna Rzeczpospolita: "Zdominowana przez Rosjan partia odniosła wielki sukces w wyborach parlamentarnych na Łotwie. Centrum Zgody nie wygrało co prawda, jak wskazywały sondaże, ale zdobyło jedną czwartą głosów. I jest gotowe do współrządzenia. Gdyby weszło do rządu, byłoby to wyjątkowe wydarzenie w historii niepodległej Łotwy. Zresztą już sam wynik wyborczy łotewskich Rosjan jest wyjątkowy. Bo przez niemal 20 lat od rozpadu ZSRR partie rosyjskojęzyczne były na marginesie życia politycznego Łotwy". (Artykuł z 04/10/2010)

"Neatkarīgā Rīta Avīze" (Łotwa): Wybory bez prawdziwego zwycięzcy

Wybory parlamentarne na Łotwie nie przyniosły zwycięstwa żadnej partii, pisze narodowo-konserwatywny dziennik Neatkarīgā rīta avīze: "Politycy Sojuszu na rzecz Dobra Łotwy uważali, że głośna kampania wyborcza wystarczy, jednak nawet reklama ma swoje granice. Obywatele nie dadzą wcisnąć sobie każdego produktu, nawet jeśli jest on atrakcyjnie opakowany. Do względnych przegranych należy Centrum Zgody. Wyszło ono z założenia, że otrzyma największą liczbę głosów. W tym przekonaniu wzmacniali je dodatkowo socjolodzy. Ale wyborcy zdecydowali inaczej. Na pierwszym miejscu uplasował się Blok Jedności. Pytanie brzmi jednak, jak będzie wyglądać wewnętrzna jedność partii, gdy rząd będzie musiał podejmować niepopularne decyzje. ... Jeszcze nigdy parlamentu nie współtworzyło tak niewiele partii. Wszystkie pozostałe ugrupowania spoza pierwszej piątki otrzymały 1 proc. poparcia lub mniej. To zwycięstwo socjologów, a porażka partii". (Artykuł z 04/10/2010)

28 krajów - 300 tytułów - 1 przegląd prasowy. Przegląd  euro|topics prezentuje tematy poruszające Europę i odzwierciedlające jej pluralizm opinii, idei i nastrojów.

Fot. (cc)truthout/flickr