Wycieczka na wyspę street artu

Artykuł opublikowany 24 sierpnia 2017
Artykuł opublikowany 24 sierpnia 2017

Z przykrością stwierdzam, że ten artykuł nie został jeszcze poddany edycji i nie jest jeszcze opublikowany w żadnej grupie.

Post-industrialne nieużytki i rozpadające się rudery do niedawna były znakiem rozpoznawczym sycylijskiego krajobrazu. Uliczni artyści postanowili odmienić ich oblicze, wykorzystując opuszczone pudowle jako płótno dla swoich obrazów.

Wizerunek mężczyzny wiosłującego na barce wykonanej z kosza na śmieci, antropomorficzna głowa z bliznami imitującymi pęknięcia na ścianie czy dziecko uwięzione w butelce. Turysta, który opuszcza lotnisko Falcone-Borsellino i przemierza ten odcinek autostrady wiodącej do Palermo może podziwiać murale pokrywające miejskie konstrukcje opuszczonych budynków wzdłuż wybrzeża Carini. To projekt Welcome to Palermo – Vamos a La Playa, za pośrednictwem którego wielu sycylijskich i włoskich artystów pochyliło się nad problemem opuszczonych, często nielegalnie wzniesionych budynków. 

Jeśli street art jest coraz bardziej popularna na poziomie narodowym i międzynarodowym, to od wielu lat Sycylia stała się muzeum pod gołym niebem do nauki, odwiedzania i odkrywania, jak uczynili to semiolog Marco Mondino, socjolog Luisa Tuttolomondo oraz architekt Mauro Filippi, autorzy przedsięwzięcia zatytułowanego Street Art in Sicilia - Guida ai luoghi e alle opere [Street art na Sycylii - Przewodnik po miejscach i dziełach sztuki, red.] wydawnictwa Flaccovio, które wyszczególnia 300 dzieł z ponad 30 miast wyspy.

Na Na Sycylii słynącej ze sztuki miejskiej mapę szlaków turystycznych tworzą dzieła street art, które wypierają stacjonarne biura podróży i na nowo opisują geografię tego miejsca. Jeśli Palermo, Katania i Messyna pozostają wielkimi ośrodkami informacji, fotoreportażu, pop artu, mozaiki, plakatu, szablonu,mieszanych technik i niekończących się hybrydyzacji, to dlaczego nie mają ukazywać nowych artystycznych dzieł sztuki? Zdarza się nawet, że Licata czy Favara stają się ważniejsze od stolicy Agrygentu.

«Street art zaczyna być obecne również na Starym Mieście opustoszałym już od lat sześćdziesiątych czy siedemdziesiątych, ponieważ nastąpiła migracja do Nowego Miasta» wyjaśnia Marco Mondino.

Odkrywamy nową Sycylia, odsuwając typowe cele turystyczne jak Cefalù czy Taormina, a koncentrując się na takich miejscowościach jak Salemi, Floridia, Castell’Umberto.

W Petrosino, w prowincji Trapani, dzieła podpisane jako Collettivo FX oraz Dzia ukazują integralność z wiejkimi terenami, bogactwem winnic, wybrzeżami i dawnymi pozostałościami. Natomiast Gibellina jest coraz bardziej otwarta na sztukę, ponieważ po trzęsieniu ziemi sztuka stała się instrumentem do promowania tego terenu jako land art jedyny w Europie, labirynt Cretto di Burri - «to dzieło sztuki wykonane na istniejącym już szlaku, które konsoliduje formy sztuki z przeszłości, na nowo je aktualizując», opowiada socjolog Luisa Tuttolomondo.

Marco Mondino natomiast uściśla, że « street art może być narzędziem do odtworzenia wspomnień nie tylko o mieście czy danym miejscu, ale również o artyście. W dzielnicy Messyny w Maregrosso street art przedstawia słonia - typowy element sztuki Giovanniego Cammarata, artysty outsidera, który od lat sześćdziesiątych do lat dziewięćdziesiątych brał czynny udział w rewaloryzacji tej dzielnicy».

Takie działanie ma miejsce wtedy, gdy występuje powiązanie z wyobrażeniami, czy też korelacja między sztuką i terenem. Wybrane miejsce staje się symbolem określającym zdarzenie historyczne, społeczne i polityczne. Zależność tego typu nie zawsze pomaga. W miejscowości Niscemi podtrzymała jedynie napięcie polityczne, dzięki artystom takim jak Blu, którzy wspierali komitet No Mous. W tym wypadku sztuka przejęła rolę społeczno-polityczną. Prowokując i obrażając przypominała presję ideologiczną obecną w latach dwudziestych i trzydziestych, która dała początek pierwszym muralom w Meksyku. Artyści tacy jak Huerta czy Orozco podtrzymujący ideę sztuki kolektywnej opowiadali zajścia związane ze społecznymi oskarżeniami za pomocą krzykliwych kolorów i ekspresjonistycznych form.

Natomiast w południowo-wschodniej części Sycylii street art został zachowany dzięki ważnym demonstracjom. Marco Mondino podsumowuje: «Do wielu miast street art przybył wraz z międzynarodowymi festiwalami. W miejscowości Ragusa istnieje festiwal murali o wymiarze międzynarodowym. To festiwal, podczas którego monumentalne dzieła zajmują całe fasady budynków. To walor wysoce turystyczny, tworzący muzealny szlak do wnętrza miasta. W Giardini Naxos miał miejsce jeden z pierwszych festiwali artystów streetowych, jeśli nie jedyny, zaś prekursor street artu sycylijskiego pochodził z Campofelice di Roccella, w prowincji Palermo».

Wróćmy zatem do Palermo, do popularnej dzielnicy Borgo Vecchio. To tutaj z inicjatywy Mauro Filippi, menadżera designerskiego projektu Push, przy współudziale stowarzyszenia Per Esempio Onlus został ugoszczony artysta Ema Jons. Z pomocą grupki miejscowych dzieciaków Ema Jons stworzył skansen nasycony kolorami, kształtami oraz postaciami, co w sumie zwiększa poczucie przynależności do tego terenu.

Ma Dla Palermo street art to także dialog pomiędzy tradycją a symbolami - jak w dzielnicy Vucciria, to tygiel kulturowy w Ballarò, to nawiązanie do mafii i nieuczciwości w dzielnicy Zen, czy bajkowe odniesienia do Cantieri Culturali alla Zisa.

Miejscowe zróżnicowanie jest też w Katanii, gdzie przeważają jedyne na Sycylii malowidła o tematyce waterfront, głównie w zabytkowej dzielnicy Katanii w San Berillo, która w ostatnich latach poniosła straty na skutek zniszczenia i przestępczości. Dzięki artystom streetowym i ich malowidłom na murach dzielnica ta na nowo odzyskała swoją świetność.

«Sztuka miejska dotarła na Sycylię z potrzeby dowartościowania pociągając za sobą postaci, osadzając się w osobliwości miejsc lub w pewnym zagadnieniu, przywołując tradycje, np. bożka Geniusza czy św. Rozalii w Palermo albo Liotru w Katanii. Sami artyści bawią się symbolami miasta», mówi Luisa Tuttolomondo.