Wywłaszczanie uchodźców: Nieładne posunięcie Duńczyków

Artykuł opublikowany 2 marca 2016
Artykuł opublikowany 2 marca 2016

Duńczycy nie chcą dzielić się swoim szczęściem, ryglują granice i znaczną większością przegłosowują zaostrzenie prawa azylowego. Nasza liczba tygodnia.

Duńczycy to zasadniczo mistrzowie Europy w byciu szczęśliwym. Nie miało tego zmienić nawet 21 tysięcy uchodźców, którzy od lata 2015 roku napłynęli do kraju. Jednak ostatnio atmosfera zrobiła się napięta.

Dlatego też Dania w mgnieniu oka zaostrzyła prawo azylowe, aby nie przerywać swego pasma szczęśliwości. Po tym, jak idąc w ślady Szwecji, jeszcze na początku stycznia wprowadziła kontrole na granicy z Niemcami, teraz parlament w Kopenhadze przyjął przewagą 81 głosów przeciwko 27 projekt ustawy, zgodnie z którą stróże prawa mogą rekwirować uchodźcom biżuterię i gotówkę o wartości powyżej 1o tys. koron (1340 Euro). Co więcej, utrudnione będzie sprowadzanie do kraju członków rodzin, a zezwolenia na pobyt – skracane. Obrońcy praw człowieka krytykują te zmiany w przepisach, uchwalone niefortunnie tuż przed Międzynarodowym Dniem Pamięci o Holokauście.

Konfiskowane pieniądze mają być przeznaczane na miejsca zamieszkania dla uchodźców, przede wszystkim jednak zapewne mają odstraszać przyszłych uchodźców, którym przyszłoby do głowy kierować na północ.

P.S. Dla wszystkich oburzonych: Niemcy w rejonach Bawarii i Badenii-Wirtembergii mogą zabierać uchodźcom kosztowności już od lat 90.