Z Europą, ale nie w niej

Artykuł opublikowany 31 stycznia 2006
opublikowano w społeczności
Artykuł opublikowany 31 stycznia 2006

Z przykrością stwierdzam, że ten artykuł nie został jeszcze poddany edycji i nie jest jeszcze opublikowany w żadnej grupie.

Czy różnice pomiędzy doświadczeniami brytyjskiej II wojny światowej oraz II wojny innych krajów europejskich mogły być powodem brytyjskiej obojętności wobec integracji europejskiej?

Gwardia Krajowa, racje żywnościowe, ewakuacja na wieś, piosenki Very Lynn i budzące emocje krasomówstwo Churchilla, odgrywają wielką rolę w zbiorowej pamięci Brytyjczyków o II wojnie światowej. A może to wojna błyskawiczna, intensywne bombardowanie największych miast Wielkiej Brytanii, trwające od września 1940 aż do maja 1941 roku, i towarzyszące jej schrony przeciwlotnicze czy wycie syren w czasie nalotów, to te obrazy, które ludzie najbardziej kojarzą z wojną. Przeciwnie, brytyjski nalot dywanowy Niemiec bardzo rzadko cechuje wspomnienia Brytyjczyków. W takich przypadkach jak te, wybiórcza natura wspólnej pamięci narodowej – wszystkich krajów – jest oczywista. Ale, podczas, gdy narodowa percepcja przeszłości może być, co najwyżej nieszkodliwym zbiorem faktów oraz autentycznych, osobistych wspomnień, nie można zapominać o tendencji do wyolbrzymiania pewnych wydarzeń i pomijania innych.

„Najświetniejsza godzina” Brytanii

Jako jeden z krajów nie okupowanych w czasie II wojny światowej i jako europejskie państwo nie leżące na kontynencie, zbiorowa pamięć Brytanii różni się od pamięci innych narodów europejskich. Miłe wspomnienie patriotycznej retoryki Churchilla i jego słynnej przyjaźni z amerykańskim prezydentem Rooseveltem, zainspirowało brytyjskie postrzeganie wojny jako anglosaksońskiego zwycięstwa nad kontynentalnymi siłami zła. W swojej mowie w Izbie Gmin 18 czerwca 1940 roku, Churchill zdopingował naród brytyjski ogłaszając, że jeśli stawią czoło Hitlerowi, to wtedy ”cała Europa będzie wolna, a życie świata przeniesie się na rozległe, nasłonecznione wyżyny”. W swoich licznych przemówieniach, Churchill skutecznie wykorzystał status wyspy Brytanii by przygotować państwo do „samotnej walki”, gdy zajęto Francję. A zatem, dla Brytyjczyków w tamtym czasie, II wojna światowa była samotną krucjatą, a w słowach Churchilla, kampanią, którą inni będą wspominać jako najświetniejszą godzinę Brytanii.

Mieszane uczucia

Po zakończeniu II wojny światowej w Europie, brytyjskie przymierze z Francją było krótkotrwałe, a ich związek szybko powrócił do bezwzględnej rywalizacji. Angielsko-francuska niechęć jest dzisiaj podsycana przez zbiorową pamięć narodową o wojnie po obu stronach Kanału La Manche. Chociaż nie jest to powszechnie podzielana opinia wśród dzisiejszych Brytyjczyków, ciągle utrzymuje się pewien zachwyt w postrzeganiu swojej pozycji jako narodu zwycięskiego. Pozostałości stereotypów niemieckich związanych z nazistami, nadal można napotkać po meczach piłkarskich między Niemcami a Brytanią lub w okolicznościowej komedii brytyjskiej - „Hotel Zacisze”. Cieszący się złą sławą odcinek szósty komedii: ‘Niemcy’ (1975), zawiera znane hasło „nie wspominajcie wojny”, które weszło do języka codziennego. Na szczęście jednak, to sięgające do przeszłości narodowe szufladkowanie należy już do rzadkości. Ale w sprawie integracji europejskiej, brytyjska pamięć narodowa o wojnie miała raczej głębszy wpływ na społeczną postawę wobec Unii i jej sąsiadów.

Spuścizna Churchilla

Churchill był zagorzałym inicjatorem integracji europejskiej. Jednakże, nie uważał, że Wielka Brytania powinna być częścią „Stanów Zjednoczonych Europy”, którą to ideę entuzjastycznie wspierał. Zamiast tego, Brytania miała być przede wszystkim franko-germańskim projektem, mającym na celu zapewnienie pokoju na kontynencie. Przełomowa odmowa Churchilla, by wstąpić do Europejskiej Wspólnoty Wegla i Stali (ECSC) w 1951 roku, prawdopodobnie, miała tkwić u źródła późniejszego brytyjskiego niezdecydowania wobec Europy. Wpływ przeświadczenia Churchilla, że „jesteśmy z Europą, ale nie jej częścią”, na dzisiejsze brytyjskie społeczne myślenie nie powinno być lekceważone. W końcu, został on powszechnie uznany za najwspanialszego Brytyjczyka wszech czasów w ogólnokrajowym głosowaniu w 2002 roku.

Ale to, o czym niewiele osób wie, i na co coraz częściej nalegają historycy, to fakt, że Churchill był często błędnie rozumiany w swoich poglądach co do pozycji Brytanii w Europie. Konserwatywny premier, Sir Edward Heath, utrzymywał, że Churchill sprzeciwiał się brytyjskiemu uczestnictwu w czasie tworzenia Wspólnoty Europejskiej, opartej raczej na okolicznościach niż na wspólnych zasadach. Jako zdecydowany realista, Churchill uznałby dzisiaj słabnące „specjalne relacje” brytyjskie ze Stanami Zjednoczonymi jako sygnał by dostosować się do zmiany czasów i włączyć się w europejską integrację. Churchill, w istocie, podjął wczesną próbę w kierunku tworzenia Unii Europejskiej w czerwcu 1940 roku, kiedy przedstawił generałowi De Gaulle zdumiewającą propozycję połączenia Francji i Brytanii pod względem politycznym, gospodarczym i militarnym. Jego gotowość z czasów wojny, by zjednoczyć Brytanię i Francję w jeden kraj, daje pewien obraz, w jaki sposób zareagowałby na międzynarodowe warunki, w obliczu których staje dzisiejsza Brytania. Może, gdyby ta przełomowa propozycja została w tamtym czasie publicznie ujawniona, zostałaby także przejęta przez brytyjską pamięć zbiorową i obecnie wywierałaby wpływ na powszechną opinię Brytyjczyków.