Za wasze koktajle!

Artykuł opublikowany 15 lipca 2009
Artykuł opublikowany 15 lipca 2009

Z przykrością stwierdzam, że ten artykuł nie został jeszcze poddany edycji i nie jest jeszcze opublikowany w żadnej grupie.

Kim byłby Big Lebowski z braci Coen bez swoich wstrętnych koktajli na bazie mleka i wódki?

Ale skąd pochodzi ten nadzwyczajny trunek, dzisiaj tak bardzo doceniany? Słowo koktajl jest otoczone tajemnicą i liczne są wersje łączone z pochodzeniem tego słowa. Ale uwaga, najpopularniejsza wersja nie jest najmniej dziwaczna!. Karczmarz zwany Flanagan miał córkę oraz wielkiego bojowego koguta. Obydwoje bardzo go lubili, jednak na nieszczęście ptak pewnego dnia zniknął! Drób zdezerterował a karczmarz ogłosił, że ten, kto odnajdzie żywe zwierzę i przyprowadzi je, będzie mógł poślubić jego córkę! Kilka dni później, oficer wojska przyprowadził koguta (który stracił swój ogon) i Flaganan postawił kolejkę całemu miastu. Ale jego córka, będąca pod wrażeniem, a jednocześnie przerażona swoim przyszłym mężem, zrobiła mieszankę z różnych butelek i w ten sposób odkryła nowy trunek, pity za zdrowie koguta. I ten „cock” z ładnym „tail” (ogon po angielsku) ochrzcił w ten sposób „cocktail!”

Ale skończmy z historią i przejdźmy do praktyki!

Dzisiaj koktajle degustuje się tak w barach jak i w domach i to w całej Europie! Jeśli przejedziecie przez Hiszpanię, będziecie mieli bez wątpienia przyjemność (lub nie) odkryć Calimotxo, mieszankę czerwonego wina i Coli, postrzeganą przez Francuzów jako herezję! Francuzi też zresztą mają wyobraźnię … nadmierną, ponieważ stworzyli koktajl „mały Gregory”. Idea narodziła się wraz z filmem „Człowiek pogryzł psa”, w którym pojawia się przede wszystkim Benoit Poelvoorde. W szklaneczce z ginem i tonikiem każdy przygotowuje „szaszłyk” złożony z oliwki i kostki cukru. Osoba, której oliwka wypłynie pierwsza musi zapłacić za kolejkę i wypić jednym haustem swój trunek…

Pozostając w temacie psów, bardziej narodowy jest Mad Dog, czyli Wściekły pies. Jest to polska specjalność złożona z wódki i grenadyny, które przygotowane zgodnie z zasadami sztuki, utworzą polską flagę wewnątrz waszej szklaneczki! Ale pomyślcie także o małej rundce na północ Włoch, gdzie Wenecjanie i Triesteńczycy nie będą się ociągać, aby dać wam spróbować Spritz. Ten drink pojawił się w regionie jeszcze za czasów dominacji austriackiej, żołnierze stworzyli go z wody gazowanej i białego wina. Dzisiaj młodzi ludzie dodają jeszcze kilka centylitrów Campari, ostry czerwony aperitif ze skórki pomarańczy i przypraw o bardzo kwaśnym smaku.

W końcu, dla najodważniejszych (i najodporniejszych) zostaje Advocaat pochodzący z Holandii, likier robiony z żółtek, cukru i alkoholu. Wrażliwe żołądki powstrzymują się…

Przepis: Mad Dog

- wódka - grenadyna - tabasco

Weźcie szklaneczkę i napełnijcie do połowy wódką. Wlewajcie grenadynę powoli wzdłuż ścianki, później posypcie tabasco i otrzymacie polską flagę w waszej szklaneczce. Ale uwaga na ponowne pojawienie się ognia tabasco po cukrze grenadyny!