Zamieszki w Atenach po śmierci piętnastolatka

Artykuł opublikowany 8 grudnia 2008
Artykuł opublikowany 8 grudnia 2008
Alexandros Grigoropoulos podobno rzucał kamieniami w samochód policji gdy został zastrzelony 6-go grudnia. Wydarzenie to spowodowało zamieszki, oraz protesty na Korfu i w Niemczech. 10-go grudnia grecka, włoska, szwajcarska oraz niemiecka prasa analizują przyczyny tych wydarzeń oraz ich konsekwencje dla rządu.

„Zdesperowane społeczeństwo” – Ta Nea, Grecja

Ten krytycznie nastawiony do rządu dziennik uważa zamieszki za oznakę desperacji greckiego społeczeństwa: „śmierć ucznia była tylko katalizatorem, zapalnikiem eksplozji będącej oznaką kumulowanej desperacji. Wielu młodych ludzi żyje ze świadomością, że nie mają przyszłości, że jest ona dla nich zamknięta. W pewnym stopniu prowokuje to u nich ślepą furię. Obywatele ukrywają się w domach i widzą, że wojna toczy się tuż za ich drzwiami. Dzięki Internetowi w domu mają wgląd w różne punkty widzenia, których wynikiem jest równowaga terroru. Przyczyną tego wydaje się być desperacja, a nie przemoc”. (Fotini Tsalikoglou)

(8.12.2008)

(zdj.: magicasland/flickr)

„Reakcja na kryzys gospodarczy” – La Repubbblica, Włochy

Lewicowo-liberalny dziennik stwierdza, że przyczyną zamieszek w Atenach jest kryzys ekonomiczny oraz ostrzega przed odradzającą się przemocą. „Zamieszki, które od dwóch dni mają miejsce w Grecji to pierwsza gwałtowna zachodnia reakcja na kryzys ekonomiczny oraz na brak odpowiednich środków ze strony rządu. Tragiczne wydarzenie z 6-go grudnia należy postrzegać w kontekście kryzysu oraz lęków uboższych kręgów społecznych. Dodatkowo przemoc skierowana jest przeciwko bardzo słabym instytucjom. Kostas Karamanlis (lider prawicowo-konserwatywnej partii „Nowa Demokracja”) dysponuje większością w parlamencie tylko dzięki jednemu głosowi, a w ciągu ostatnich kilku miesięcy został oskarżony o liczne nadużycia finansowe. Związki zawodowe zwołały strajk generalny 10 grudnia, by protestować przeciwko stałemu spadkowi warunków pracy. Ta środa mogłaby być ważna dla Grecji: byłby to pierwszy wielki atak huraganu ekonomicznego, który dotarł na zachód.” (Sandro Viola)

(8.12.2008)

“Skandal rządowy” - Tribune de Genève, Szwajcaria

(zdj.: magicasland/ Flickr)Dziennik ten postrzega głęboki kryzys w greckim społeczeństwie jako przyczynę niepokojów. „Przemoc ta jest głęboka. Greckie społeczeństwo jest w kryzysie – gospodarczym i moralnym. Ludzie stracili wiarę w państwo. Zaledwie półtora roku po wyborach konserwatywny rząd Kostasa Karamanlisa musi stawić czoła coraz to kolejnym skandalom. Wczoraj wszystkie partie potępiły postępowanie policji, na skutek zamieszek zarówno grupy lewicowe, jak i działające na rzecz praw człowieka i obywatela wzięły udział w demonstracjach w Atenach i w Salonikach. Związki nawołują do 24 godzinnego strajku w środę, i wszyscy z niecierpliwością oczekują na ten dzień. Rada miejska w Atenach już odwołała uroczyste zapalenie lampek na choince.” (Caroline Vallois-Yotis)

(8.12.2008)

“Tragiczny, odosobniony przypadek” – Frankfurter Rundschau, Niemcy

Jak twierdzi niemiecki dziennik, zamieszki w Grecji mogłyby postawić grecki rząd w niezmiernie dziwnej pozycji. „Nie można posądzać greckiej policji o bycie zadowolonej w ostatnich latach. Zwłaszcza w przypadku zwolenników autonomii, którzy co kilka miesięcy znajdują jakiś pretekst, by zacząć rzucać koktajle Mołotowa, przez co centrum Aten jest niebezpieczne, policja była szczególnie wyrozumiała. Defensywna strategia policji była skuteczna do czasu, gdy nikt nie był poważnie ranny. Dlatego też śmierć piętnastolatka z ręki policjanta była takim szokiem. To tragiczny, odosobniony przypadek, który nie poprawił sytuacji w kraju. Rozprzestrzeniające się w szybkim tempie zamieszki stawiają już zagrożony rząd w trudnej pozycji. Jeśli potrwają one dłużej, przyspieszą one dymisję konserwatywnego premiera Kostasa Karamanlisa.” (Gerd Höhler)

(8.12.2008)