Żelazna kurtyna Viktora Orbána

Artykuł opublikowany 13 lipca 2015
Artykuł opublikowany 13 lipca 2015

Jak ogłosił niedawno minister spraw zagranicznych Péter Szijártó, Węgry chcą uszczelnić swoją granicę z Serbią przed napływającą falą uchodźców budując wysoki na cztery metry mur. Kilku komentatorów zgadza się, że granice Europy muszą być chronione. Z kolei inni krytykują fakt, że to właśnie Węgry po 25 latach od upadku żelaznej kurtyny wznoszą nowy mur.

La Stampa, Włochy: Węgierski mur symbolem dyskryminacji

Zdaniem liberalnego dziennika „La Stampa" budowa muru na granicy węgierskiej jest wręcz niepojęta: „Pewnej sierpniowej niedzieli w 1989 roku rozpoczął się na Węgrzech upadek Muru Berlińskiego. 300 mieszkańców Wschodnich Niemiec przecisnęło się przez niewielką wyrwę w murze na granicy z Austrią idąc w kierunku przyszłości i wolności, podczas gdy węgierscy strażnicy graniczni udawali, że ich nie widzą. Nikt wówczas nie uwierzyłby, że zaledwie 26 lat później mające tak symboliczną przeszłość Węgry - kraj w którym w 1956 roku wybuchło powstanie przeciwko Związkowi Radzieckiemu - wybudują nowy mur. (...) Nie będzie to żelazna kurtyna, będzie to natomiast ściana hańby, rasistowski symbol dyskryminacji na tle etnicznym. (...) I jeżeli w Europę nie wstąpi ten sam duch, co w 1989 roku, powstaną mury podobne do tego, który buduje Orbán - wysokie i grube, dokładnie takie jak te, które wciąż istnieją w świadomości zbyt wielu Europejczyków". 

Világgazdaság, Węgry: Płot na granicy to przesada

Według liberalnego pisma gospodarczego „Világgazdaság" planowana budowa nowej „żelaznej kurtyny" to reakcja zbyt gwałtowna i nieuzasadniona: „W państwie, w którym demontaż żelaznej kurtyny stał się symbolem końca okresu dyktatury, ponowne jej wzniesienie uchodzi za szczególnie ostrą decyzję. (...) Żelazna kurtyna to najbardziej drastyczne rozwiązanie problemu uchodźstwa. Jej budowa ma sens wyłącznie wtedy, gdy stanowi ona rzeczywiste rozwiązanie. (...) 175-kilometrowy mur graniczny jest zupełnie przesadzoną reakcją na rzeczywisty problem nielegalnej migracji. (...) Obecna liczba migrantów nie uzasadnia budowy muru. Poza tym wydaje się, że budowa pochłonie ogromne środki pieniężne".

Pravda, Słowacja: Europa musi chronić swoje granice

Strefa Schengen może funkcjonować wyłącznie wtedy, gdy jej granice są chronione - tak lewicowy dziennik „Pravda" komentuje węgierskie plany budowy muru izolującego kraj od napływających uchodźców z Serbii: „Pomocy wymagają ludzie w potrzebie. Jednym z rozwiązań, w przypadku którego Unia Europejska mogłaby ponieść wspólną odpowiedzialność, jest model kwotowy. O wiele bardziej uzasadnione jest jednak wzmocnienie granic. Gdy w 2012 roku kontrole na granicy grecko-tureckiej zostały zaostrzone, liczba uchodźców znacząco spadła. Wowczas migranci skierowali się w stronę Bułgarii, natomiast kiedy i w Sofii podjeto decyzję o budowie nowego płotu na granicy z Turcją, liczba uchodźców spadła raz jeszcze. (...) Stąd właśnie obecny plan rządu Orbána. Coraz częściej słyszymy o tym, że Stary Kontynent staje się twierdzą, ale dostęp do Europy Środkowej (dla uchodźców) jest ograniczony. I nie jest to kwestia wyłącznie naszego sumienia, zdecydowanie ważniejszy jest tu zdrowy rozsądek". 

idnes.cz, Czechy: NIE dla kolejnej fali uchodźstwa

Dyrektor praskiego Instytutu Václava Klausa Jiří Weigl w artykule napisanym dla portalu informacyjnego idnes.cz zaznacza, że napływ uchodźców do Europy jest niewłaściwy i niebezpieczny: „Problemy biedy oraz konfliktów regionalnych nie są możliwe do rozwiązania poprzez przesiedlenie dotkniętych nimi ludzi do najbogatszych miejsc na świecie. Exodus musi zostać zatrzymany, a nie dodatkowo podsycany. Poza tym odbieranie szans biednym krajom poprzez sprowadzanie elit do Europy jest niemoralne. (..) Argument, jakoby Europa bez imigrantów miała się zestarzeć i umrzeć jest nieprzekonujący. Gdyby tak było, nie mielibyśmy ponad 50% stopy bezrobocia wśród młodych mieszkańców Europy Południowej. (...) To najwyższy czas, by wspomóc państwa Półwyspu Arabskiego, tak, by uchodźcy mogli w nich pozostać. Kraje przodujące w wydobyciu ropy naftowej ponoszą o wiele większą odpowiedzialność za ofiary konfliktu, w który same są uwikłane, niż dalekie państwa Europy Środkowej". 

28 krajów - 300 środków masowego przekazu - 1 przegląd prasowy. euro|topics przedstawia tematy, które poruszają Europę i odzwierciedla rozmaite poglądy, idee oraz nastroje.