Zmarł Richard C. Holbrooke – amerykański dyplomata i bośniacki mediator

Artykuł opublikowany 14 grudnia 2010
Artykuł opublikowany 14 grudnia 2010
13 grudni w Waszyngtonie w wieku 69 lat zmarł człowiek, który w młodości był ambitnym dziennikarzem, w latach 80-tych – bankierem, a ostatnio specjalnym wysłannikiem USA do Afganistanu i Pakistanu. Oto krótki życiorys mężczyzny, którego współpraca z czterema prezydentami z ramienia partii Demokratów odzwierciedlała punkty zainteresowania Amerykanów Europą.
Odszedł człowiek, który był częścią życia tak wielu w młodej Europie.

Hołdy dla amerykańskiego dyplomaty, któremu pękła aorta podczas spotkania z jego przyjaciółką, amerykańską sekretarz stanu Hillary Clinton i który od piątku przebywał w szpitalu stanie krytycznym, napłynęły z całej Europy. Brytyjscy politycy David Miliband i William Hague w komentarzach na Tweeterze złożyli swoje wyrazy uznania dla tego człowieka, który uosabiał amerykańską politykę zagraniczną. Holbrooke pracował jako cywil w Wietnamie (1962-69) i Moroku (1970-76) oraz był wysłannikiem USA do Kosowa i na Cypr w późnych latach 90-tych, gdzie szybko zniecierpliwił się skomplikowanym wstąpienia Cypru a nie Turcji do UE.

Radovan Karadžić – były przywódca bośniackich Serbów – przesłał swoje kondolencje z więzienia w Hadze. Jest tam przetrzymywany za zbrodnie wojenne dokonanych podczas bośniackiej wojny we wczesnych latach 90-tych. „Courrier des Balkans”, francuskojęzyczny portal internetowy na Bałkanach, wspomniał o Karadžicu w związku ze śmiercią Holbrooke’a, przypominając nam, jak ten pierwszy twierdził, że Halbrook obiecał mu „bezpieczeństwo”, jeżeli odejdzie z polityki. Hiszpański blog nazwał go „mężczyzną, który wiedział, jak negocjować”. Podobnie inni komentatorzy Ramón Lobo („El País”) opisuje Holbrooke’a jako „choleryka, onieśmielającego mężczyznę z obsesją na punkcie informacji, z lodowato-niebieskimi oczami i twardym, poważnym tonem głosu”. Większość podziela zdanie, że Holbrooke był osobą, która negocjowała z diabłem.

Pomimo ogólnie przeważającej obojętności, pewien młody Bośniak, który jako dziecko w czasie wojny podróżował po kraju w tym samum czasie, gdy Holbrooke negocjował układ pokojowy z Dayton w Paryżu w 1995 r., mówi, że czuje się jakby „umarł niemiły krewny”. Holbrooke nie jest dobrze znany w Niemczech, chociaż pomógł założyć Akademię Amerykańską w Berlinie jako centrum wymiany kultur i był tam ambasadorem w latach 1993-5. Dyplomata urodził się w Nowym Jorku, jego rodzice byli Żydami pochodzenia niemieckiego i rosyjskiego. Pozostawił trzecią żonę, Kati Morton, Amerykę, której będzie brakować kogoś o jego reputacji, i młoda Europę, która nie może się zdecydować, czy doznała straty.