"Zmemłani.pl": jedyny taki wywiad w sieci

Artykuł opublikowany 18 października 2013
Artykuł opublikowany 18 października 2013

Wywiad, który wiele wyjaśnia. O życiu, bólu, grzybach i przewadze "YOLO" nad "Lol" Maciej Kaczyński i Patryk Bryliński - twórcy bloga "Zmemłani.pl"

Cafébabel: Co Was tak zmemłało?

Zmemłani: Oczywiście - życie: długi, bolesny proces pogłębiania się poczucia winy, co jakiś czas urozmaicany smętnym rechotem.

Cafébabel: Pod postami na Waszym blogu pojawia się wiele pochlebnych komentarzy, na przykład: “fajne”, “(y)”, czy też “ciekawy tekst”. Czy jesteście zwycięzcami?

Zmemłani: Kolejne sygnały, świadczące że jesteśmy zwycięzcami, jeszcze bardziej utwierdzają nas w poczuciu porażki.

Cafébabel: Pytanie z kategorii: "współczesne zjawiska językowe". Co przemawia do Was bardziej - "Lol" czy "YOLO"?

Zmemłani: Zdecydowanie YOLO - bo trudno nie zgodzić się z zawartą w nim tezą, a oprócz tego dostaje się od niego na chwilę +5 do mocy. "Lol" to tonący ludek, a to nie kojarzy się dobrze.

*

Cafébabel: "Jak poznać, że kobieta na Ciebie leci?”, “Jak zdyskredytować rozmówcę”, “Jak być modnym” - “Zmemłani” udzielają porad, które zmieniają życie wielu Polaków. Co obudziło w Was żądzę dzielenia się nabytą do tej pory mądrością życiową?

Zmemłani: Poradniki piszemy głównie dla siebie samych, a wszystkie nasze rady są ostrzeżeniami: tak nie postępuj! Czujemy, że dzięki naszym anty-radom powoli stajemy się lepszymi ludźmi. Forma poradnika służy też tak naprawdę przemycaniu dręczących myśli, które snują się po naszych głowach i nie pozwalają spokojnie żyć.

Cafébabel: Jak tam magisterka?

Zmemłani: Dużo boleśniej brzmi pytanie - jak tam doktorat? (Maciek) Tym bardziej, że właśnie po raz kolejny dałem sobie więcej czasu na studia, czyli znowu z nich zrezygnowałem (Patryk).

Cafébabel: Co Panów na co dzień najbardziej denerwuje?

Zmemłani: To, że wciąż jeszcze nie pływamy jachtem po wyspach Kornati, pociągając leniwe łyki chorwackiego wina i spierając się o sens wiecznych wakacji.

*

Cafébabel: Jak reagujecie na zaczepki, że “Zmemłani” są niczym innym, jak tylko nieco zmodyfikowaną wersją “Make life harder”?

Zmemłani: Nie znamy swoich reakcji na tę zaczepkę - nigdy jej nie doświadczyliśmy! A MLH oczywiście lubimy i poważamy.

Cafébabel: Czy byliście już w tym roku na grzybach? 

Zmemłani: Nie. 

Cafébabel: Specjaliści przewidują, że niedługo już w ogóle nie będzie internetu. Co będziecie wtedy robili?

Zmemłani: Jezu, jakie to byłoby piękne! Dla mnie (Maciek) internet to przede wszystkim źródło cierpień, koszmarne miejsce, które wysysa z ciebie energię, emocje i czas, w którym obcujesz z setkami, tysiącami, milionami półidiotów, a jako że sam jesteś trochę jednym z nich - wszystkim tym za bardzo się przejmujesz. Marzę o świecie bez internetu, byłby piękny, szafirowo-rubinowy, z baldachimem, hamakiem i rąbaniem drewna przed rzuconą między zasnute mgłami wzgórza chatką, z kotem łaszącym się do nogi i psem, radośnie merdającym ogonem, z patrzeniem całe dni w rzekę, z zen, nirvaną i gromadką roześmianych dzieci!

*

Blog "Zmemłani" to nie jedyne miejsce, w którym Panowie Kaczyński i Bryliński dają upust swej kreatywności. Zapraszamy do zapoznania się z "Facecjami" i "Antkowi znowu nie wyszło".