Znaczenie bycia ''choosy"

Artykuł opublikowany 15 listopada 2012
Artykuł opublikowany 15 listopada 2012
''Stay hungry. Stay choosy”. Jest to reakcja ''wybrednej" młodzieży na koleją gafę popełnioną przez włoską minister pracy, Elsę Fornero, którą zaprosiła młodych leniwych Włochów, by w końcu wstrząsnęli całym systemem zatrudnienia i nie kaprysili, tylko łapali w lot wątpliwe oferty stażowe nazwane pracą. Redakcja cafebabel.com przedstawia znaczenie bycia ''choosy" w wybranych językach Europy.

Po ''bamboccioni" (wł. duże bobasy), dorośli Włosi, którzy mieszkają z rodzicami zdobyli nowe określenie w oczach całej Europy. Nie minęło nawet dwa dni od aroganckiej wypowiedzi pani minister, a już nieelastyczna społeczność w sieci utworzyła setki tumblr, grup na facebooku i blogów jak: ''choosy będziesz ty" lub ''choosy na urlopie", potępiając nieodpowiedni dobór słów i niefortunny pomysł, aby nazwać ''trudnymi", bezrobotnych z Bel Paese.

Kilka miesięcy temu wpadkę o charakterze językowym, miała również portugalska klasa polityczna. Oczywiście nie można winić najmądrzejszego z rządzących, zabrakło mu odwagi w skorzystaniu z przysłówków, mówiąc, że Portugalczycy nie wysilają się ''wystarczająco” i ograniczają się ''tylko" do emigracji.

Jak nazwają się młodzi ''wybredni" w pozostałych częściach Europy? W Niemczech na zbyt wymagających i wciąż niezadowolonych, mówi się ''sich die Rosinen aus dem Kuchen picken” dosłowne znaczenie to: wyjadać tylko rodzynki z ciasta. To dla smakoszy. Francuscy sąsiedzi, oskarżają: ''faire la fine boucle”, kogoś kto okazuje się zbyt grymaśny. Natomiast to, co Francuzi nazywają ''un jean loup aux dents longues”, to dosłownie wilk z długimi zębami, który okazuje się być zdecydowanie zbyt ambitnym. Nastepnym wyrażeniem transalpejskim jest: ''avoir les dents qui rayent le parquet” tzn. mieć zęby które mogą porysować podłogę. Tak, parkiet. C'est la France, bien entendu.

Pozostawiając ziemie Franków, przechodzimy do najbardziej malowniczego angielskiego wyrażenia ''nitpicking” , którego pierwotne znaczenie to: ''wyjmowanie gnid wesz z odzieży i włosów (!)'', które jest zbliżone do włoskiego ''fare le pulci”. Zdecydowanie dźwiękonaśladowczym, hiszpańskim przymiotnikiem, zwykle używanym w kontekstach żywieniowych jest: „es un tiquismiquis para comer”, co oznacza bycie wybrednym przy stole. Gorzej jest gdy Hiszpan nazwie cię ''quisquilloso” - taka postawa, może zaburzyć przysłowiową gościnność narodów iberyjskich.

Bycie ''choosy" czasem się opłacana. Mimo to, we Włoszech na razie młodzi są ''wybredni", i raczej ''głodni". Nie zważając na matczyne, ministerialne zalecenia, chcą kultywować grymaszenie. Przynajmniej do następnej gafy.

Fot.: (cc) Mario AV/Flickr