Zwierzęce gadanie

Artykuł opublikowany 12 kwietnia 2006
Artykuł opublikowany 12 kwietnia 2006

Z przykrością stwierdzam, że ten artykuł nie został jeszcze poddany edycji i nie jest jeszcze opublikowany w żadnej grupie.

Od czasów wieży Babel mamy więcej języków. A co ze zwierzętami? Czy one też porozumiewają się ponad granicami?

Na początku wszystko jest podobne: w Niemczech się miauczy, we Francji nazywa się to miaou, brytyjskie koty robią miaow. Również psy wydają się mieć Europejski język: niemieckie wau i francuskie ouah brzmią tak samo, podczas gdy angielskie psy szczekają już inaczej: wolf.

A pszczoły? Francuskie bzz jest takie samo jak niemieckie summ. Głos koguta wygląda wszędzie inaczej: w Niemczech robi on kikeriki, w Hiszpanii quiquiriquí, a we Francji cocorico. A co z krowami? Na niemieckiej lub angielskiej łące powinny one muczeć, jednak dalej na zachód, po francuskiej stronie, mleczna krowa robi nagle mech.

Tylko jak to tłumaczyć?