Wolność z Internecie: Trzymaj swoje ręce z dala od klawiatury!
Przyszłość Internetu coraz częściej wydaje nam się skrywać pod wielkim znakiem zapytania. W ostatnich miesiącach, sieć przeżyła poważne przeładowanie oburzeniem. Oficjalnemu zamknięciu portalu Megaupload towarzyszyła prawdziwa eksplozja nieprzejrzystych traktatów oraz porozumień międzynarodowych usilnie próbujących zwalczyć piractwo internetowe. Obywatele nie potrafiący znaleźć balansu pomiędzy ich wolnościami a obowiązkami w Internecie, wyszli na ulicę na ulicę w obawie przed rychłym końcem modelu „wszystko za darmo”. W czasach niepewności, obok członków Kościoła Kopimizmu, znajdziemy tych, którzy z grozą wyobrażają sobie czasy, w których za każde połączenie się z Internetem trzeba będzie płacić. Czyżby nie nadszedł najwyższy czas na domaganie się naszych e-praw? Jedno jest pewne. To czego nikt z nas nie byłby w stanie sobie wyobrazić, to „odklejenie” rąk od klawiatury na „rozkaz” polityków. (Karykatura: ©Kristof)
Isak Gerson, założyciel Kościoła Kopimistów: „kopiowanie to nie kradzież”
„Nie wierzymy w żadnego Boga” - mówi Isak Gerson. Ten detal nie przeszkodził jednak 20-letniemu Isakowi w założeniu Misyjnego Kościoła Kopimistów (nazwa pochodzi od połączenia dwóch angielskich słów: „copy” + „me”) - wspólnoty pozbawionej hierarchii, której to 6000 wyznawców namawia internautów z całego świata do dzielenia się każdego rodzaju plikami.
Moja droga, czy ty wiesz ile mnie kosztuje czytanie maili?
SOPA, PIPA, ACTA. Wiele skrótów, tylko jeden cel: pokonać piractwo informatyczne w celu ochrony praw autorskich. Zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Europie, pomimo sporów oraz niepewności, zanosi się na początek wojny cyfrowej, która ma szansę zmienić świat sieci i tym samym nasze codzienne życie. Co takiego wydarzyłoby się jeżeli pewnego dnia musielibyśmy zacząć płacić za każdą usługę zaoferowaną przez Internet? Damy wam tego przedsmak. Bezpłatnie (jak na razie).
społeczeństwo, portale społecznościowe, internet, literatura, techno-media
Wolność w Internecie: w poszukiwaniu e-praw
SOPA, PIPA, zamknięcie Megaupload, porozumienie ACTA... Zaledwie w ciągu kilku tygodni, z mocą większą niż kiedykolwiek, powróciła debata: wolność w Sieci a respektowanie praw autorskich. Postaramy się uporządkować wszystkie hiperłącza, prawnicze pojęcia i protesty.
kino, parlament europejski, muzyka, media, internet, ściąganie, techno-media
Konfiskujecie mi iPoda? Afera o ACTA
ACTA (ang. „Anti-Counterfeiting Trade Agreement”) to inaczej próba zalegalizowania międzynarodowych standardów dotyczących praw autorskich. Tekst traktatu nie uwzględnia jednak słowa „internet”, co wywołuje niepokój wśród internautów obawiających się cenzury oraz ograniczenia podstawowych wolności obywatela.
