Włochy: sto pięćdziesiąt lat składania kraju w całość
Obchody 17 marca 2011 r. sto pięćdziesiątej rocznicy Zjednoczenia Włoch mogą nie być huczne, z jednej strony z powodu antyberlusconizmu, z drugiej wskutek działań Ligii Północnej, partii głoszącej hasła secesyjne, która odmawia świętowania jedności Włoch. Sto pięćdziesiąt lat po stworzeniu państwa, Włochy są wciąż podlotkiem. Układanką, której brakuje elementów. Bloger i komik Beppe Grillo wyjaśnia cafebabel.com, że Bel Paese jest równie złożony jak Unia Europejska. Czy dlatego głos społeczeństwa obywatelskiego nie brzmi echem na korytarzach władzy? W każdym bądź razie, „made in Italy” nie króluje już na ulicach, nawet jeśli nie wszystko jeszcze stracone. Wystarczy jednak podążyć śladami Roberto Saviano, przemierzyć półwysep biegiem jak Pino Papaluca, ku czci ofiar mafii. Lub przyjrzeć się mitowi il Risorgimento we włoskim kinie. A więc Viva Italia i wesołego świętowania, przynajmniej tym, którzy chcą świętować. Fot.(cc) domenico_mascagna/flickr (http://www.flickr.com/photos/domenico_mascagna/)
Berlusconizm, Padania, nierówności... Czy należy świętować 150. rocznicę powstania Włoch?
Od 150 lat Włochy tworzą jedno państwo. Obchody rocznicy Zjednoczenia, które trwać mają przez cały rok, nie odbywają się jednak ani w atmosferze jednomyślności, ani radości.
lega nord, padania, best of cafebabel.com, tożsamość, nacjonalizm, silvio berlusconi
Kino i Risorgimento: stracona okazja na dobry film
Próbowaliście kiedyś wyobrazić sobie Garibaldiego w kowbojskiej apaszce Johna Wayne'a? Albo Mazziniego o sylwetce smukłej i wysportowanej jak James Stewart? Hollywood poprzez westerny ukazało Narodziny Narodu - to samo mogło być życiową okazją dla kina włoskiego. Niestety, Zjednoczenie [które nastąpiło w wyniku kilkunastoletniego procesu zwanego il Risorgimento] okazało się straconą szansą.
Beppe Grillo: „Nasz naród jest za stary i jakby tego było mało – jesteśmy bankrutami”
Giuseppe Piero Grillo (62 lata) jest krajowym celebrytą, blogerem i komikiem. Żonaty i z szóstką dzieci pewnie nie będzie świętował 150-lecia Włoch w 2011 r. Zabroniono mu występów w krajowej telewizji w połowie lat 80. po tym, jak wypadł z łask potężnych konglomeratów medialnych. Obecnie pisze blog i występuje jako komik. Giuseppe Grillo, specjalnie dla cafebabel.com, wyjaśnia, dlaczego nie świętuje sto pięćdziesiątej rocznicy powstania Zjednoczonych Włoch.
Maraton włoskiego fryzjera. Ku pamięci ofiar mafii
Ból Włoch zapisany jest w DNA obywateli. Narodowi bohaterzy polegli za Zjednoczenie kraju, w imię Wyzwolenia od faszyzmu i niewoli niemieckiej podczas II wojny światowej. Są jednak i tacy, którzy wciąż z tego samego powodu płacą życiem: w walce przeciwko mafii. Pino Papaluca, fryzjer-maratończyk postanowił przebiec całe Włochy, po 30 km dziennie, ku pamięci każdego z nich.
Made in Italy: starzejący się mit
Włochy za granicą są kojarzone częściej z przepychem renesansu niż z bohaterami walczącymi 150 lat temu o powstanie Zjednoczonego Królestwa Włoch. Odrodzenie to okres rozwoju kultury europejskiej, zapoczątkowany we Florencji, szybko rozprzestrzenił się w całej Europie i nadal funkcjonuje jako „włoski wzór”, w pełnym tego słowa znaczeniu. Dlaczego? Pozwolił on poznać Włochy, jeszcze przed ich powstaniem. To kraj, który opiera się na pięknie, ale obecnie jakby zatracił innowacyjny impet.
