Nive Nielsen, kim do cholery jesteś?

Artykuł opublikowany 9 lipca 2012
Artykuł opublikowany 9 lipca 2012

Nive Nielsen jest młodą, studiującą antropologię Inuitką. Jednym słowem – idealną ofiarą dla naszego redakcyjnego gonzo - Ovidiu Tataru - który na samym wstępie chciał artystce zadać pytanie, czy nie boi się przypadkiem, że pewnego dnia, z powodu coraz to szybciej postępującym roztapianiem się lodowców nie stanie się bezpaństwowcem, a inaczej ujmując – ofiarą globalnego ocieplenia klimatycznego. Wraz ze swoim ukulele oraz resztą zespołu „Deer Children” (dosłownie:„Dzieci jeleni”), Nive przybywa po raz pierwszy do Francji z zamiarem promocji swojego najnowszego albumu pt. „Nive sings!” - stanowiącego miksturę nordyckiego popu oraz grenlandzich tradycji Inuitów. Ovidiu zdaje się niewiele rozumieć z jej muzyki, ale mimo to udaje mu się przeprowadzić - zapewne pierwszy udzielony we Francji - wywiad z tą czarującą artystką. Zdięcia, dźwięk, montaż... to wszystko pachnie sabotażem wideo, w którym nasz gonzo-dziennikarz zasypuje wschodzącą gwiazdę pytaniami o Lady Gagę, Colina Farrella (Nive pojawiła się w jednym z jego filmów) oraz o seksualnie nadaktywnych kombojów. No cóż, Ovidiu bierze to na klatę – tym razem jakość wideo pozostawia wiele do życzenia. „To wszystko z powodu hałasującej jak traktor barowej lodówki (obok której usiedliśmy)” - tłumaczy Ovidiu.