Kwestie pieniędzy i kryzysu nie są na porządku dziennym berlińczyków, którzy potrafią skupić się na innych rzeczach, np. sztuce. „Bycie ubogim nie jest fajne, ale co tam” - oto powszedniość berlińskich ulic. Idea bardzo obiecująca dla kogoś z Bułgarii, oficjalnie najuboższego kraju UE, gdzie brak pieniędzy, w przeciwieństwie do taniego splendoru, nigdy nie będzie zaletą.
subskrybuj komentarze Pokaż komentarze w odwrotnej kolejności załaduj komentarze Dołącz do dyskusji
Masz coś do powiedzenia? Zrób to tutaj!
Czy już jesteś babelianinem? Log-in. Albo zarejestruj się!