Nazywajcie go Banks, Robert Banks lub po prostu Banksy. Jego imię to jedyna informacja, jaką dysponujemy o człowieku, który swoim graffiti naznaczył największe metropolie świata oraz polityczno-społeczne hotspoty, jak np. mur odgradzający Izrael i Zachodni Brzeg Jordanu. I jeszcze jedna wskazówka - Banks spaceruje obecnie gdzieś po ulicach Berlina. W tym roku debiutuje bowiem na Berlinalach swoim filmem o street arcie: Exit through the Gift Shop. Przed oficjalną projekcją materiału dyrektor festiwalu, Dieter Kosslick zapewniał, że angielski reżyser jest gdzieś na widowni. Pochodzącemu z Bristolu artyście od lat udaje się ukrywać twarz w cieniu własnej rosnącej sławy. Korespondenci Cafebabel podjęli wyzwanie i ruszyli tropem… lub co najmniej kilkoma.
Tłumaczenie: Aleksandra Sygiel
Zobacz galerię o:
17/02/10
Tags : alternatif, Berlinale, art de rue, art, Berlin.
0votes plus 0 votes moins
Lucian Freud: pośmiertna wystawa w Londynie
Marionetki w odstawkę
W Wilnie, architektura miesza się z tożsamością
Babelianie roku 2011 (12 zdjęć)
Związek Radziecki w ilustracjach
Demokratyczne wybory w Tunezji
15 października: z daleka od przemocy, oburzenie
Wiedeńska dzielnica Autofrei
Kocha, nie kocha… młodzi w Lublanie o ekologii
Paryż i bioróżnorodność: urodzajne miasto

subskrybuj komentarze Pokaż komentarze w odwrotnej kolejności załaduj komentarze Dołącz do dyskusji
Masz coś do powiedzenia? Zrób to tutaj!
Czy już jesteś babelianinem? Log-in. Albo zarejestruj się!