inside cafébabel

Nasz człowiek miesiąca: Lilian Pithan

Artykuł opublikowany 27 lutego 2014
Artykuł opublikowany 27 lutego 2014

Li­lian pi­sa­ła dla nas w tym mie­sią­cu o Ber­li­na­le, do­star­cza­jąc nam re­gu­lar­nie por­cji fa­scy­nu­ją­cych re­cen­zji i ory­gi­nal­nych spo­strze­żeń. Nasz czło­wiek mie­sią­ca opo­wia­da o swoim pierw­szym razie z Ca­fe­ba­bel i o za­le­tach i wa­dach dzien­ni­kar­stwa in­ter­ne­to­we­go.

Ca­fe­ba­bel: Opisz sie­bie w trzech sło­wach.

Li­lian Pi­than: Nie. Tak. Nie.

Czy zaj­mu­jesz się za­wo­do­wo?

Je­stem tłu­macz­ką i na­uczy­ciel­ką nie­miec­kie­go.

Ulu­bio­ne danie?

Gu­ja­ra­ti curry.

Ulu­bio­na eu­ro­pej­ska na­ro­do­wość?

Żadna, wszyst­kie są jed­no­cze­śnie wspa­nia­łe i strasz­ne – z róż­nych po­wo­dów.

Pierw­szy ar­ty­kuł/tłu­ma­cze­nie dla Ca­fe­ba­bel?

W 2009 roku, kiedy byłam sta­żyst­ką w nie­miec­kiej wer­sji ję­zy­ko­wej, ja­dłam ku­skus i no­si­łam ba­let­ki.

Naj­dziw­niej­szy sen, jaki kie­dy­kol­wiek mia­łaś?

Pa­mię­tam post-apo­ka­lip­tycz­ny pej­zaż, gdzie wszyst­ko zro­bio­ne było z trawy i pla­sti­ku. Kiedy we­szłam do ogrom­ne­go te­atru z atła­so­wą kur­ty­ną w neo­no­wym ko­lo­rze, wpa­dłam na roz­czo­chra­ne­go Al­mo­do­va­ra, który dał mi bu­kiet zwię­dłych tu­li­pa­nów.

Czym jest dla cie­bie Ca­fe­ba­bel? Jed­nym sło­wem.

Plu­sa­mi i mi­nu­sami pracy wo­lon­ta­riu­sza i bar­dziej ogól­nie, in­ter­ne­tu.

Ulu­bio­ny dział, ar­ty­kuł i autor Ca­fe­ba­bel.

Ulu­bio­ny dział to Kul­tu­ra, bo je­stem fanką sztu­ki. Ulu­bio­ny autor: Joel Lewin, z po­wo­du jego dia­bel­sko świet­nych po­my­słów i faj­nych zdjęć. Ulu­bio­ny tłu­macz (są tak samo ważni jak au­to­rzy!): Da­niel Sta­che­lin, po­nie­waż jest nie­sa­mo­wi­cie szyb­ki.

Naj­głup­sza rzecz, jaką zro­bi­łaś w życiu?

Nie na­uczy­łam się ja­poń­skie­go, kiedy byłam jesz­cze na tyle młoda, żeby mieć dobry ak­cent.

Naj­lep­sze miej­sce, które od­wie­dzi­łaś w Eu­ro­pie?

Książ­ki – mają w sobie wszyst­ko, co czyni Eu­ro­pę tym, czym teraz jest.

Mia­sto eu­ro­pej­skie, które chcia­ła­byś od­wie­dzić?

Li­zbo­na, z po­wo­du błę­kit­nych ka­fel­ków i sło­dy­czy.

Czym jest dla Cie­bie Eu­ro­pa?

Eu­ro­pa to sztu­ka, chmu­ry, pe­wien kon­ser­wa­tyzm, po­wie­ści, Lautréamon­ta, hi­sto­ria, teatr eks­pe­ry­men­tal­ny, tru­ją­ce re­kla­my, ubez­pie­cze­nia, pasta aglio olio, me­lan­cho­lia. Miej­sce, z któ­re­go za­wsze muszę ucie­kać, ale do któ­re­go ko­cham wra­cać.

Blog Li­lian Cur­ry­po­wer