inside cafébabel

Poznajcie Pawła - nowego redaktora naczelnego wersji polskiej

Artykuł opublikowany 7 grudnia 2016
Artykuł opublikowany 7 grudnia 2016

Paweł Wiejski – zapamiętajcie sobie tego polskiego imigranta we Francji, bo to za jego sprawą być może już niedługo powstaną Stany Zjednoczone Europy. Nowy redaktor naczelny polskiej wersji dla cafébabel porzucił wyprawy do nocnego z Dorotą Masłowską. Jednak na jak długo sery i bagietki będą w stanie zastąpić mu cebulę i ziemniaki?

Gdzie byłeś i co robiłeś tydzień temu?

Siedziałem w mieszkaniu i pisałem ostatnie prace zaliczeniowe na uczelnię. Oczywiście w ostatnim możliwym terminie. 

A jeszcze wcześniej?

Byłem stażystą w Komisji Europejskiej, barmanem w znanej warszawskiej klubokawiarni, studentem politologii, europeistyki i niestety też prawa.

Co łączy Cię z magazynem Cafebabel?

Ślepa, namiętna, bezkompromisowa i beznadziejna miłość do Unii Europejskiej. 

A z Robertem Lewandowskim?

Niewiele. Podobno mój brat wygląda trochę jak Robert.

Gdybyś mógł wybrać dodatkową narodowość, kim oprócz Polaka byś został?

Zdecydowanie Francuzem. Minęły zaledwie dwa dni, a już prawie udało mi się założyć związek zawodowy w cafébabel. Strajki i bagietki – czego chcieć więcej?

Gdzie można Cię spotkać w piątkowy wieczór?

W drodze na turniej Ultimate Frisbee. Albo na treningu Ultimate Frisbee. 

Najlepsza książka, najgorszy film?

Zaryzykuję wyjście na pretensjonalnego buca i powiem: „Gra w Klasy" Julio Cortázara. 

Najgorszy (a zarazem najlepszy) film jaki widziałem to na pewno Zoolander. 

Spacer po Łazienkach z Jadwigą Staniszkis czy wyprawa do nocnego z Dorotą Masłowską?

Nocny z Dorotą, bez dwóch zdań.

Ulubiona planeta?

W tym roku miewałem wątpliwości, ale chyba jednak wciąż Ziemia. Nigdzie indziej nie dają humusu.

Co z tą Polską?

Nie tracę nadziei, za którymś Razem się uda.

Twoja misja na nadchodzące 10 miesięcy w Cafebabel?

Zbudować Stany Zjednoczone Europy, tyle że bez Trumpa i z dobrą kuchnią.