kultura

1000 projektantów

Artykuł opublikowany 24 stycznia 2008
Artykuł opublikowany 24 stycznia 2008
Od sklepów po salony sprzedaży i od masowej konsumpcji po rynek dzieł sztuki, młodzi projektanci na Starym Kontynencie.

160 pozycji, trzydzieści lat pracy projektantów, można by powiedzieć całe pokolenie. Dom mody Artcurial, świątynia na rynku dzieł sztuki i spekulacji, wystawiła na sprzedaż 16. grudnia dzieła swoich podopiecznych. Rozpoczęły się gorące licytacje wielkich nazwisk, które są już klasykami, ale również trzydziestolatka, ulubieńca wypromowanego przez kolekcjonerów po kilku piorunujących projektach.

"Jeszcze kilka lat temu w ogóle nie znałem świata galerii" - śmieje się Cédric Ragot, wykształcony na kierunku wzornictwa przemysłowego. Dziś na koncie ma pięć lub sześć telefonów dla Alcatela, buty snowboardowe dla Salomona, buty motocyklowe dla Pumy, projekt roweru, współpracę z L'Orealem i EDF. Swoim nowatorstwem zasłużył sobie na nagrody i dyplomy, a nawet na "gwiazdę designu", przyznaną w październiku 2007 za robota "Wifi", narysowanego dla Meccano.

©Cédric Ragot Design

Ale to przedmioty bardziej praktyczne popchnęły go przed scenę. Odkrył go Giulio Cappellini, mistrz włoskiego design, który w małym salonie meblowym zauważył "skandaliczny" taboret autorstwa młodego Francuza i zaproponował wystawę w Mediolanie.

Prasa śledzi trendy

"Ludzie mają trudności z połączeniem przedmiotu dekoracyjnego, wystawionego w galerii, z produktem przemysłowym, użytkowym" - komentuje Cédric Ragot, który optuje zawsze za sztuką dla wszystkich. "Proces tworzenia jest zawsze ten sam, adaptujemy swoje pomysły do możliwości materiału".

Połączyć piękno i użyteczność, ot, cała sztuka... która przynosi zysk. We Francji nie ma gazety bez rubryki "design", od bardzo poważnego dziennika "Le Monde" do kobiecej "Biby", poprzez niszowy miesięcznik "Art Magazine". "Aby symbolicznie wyrazić przemiany firmy w ciągu ostatnich lat, Ikea zleciła projektantom wykonanie dziesięciu mebli i przedmiotów dekoracyjnych" - donosi pierwsza gazeta. Dodatek dotyczący trendów drugiej podchodzi do kwestii bardziej wybiórczo - "Trącamy się kieliszkami designersko" - i przedstawia korek do degustacji narysowany przez Christian Biecher dla Ruinart i "futerał-wiaderko na szampana" Dom Perignon sygnowane przez Australijczyka Marca Newsona. Lepiej ich nie dotykać, kiedy poznamy propozycje innego artykułu: "Jak podarować sobie klasyka designu i nie zbankrutować?"

Dobre plany

Jeśli mało obchodzi was styl "vintage", lepiej przyjąć kierunek na sklepy wystawców. To oni tworzą pierwowzory dla projektantów, za ich zgodą. U nich można liczyć na pewne, nowe i względnie dostępne meble, pod warunkiem, że nie oszalejecie na punkcie modelu łączącego luksusowe materiały i kosztowne wykonanie.

1000 chairs (Foto: ©Taschen)Jeśli chodzi o aukcje, warto pojeździć poza miasto, na aukcje regionalne które kryją przedmioty i meble niedawne, a więc przystępne. U antykwariuszy za to wyszukacie meble i przedmioty wytworzone dawno, pokryte patyną czasu.

Natomiast co do wyprzedaży garażowych i handlowania antykami, warto rzucić okiem na "1000 lights" i "1000 chairs" ("1000 świateł" i "1000 krzeseł") wydawnictwa Taschen (dobrze się składa, wydawnictwo to jest międzynarodowe). Albumy te mogą uzbroić was w wiedzę, która pomoże rozpoznać dzieła i wytropić podróbki. Kupowanie w Internecie? Na własne ryzyko, podróbek jest tu mnóstwo, zwłaszcza pochodzących z Włoch, gdzie ich tworzenie jest dozwolone!

Młodzi obiecujący

"Uzależnienie od wzornictwa" czyha na każdego, jak to szkicuje ilustrator Jean-Philippe Delhomme w albumie wydanym przez Thames i Hudson. Tym bardziej że ten ostatni snobizm nie zna granic! Liczni mali "Starckowie" prezentują dziś swoje dzieła w całej Europie.Philippe Starck (Fot.: ©StarckTing/flickr)

Dwaj Francuzi, bracia Ronan i Erwan Bouroullec, przenikają w ten sposób do największych wystawców takich jak Capellini, Vitra, linia Roset i galeria Kreo.

Claudio Colucci jest rozpoznawalny po wesołych kolorach kolorach projektów i surrealistycznych wzorach. Jamie Haynon jest z kolei ostatnim prowokatorem na hiszpańskiej scenie, za swoją barokową twórczość uznanym przez angielski magazyn "Wall Paper" za jednego z 10 liczących się projektantów...

Od czasów Monachium Konstantin Grcic odrzuca racjonalny design, wyuczony w Royal College of Art w Londynie. Inna prestiżowa instytucja, Design Academy w Eindhoven, dodała skrzydeł Helle Jongerius. Jako humanistka wzornictwa przemysłowego, niepokoi się ona, z charakterystyczną dla niej złośliwością, że estetyka przedmiotu często góruje nad użytkowością. Refleksja ta zbiega się z analizą Cédrica Ragot. Jeśli design spotkał się z taką popularnością, to ponieważ jest ostatnią wartością dodaną. Jakością, której marketing nie omieszkał wykorzystać.