kultura

Bogowie i bohaterowie

Artykuł opublikowany 18 stycznia 2007
Artykuł opublikowany 18 stycznia 2007

Jak wiadomo piłka nożna jest młodszą siostrą światowej literatury, ponieważ tak jak ona zna wszechmocnych bogów, krwawe bitwy i upadłych bohaterów.

Natychmiast powracamy myślami do ostatnich finałów Mistrzostw Świata w piłce nożnej, kiedy to bożyszcze piłki Zinedine Zidane z wdziękiem zadał cios prosto w głowę umierającemu bykowi włoskiej obrony Marco Materazziemu i, z którym to ciosem zakończył natychmiast swoja, znajdującą się w najwyższym punkcie, karierę.

Scena okazała się wystarczająco groteskowa, jak u Kafki. Jak wiadomo w opowiadaniu "Przemiana" nieszkodliwy urzędnik przeobraża się w chrząszcza. Dlaczego wiec środkowy napastnik francuski nie miałby się przemienić w hiszpańskiego walecznego byka?

Francuz mówi jednak chętniej o problemie Corneilla. Poeta Pierre Corneille był specjalistą od tragicznych konfliktów. Przykładowo bohater "Le Cid", Don Rodrigue, zabija ojca swojej ukochanej po czym prosi ją o rękę. Równie trudnego wyboru musiał dokonać Zidane: tytuł mistrza świata czy obrona godności? W końcu gracz przeciwnej drużyny Materazzi oznajmił, iż jest zainteresowany siostrą Zidane’a w kontekście seksualnym.

Również drużyny narodowe Hiszpanii i Włoch mogą tragiczne konflikty opisać sięgając do prozy. Hiszpanie mają Don Kiszota i jego walkę z wiatrakami. <>Quixotesque jest dla nich synonimem ich próby uzyskania Mistrzostwa Świata. Natomiast Włosi przyglądający się rozpaczliwie swojej Lidze taplającej siew bajorze korupcji, myślą o Dante Alighierim i piekle w "Boskiej Komedii". Dla nich niewątpliwie są to sceny dantejskie.