kultura

Diversidad: hip-hop łączy Europę

Artykuł opublikowany 18 stycznia 2011
Artykuł opublikowany 18 stycznia 2011
Różnorodność, diversidad, diversité, diversity, diversità, pазноврсност, raznovrsnost, diversidade... Wspólny kulturalny projekt dwudziestu artystów hip-hop ze wszystkich krańców Europy stworzony przy wsparciu Instytucji UE! Bośniacka dziennikarka przebywająca obecnie w Paryżu spotkała się z największymi talentami europejskiego hip-hopu.

Raczej spokojne, piątkowe popołudnie w „104”, kontrowersyjnym centrum kulturalnym, powstałym przed trzema laty w robotniczej dzielnicy północno-wschodniego Paryża. Dwudziestu artystów hip-hop, raperów, piosenkarzy i beat-makerów z dwunastu europejskich krajów zaangażowanych w projekt muzyczny „Diversidad” czeka na próbę. Część z nich śpi na kanapach, reszta udziela wywiadów.

Piwo – piąty element hip-hopu

Nagranz w Brukseli, w 10 dni, co równa się 150 piwomMimo że właśnie go zbudziłam, Frenkie, bośniacki raper, jest w dobrym humorze i chętny do rozmowy: „Kiedy zaproponowano mi udział w tym projekcie, nie zastanawiałem się ani chwili. Odłożyłem na bok swoją karierę i dałem z siebie wszystko dla ‘Diversidad’. Nie pomyliłem się! To niesamowite przeżycie, doskonała okazja, żeby zaprezentować się przed europejską publicznością”. Tego, czego mi nie zdradził sam, dowiedziałam się z making-off nagrania – Frenkie jest bowiem prawdziwym amatorem piwa, które nazywa „piątym elementem hip-hopu”. Dał temu dowód, wypijając piętnaście butelek tego trunku podczas pierwszego dnia nagrań! Dołącza do nas Orelsan, francuski raper, znany ze swoich słownych wybryków. Jest bardzo popularny we Francji, dlatego cieszy się wielkim powodzeniem wśród lokalnych dziennikarzy. „Nie nudzi Cię zbytnio ciągłe odpowiadanie na te same pytania?”, rzucam mu z pełną świadomością tego, że zaraz zapytam, dlaczego dołączył do projektu „Diversidad”. „Ależ nie, nie sprawia mi to problemów, dzięki temu doskonalę swoją przemowę!”, żartuje Orelsan.

Rap a instytucje UE

Historia „Diversidad” wiąże się przede wszystkim z singlem nagranym w 2008 r., w ramach roku dialogu międzykulturowego, pod egidą European Music Office, organizacji zajmującej się sektorem muzycznym w instytucjach UE. Jego sukces był tak wielki, że Komisja Europejska postanowiła poprzeć drugą edycję tego projektu. Pomijając całą tę historię, Europę i różnorodność kulturową, pokonane zostały tu bariery językowe, co czyni „Diversidad” wyjątkowym muzycznym projektem. Dwudziestu artystów z dwunastu krajów Europy spędziło dziesięć dni w studiu w Brukseli, nagrywając album, na którym znalazło się czternaście kawałków. Rezultat jest doskonałym wcieleniem ducha współczesnej, europejskiej kultury miasta. W lutym, po wydaniu płyty, artyści ruszą w trasę po najważniejszych europejskich festiwalach.

„Na samym początku nie wiedziałem, co mnie czeka. Zgodziłem się wziąć udział w projekcie, kiedy dowiedziałem się, że jest on finansowany przez Komisję Europejską”, wspomina Orelsan. „Wszystko się udało. Mogliśmy robić to, co chcieliśmy. Na dodatek wykształciła się między nami prawdziwa więź. Pochodzimy z różnych krajów, nie mówimy tym samym językiem, ale wiele nas łączy i bardzo szybko nawiązaliśmy kontakt.”

„Zadaniem instytucji takich jak Komisja Europejska jest finansowanie i pomoc przy projektach kulturalnych, nie chodzi tu jednak o to, że mogą nas kupić”, tak Frenkie kwituje to osobliwe przymierze rapu i instytucji UE.

Zjednoczeni w różnorodności!

Próba zaczyna się. Atmosfera się zagęszcza. Pierwszy kawałek „The eXperience”, który rozpoczyna album, uwalnia niesamowitą energię. Teksty napisane są po angielsku i francusku, ale również po bośniacku, chorwacku, portugalsku, szwedzku i niemiecku, więc jeśli nie jesteś poliglotą, nie zrozumiesz wszystkiego. Pozostaje muzyka, która doskonale tłumaczy emocje. Dalej kawałki łączą się w jedną całość. Słuchając „Cooking in the pot”, pewnego rodzaju dialog między Marcusem Price’m, szwedzkim artystą, a Orlesanem, który odpowiada mu po francusku, można zrozumieć, do jakiego stopnia praca i rozrywka są nierozłączne we wspólnocie europejskiej. Mariama jest niemiecką artystką, która śpiewa po angielsku. Kiedy pojawia się na scenie ze swoją gitarą, żeby zagrać kawałek „On my way”, nieliczni świadkowie tej próby zatapiają się w jej głosie. Odbiera nam mowę. Inna uczestniczka projektu Rémi, z chorwackiej grupy Elemental, ma nadzwyczajną moc, mieszanka ekstremalnej siły z nerwowym wdziękiem, który emanuje z jej głosu i gestów. Na scenie nie widzi się nikogo poza nią. Jednak mimo różnorodności i silnych osobowości, które tworzą grupę, na scenie sprawiają wrażenie dobrze zgranego zespołu… Czy język hip-hopu zburzy Wieżę Babel?

Już wkrótce

Album: 11 lutego w całej Europie

Trasa: 13 stycznia - Eurosonic Festival, Groningen, Holandia. 21 maja – Wiedeń, Austria. Potem na wszystkich letnich festiwalach europejskich.

Wystawa: W 2011 roku, w wielu stolicach europejskich zostaną zorganizowane wystawy graffiti

Fot. Klatka z videoklipu „I got it”, okładka albumu, videoklipy/dzięki uprzejmości „Divesidad”