kultura

Don Pasta: gastrofilozofia

Artykuł opublikowany 16 czerwca 2010
Artykuł opublikowany 16 czerwca 2010
Daniele di Michele, alias Don Pasta, Włoch pochodzący z Salento, a mieszkający obecnie w Tuluzie, na południu Francji. Szef kuchni i orkiestry; DJ, kucharz, ekonomista, ekolog. Jego zawód: łączenie składników, muzyki i kultur z różnych zakątków Alp.

W pustym audytorium mija południe. Daniele di Michele alias Don Pasta czeka na tarasie przed modnym barem. Mimo że nie ma przy sobie swoich naczyń, rozmowa z nim jest jak przygotowywanie smacznego posiłku. Na przystawkę mówimy o specjalnościach francuskiego regionu Franc-Comté [Daniele deklaruje się „uzależnionym od comté” (francuski ser, specjalność regionu)]: kiełbasa z Morteau w serze cancoillotte ożywia rozmowę. Następnie wytrawne danie główne: życie i twórczość zakochanego w muzyce, gotowaniu i Francji Włocha. A na deser miękniemy zachwyceni prawdziwym przysmakiem: Don Pasta mówi pięknym francuskim, w niesamowicie szybkim tempie, z nieznacznym włoskim akcentem, wtrącając od czasu do czasu regionalizmy z Tuluzy.

Ze swoją francusko-włoską ekipa Don Pasta objechał całe Włochy

Karierę zaczął we Włoszech, pod koniec lat 90. ubiegłego wieku, od mieszania różnych gatunków muzyki. Potem było stypendium we Francji. Za dnia student Erasmusa, w nocy DJ w klubie Guinguette Pirate a la Favela Chic, to wreszcie w sercu Montmatre odkrył swoje powołanie: mieszanie muzyki, kuchni i kultur. „Pracowałem w barze senegalskim, Dżungla Montmatre. Jest to flagowe miejsce, gdzie mieszają się różne narodowości. Przychodziło tam wielu Senegalczyków, obieżyświatów i ja, Włoch miksujący funk, reggae i soul!” - mówi Don Pasta i wtrąca anegdotę, którą opowiadał już pewnie setki razy, zawsze z takim samym entuzjazmem: „Pewnego wieczoru przed zamknięciem kluby, o drugiej nad ranem, ostatni goście poprosili mnie, abym poszedł do kuchni i ugotował dla wszystkich makaron. Z tygodnia na tydzień stało się to tradycją. To wtedy nadano mi przydomek Don Pasta. Także wtedy narodziły się moje plany na przyszłość. Food Sound System, In the Food of Love, Cook and Roll Circus: książka, dwa spektakle, połączenie przepisów kulinarnych z historią i muzyką. „W moim rodzinnym Salento jest taka tradycja, że ugościć kogoś, to dać mu coś do jedzenia... Dużo jedzenia! Kuchnia jest swego rodzaju miejscem spotkań innych dziedzin sztuki. Często, gdy gotujemy, czy to we Francji, we Włoszech, czy gdzie indziej, słuchamy muzyki i czasem jakiś utwór przypomina nam daną potrawę. W zasadzie to jest to, czym chciałbym się dzielić z innymi.

Sos wielonarodowościowy i antyrasistowski

Don Pasta stał się jednocześnie szefem kuchni i orkiestry. Razem ze swoją francusko-włoską grupą Cook and Roll Circus przedstawił la Botte du Nord au Sud wiosną tego roku. Show powstały wokół tego, co artysta robi najlepiej: „La Pasta”. Daniele gotuje przed publicznością swoją specjalność: makaronem z autorskim sosem wielonarodowościowym i antyrasistowskim: „Jest to sos z dużą ilością przypraw, niezbyt często robiony we Włoszech, a nawet na Sycylii” - wyjaśnia Don Pasta. „Właśnie to uważam za interesujące, dlatego że używanie przypraw to wynik wpływów arabskich, które objawiają się w dziedzictwie kulturowym i kulinarnym wyspy. Dogłębnie zainspirowany przez kuchnię włoską, Don Pasta uważa, że tradycję najlepiej zachowuje się, mieszając ją z innymi. „To podstawa wszystkich kuchni świata, dane danie jest zawsze wynikiem pewnej dynamiki, takiej teorii właśnie bronię, robiąc mocno przyprawione polpette ['klopsy mięsne'].

Jego przepis to miszanka fariente i otiumDon Pasta jest także zagorzałym zwolennikiem gotowania na bazie dobrych składników: „Pochodzenie produktów ma kluczowe znaczenie. Na scenie tłumaczę na przykład, że sos pomidorowy należy robić w sierpniu. Poszanowanie dla pór roku - oto zasada dobrej kuchni. Martwi się wprowadzaniem organizmów genetycznie modyfikowanych, denuncjuje ograniczenia, którym podlega rolnictwo i które ignorują zasady ekologii: „To początek katastrofy kulturowej, właśnie dlatego uwrażliwiam na jakość produktów”. Dosyć katastroficznie widzi też Don Pasta sytuację w swojej ojczyźnie: „Moja historia jest przykładem na to, jak cudzoziemiec zdobywa dla swoich projektów wiarygodność za granicą, podczas gdy w jego własnym kraju jest to niemożliwe. Na drodze moim planom we Włoszech stanął nieprzejrzyste procedury wyboru projektów. Oto jeden z powodów, dlaczego Włochy znajdują obecnie się w dosyć opłakanym stanie.

Mimo że na stałe we Francji, duchem Don Pasta ciągle przebywa w Italii. Po zakończeniu Tournee Cook and Roll Circus, artysta animuje publiczność rzymskich squatów, gdzie wraz z włoską ekipą organizuje występy producentów rolnych, mające bronić włoskiego rolnictwa, jego ziem oraz dziedzictwa kulturowego i kulinarnego. Aby ochronić tę cząstkę duszy Włochów, która tak podoba się Francuzom - dolce farniente – ‘słodkie nieróbstwo’. Jej sekretny przepis bazujący na otium (po łacinie ‘zabawa’, ’przyjemność’) jest od wieków pieczołowicie przechowywany po drugiej stronie Alp.

Zdj.: ©Luca Innocenzi/Flickr