kultura

Gej Dumbledore i śmiercionośne prawa autorskie

Artykuł opublikowany 22 października 2007
Artykuł opublikowany 22 października 2007
Francuskie i niemieckie przekłady siódmej i ostatniej powieści J.K. Rowling "Harry Potter and the Deathly Hollows" ukażą się pod koniec października - ale pirackie tłumaczenia były dostępne zaledwie kilka dni po lipcowej publikacji angielskiego oryginału.

Angielska wersja książki Harry Potter and the Deathly Hollows ukazała się 21 lipca 2007 roku, natomiast francuscy i niemieccy czytelnicy musieli czekać trzy miesiące na swoje wersje językowe. Słynna powieść J.K. Rowling jest chroniona międzynarodowym prawem autorskim, co oznacza, że nielegalne jest kopiowanie tekstu bez pozwolenia właściciela praw do niego. Nielegalne jest również tworzenie dzieł pochodnych, prac twórczych w znacznym stopniu na nim opartych, takich jak tłumaczenia - chyba, że za pozwoleniem właściciela tych praw.

Jak zostać piratem

Niektórzy tłumacze czerpią zyski, umieszczając wczesne pirackie przekłady w sieciach peer-to-peer - takich, jak Kazaa czy BitTorrent - do ściągnięcia w zaledwie trzy minuty. Pieniądze pochodzą z reklam, umieszczanych na ich stronach przez innych. Brytyjskie wydawnictwa, takie, jak Bloomsbury, oraz ich prawnicy robią wszystko, co w ich mocy, by szybko wytropić i usunąć nielegalne tłumaczenia.

Do grup tłumaczy amatorów należy internetowa wspólnota fanów "Harry auf Deutsch" ("Harry po niemiecku"). Zdarzają się również godne uwagi jednostki, jak szesnastoletni Francuz z Aix-en-Provence. Do 4 sierpnia 2007 roku, a więc w zaledwie kilka dni od lipcowego wydania oryginału, zdołał przetłumaczyć 759 stron "Harry Potter and the Deathly Hallows". Tłumaczenie książki do własnego użytku nie jest przestępstwem, ale dzielenie się nim w sieci - już tak. Najwyraźniej fani Pottera nie mogą się doczekać, żeby sprawdzić, czy czarny charakter Voldemort zdołał pokonać młodego bohatera w okularach.

Jak napisał blogger internetowy bodo w artykule na temat nielegalnego węgierskiego przekładu książki, tendencja, by gorączkowo tłumaczyć tomy o Potterze, gdy tylko się ukażą, jest przykładem "syndromu imprezy za ścianą". "Internet wykreował globalnie zsynchronizowaną sferę mediów. Warte wiele milionów dolarów działania marketingowe z jednego rynku, przeciekają na inne rynki i generują popyt, chociaż nie ma jeszcze podaży".

Rycerze praw autorskich

Nowoczesna technologia pomaga tropić piratów. "Uczymy serwery FreeTranslation.com jak tworzyć rejestry 'nie odnalezionych słów' - słów, które nie są rozpoznawalne przez translatory", mówi Jay Marciano, dyrektor Machine Translation Development, na blogu na temat na temat procesu automatycznego wyszukiwania nielegalnych tłumaczeń Harrego Pottera. "Jeśli słowa takie jak 'Hermiona' (bohaterka książki), 'Dumbledore' (czarodziej, 'dobry' dyrektor szkoły) czy 'Voldemort' (arcywróg Harrego) pojawiają się w naszych rejestrach z dużą częstotliwością, możemy spokojnie odgadnąć tłumaczoną treść".

Armia agencji zwalczających fałszerstwa bezpośrednio alarmuje wydawnictwa, jeśli znajdzie materiały, które wydają się naruszać ich prawa autorskie. Następnie prawnicy podejmują działania zmierzające do zablokowania stron internetowych, co zwykle trwa dwa do trzech dni. Oczywiście, różnice wynikają z chęci właścicieli niektórych stron do współpracy.

"Harry po niemiecku" - Wspólnota tłumaczy

(Photo: Carlsen Verlag GmbH, 2007)W 2000 roku Bernd Koeleman oraz jego córka założyli stronę "Harry po niemiecku" ("Harry-auf-Deutsch", HaD). Każdy, kto się zarejestruje, otrzymuje 2,5 strony tekstu, a następnie odsyła do HaD tłumaczenie. Inni uczestnicy robią korekty. Prawa autorskie pozostają nienaruszone, bo tylko ci, którzy posiadają oryginał, mogą wziąć udział w akcji, a ściąganie jest możliwe tylko w zamian za usługę tłumaczenia. Przy okazji powstał również najobszerniejszy leksykon "potterologii". Wspólnie przetłumaczono tomy 5, 6 oraz 7. Tymczasem, pedagodzy chwalą projekt, jako "nowy rozdział w wirtualnej nauce i lekturze".

Faza tłumaczenia trwała 6 tygodni, tłumaczenie błyskawiczne powstało w 48 godzin. Jak długie były przygotowania?

W sumie około czterech miesięcy.

Kto współpracuje z "Harrym po niemiecku"?

Wspólnota, składająca się z około 8000 uczestników, jest bardzo barwna. Mają oni od 12 do 50 lat i pochodzą ze wszystkich grup zawodowych. Na forum jest również wątek prezentacji. Tym, co łączy wszystkich, jest entuzjazm dla powieści J.K.Rowling. W zależności od liczby postów, prowadzone są "rankingi domów", od mugoli do Szefa Wizengamotu.

Czy zakończenie cyklu o Harrym Potterze oznacza również koniec HaD?

Nie, w następnej kolejności planujemy się zabrać za powieści fantastyczne z USA, a potem za podobną tematykę, we współpracy z angielskojęzycznymi wydawnictwami.

Fot.: (Carlsen Verlag GmbH 2007); Strona główna (C4Chaos/ Flickr)