kultura

„Kasia i Tomek” w wersji tureckiej: tupet, feminizm i gra społeczna

Artykuł opublikowany 24 września 2012
Artykuł opublikowany 24 września 2012
„Dziewczyna, chłopak” czyli historia stara jak świat. Od czasów Adama i Ewy następowały po sobie kolejne, w niczym do siebie niepodobne, wersje biblijnego serialu. W roku 1997 pewien mieszkaniec Quebecu, na fali boskiej inspiracji, stworzył serial Dziewczyna i chłopak (odpowiednik polskiego serialu „Kasia i Tomek” ), gdzie z szyderczym uśmiechem obnaża relacje damsko-męskie.
Sukces był tak duży, że kanadyjski pierwowzór doczekał się ponad dwudziestu kontynuacji na całym świecie. Turcja, dzięki reżyserce Müge Turali, jako jedna z ostatnich państw uległa temu katodycznemu zjawisku, odcinając się całkowicie od wszelkich religijnych inspiracji.

Zemsta rozrywki

Zwięzły format serialu „Dziewczyna, chłopak” składający się z krótkich, prześmiewczych scen przerywanych muzycznymi wstawkami, ułatwił proces adaptacji, co przyczyniło się do rozpowszechnienia tego typu produkcji na całym świecie. Jednak w kraju, w którym ekrany pełne są płaczliwych bądź burzliwych melodramatów, wprowadzenie odrobiny frywolności było nie lada wyzwaniem. W obliczu sceptycyzmu kanałów telewizyjnych, potrzeba było nieustępliwości pewnej kobiety, aby ustanowić czterdziestokilkuminutowy serial i wstrzyknąć dawkę humoru do tureckich stacji telewizyjnych.

„ Od początku miałam przeczucie, że to będzie sukces” - wyznaje Müge Turali. Tak też się stało - od pierwszej emisji na płatnym kanale, w 2009 roku, sukces serialu nigdy nie został podważony. Nienasycony jednak milionem widzów i pięcioma tysiącami cotygodniowych wizyt, osiągnął rekord światowy. Latem 2011 roku, nawet Facebook napisał do producenta - Bando Yapim. Wiadomości donosiły, że w lecie tego roku, „Bir Kadin, Bir Erkek” odnotowało największy wzrost oglądalności - 216 tys. widzów zajrzało na stronę swojego ulubionego serialu, w ciągu zaledwie jednego tygodnia.

Kobieta w spodniach

Zmiana zainicjowana przez serial, to poświęcenie kobiecego charakteru na rzecz silnej osobowości. Czy to nie właśnie tytuł turecki, w porównaniu do innych wersji na świecie, oddaje najpełniej inicjatywę dumnej Zeynep? „Bir Kadin, Bir Erkek” : „Dziewczyna, chłopak”! Zeynep to wyemancypowana kobieta, która głośno wyraża swoje potrzeby. Domaga się kontaktów seksualnych bez owijania w bawełnę, bez skrupułów wypomina swojemu partnerowi mizerne dokonania pod kołdrą i regularnie wymyśla swojemu Ozi od imbecyli.

Müge Turali chętnie przyznaje, że taki podział ról społecznych, różni się od tego, który jest charakterystyczny dla typowego związku tureckiego. I choć wielu widzów uwielbia Zeynep, nie wpisuje się ona w obrazek w kobiety jaki wymalowało tureckie społeczeństwo. Jest raczej telewizyjnym awatarem Müge: „oddałam tej postaci trochę mojego charakteru dominującej kobiety”, żartuje producentka. Czy można jednak wykluczyć wpływ niezależnej Zeynep na wyobraźnię damskiej części publiczności, której 40% mieści się w przedziale wiekowym: 19- 25 lat?

A co z męskimi widzami? Odpowiedź wywołuje wybuch śmiechu: „Öküz!!!” (dosłownie wół). Mężczyzna turecki jest „pozbawiony empatii, gdyż już w momencie narodzin jest królem!”. Nie przypadkowo Öküz jest ulubioną obelgą Zeynep, w stosunku do Ozana! Ale żebyśmy byli pewni: choćby Ozan posiadał wszystkie wady świata, jego „Mavishi”, jego „Mavizeytinum” („piękna o niebieskich oczach, niebieska oliwka”) zawsze mu wybaczy. Harmonia w związku będzie zachowana dzięki emblematycznym cechom tureckiej kobiety, które posiada Zeynep: cierpliwość i empatia.

Gorące sceny

„Dziewczyna, chłopak” zawdzięcza swój sukces przede wszystkim pracy włożonej w adaptację serialu. W kraju o silnym konserwatyzmie religijnym spodziewalibyśmy się raczej nieco złagodzonej wersji serialu, „ale my prawie wszystko wykorzystaliśmy”- z dumą przyznaje producentka. Nie zobaczycie żadnej sceny odnoszącej się do religii, za to zauważycie, że reżyserka nie waha się pokazywać emocji związanych z męskimi atrybutami Ozana. Od momentu gdy duża stacja telewizyjna przejęła transmisję, około dwadzieścia gorących epizodów ujrzało światło dzienne, jednak ich rozprzestrzenianie w sieci zostało zakazane.

Müge Turali napawa dumą fakt, że udało jej się wkraść do sypialni wszystkich gospodarstw domowych w Turcji. Dodaje jeszcze: „szczerze wierzę, że jest to mała rewolucja dla Turcji. Wypróbowaliśmy odwagę i otwartość ducha, a wszystko to w relacjach damsko-męskich”. Według niej, to właśnie szelmowska strona serialu tłumaczy popularność, jaką się cieszy nawet wśród najbardziej konserwatywnych grup społeczeństwa. Producentka opowiada pewną demaskującą anegdotę: „podczas zdjęć w Ümraniye ( jednej z dzielnic Istambułu położonej po azjatyckiej stronie), pomiędzy ciekawskimi, to właśnie kobiety noszące chusty emocjonowały się jak frywolne dziewczynki” - to one rozpoznały swojego Ozana! To dowód na to, że one także śledzą serial.

W stronę przymusowego małżeństwa?

Zeynep i Ozan rozpoczęli swoje katodyczne życie jako narzeczeni dzielący ze sobą mieszkanie. Ona, trzydziestolatka, pragnąca małżeństwa, marzy o macierzyństwie. On jest raczej zachowawczy jeśli chodzi o jakiekolwiek zobowiązania. Do obrazka brakuje tylko natrętnej mamusi. RTÜK (turecki odpowiednik polskiej KRRiT), autorytet w dziedzinie przekazu audiowizualnego, liczyła na to, że obraz pary przedstawionej w serialu nie będzie przykładem dla młodego pokolenia. Inaczej mówiąc, legalizacja związku za pośrednictwem instytucji małżeństwa byłaby pożądana! W maju, kiedy prasa rozpisywała się na temat prawdopodobnego połączenia się naszych dwóch gołąbków, rozpoczynał się właśnie nowy sezon. Wciąż bez pewności czy Zeynep przywdzieje białą suknię, czy znów uwolni się od społecznych konwencji.

Fot.: (cc) dzięki uprzejmości portalu Facebook; film (cc) FilmIstanbul/YouTube