kultura

Kino obywatelskie, czyli Elephants Dream

Artykuł opublikowany 25 lipca 2007
Artykuł opublikowany 25 lipca 2007
Wyprodukowany w 2006 Elephants Dream jest pierwszym filmem animowanym powstałym wyłącznie na bazie otwartego oprogramowania, udostępnionym publicznie do ściągania z sieci.

Nie podoba Ci się zakończenie? Zmień je! W przypadku Elephants Dream możesz puszczać wodze fantazji do woli. Powstały na bazie darmowego otwartego oprogramowania Blender 11-minutowy film nie jest dziełem skończonym: każdy może go zmienić wedle własnego upodobania, albowiem wszystkie pliki jakie się na niego składają, są w pełni dostępne na licencji Creative Commons, która pozwala na kompletną re-produkcję i wszelkie modyfikacje.

Film opowiada o niezwykłej podróży dwóch bohaterów - Proog i Emo - poprzez labirynt wirtualnych pomieszczeń. Postaci rozmawiają po angielsku, a napisy do filmu są dostępne w ponad 30 językach. Wielojęzyczny charakter filmu jest zapewne wynikiem wielonarodowego składu Orange Open Movie Team, amsterdamskiej grupy artystów, którzy stworzyli "Elephants Dream". Rozmawiamy z reżyserem, Bassamem Kurdali, o filmie i przyszłości "kinematografii otwartego oprogramowania".

(Foto Blender Foundation/www.blender.org)Czy może Pan objaśnić znaczenie określeń 'Otwarte Oprogramowanie' i 'Otwarty Film'?

Programy Otwartego Oprogramowania są udostępniane wraz z materiałami źródłowymi i licencjami, które pozwalają na dystrybucję, nawet ze zmianami. W przypadku Otwartego Filmu mówimy raczej o fazie dystrybucji. Film może być kopiowany, zmieniany i ponownie rozprowadzany po dokonaniu zmian, ponieważ materiał na podstawie którego powstał jest ogólnodostępny. Nawet na etapie produkcji główny zespół był otwarty na wkład z zewnątrz.

Czy film powstający dzięki współdziałaniu amatorów nie jest zwyczajnie kiepski?

Nie wydaje mi się. Praca grupy jest więcej warta niż praca indywidualistów. Poza tym jest wielu wyjątkowo utalentowanych amatorów, a ten sposób pracy pozwala uniknąć presji jaka występuje przy większych produkcjach, gdzie inwestorzy wymagają zwrotu kosztów z nawiązką.

(Foto Blender Foundation/www.blender.org)Elephants Dream, film 3D po minimalnych kosztach, jest uznawany za wspaniały przykład europejskiej sceny filmowej. Czy podziela Pan tę opinię?

Myślę, że to świetny projekt, który może odnieść sukces wszędzie indziej, w Azji czy Afryce. W Ameryce Południowej już wielu twórców przekonuje się do nowych technik. Cieszy mnie sukces "tradycyjnych" produkcji 3D i całkowicie je wspieram, choć są zamknięte i nie umożliwiają udziału ludziom spoza branży. Wierzę także, że jest zjawiskiem jak najbardziej pozytywnym dawanie narzędzi do tworzenia animacji 3D wszystkim chętnym. Udostępnianie danych jest dobrym rozwiązaniem dzięki któremu można zredukować przeszkody jakie stają przed ludźmi o takich samych ambicjach.

Jakie są Pana najbliższe plany?

Pracuję nad krótkim film roboczo nazwanym Tube. Jego akcja rozgrywa w metrze. Chciałbym także zrobić film długometrażowy. W dalszej perspektywie planujemy stworzyć nowego typu "otwarte studio" z którego będą mogli korzystać artyści i programiści. Pracowalibyśmy zarówno nad komercyjnymi projektami, które finansowałyby działanie studia i artystycznymi - dla przyjemności. W ten sposób moglibyśmy stworzyć nowy ekosystem, gdzie projekty artystyczne powstawałyby przy współpracy ludzi z zewnątrz.

WYWIAD Z TWÓRCAMI ELEPHANTS DREAM (YOU TUBE)

div>