kultura

Konkurs na tekst hiszpańskiego hymnu narodowego!

Artykuł opublikowany 16 stycznia 2008
Artykuł opublikowany 16 stycznia 2008
Ucichły rozmowy na temat hymnu europejskiego, za to Hiszpanie zaczęli dyskutować nad swoim własnym hymnem - czy dodanie do niego tekstu sprawi, że straci on swoją wyjątkowość?

Choć w kontekście europejskim ten sposób myślenia wydaje się dziwaczny, to jednak grupa przedstawicieli różnych środowisk - sportowców, ludzi świata kultury i polityków - zorganizowała konkurs na słowa do hymnu. Podczas jego trwania jury, złożone z muzykologów, pisarzy i sportowców, otrzymało ponad 7 tysięcy propozycji.

Zwycięzca zostanie oficjalnie ogłoszony 21. stycznia podczas ceremonii organizowanej przez Hiszpański Komitet Olimpijski. Do tego momentu najlepsze propozycje miały pozostać tajemnicą, ale wybrane teksty krążą już w Internecie. Na YouTube znaleźć można najciekawsze wersje z muzyką i tekstem.

Najlepszą kandydatką Shakira

To naturalne, że istnieją ludzie darzący swój kraj szczególnym uczuciem, ale już myślenie, że w hymnach narodowych wyraża się istota kraju, nie jest tak oczywiste. Wiemy na przykład, że najbardziej znaną piosenką w Europie jest, dla Anglików, All you need is love, dla Francuzów La vie en rose Edith Piaf a dla Niemców popularna Lili Marleen. Jakkolwiek mogłoby to urazić współczesnych szowinistów narodowych, na hiszpańskiej liście góruje ostatni singiel Kolumbijki Shakiry. Przywracanie do życia hymnów narodowych wydaje się więc anachronizmem, nie korespondującym z realiami życia przeciętnego człowieka.

Takie zabiegi wydają się jeszcze bardziej nie na miejscu w wielojęzycznym kraju, jakim jest Hiszpania. Natychmiast pojawiły się pytania, dlaczego hymn jest tylko w języku kastylijskim, będącym hiszpańskim językiem urzędowym, a nie katalońskim, baskijskim i galicyjskim...

Wartościowy czy "bezsensowny"?

W rezultacie hymn ma tylko jedną czwartą tekstu. W ostateczności można by podążyć za akordami oficjalnego hymnu UE, Ody do radości, z muzyką Beethovena i tekstem Schillera, który istnieje we wszystkich oficjalnych językach państw członkowskich. Ale Hiszpanie chcą tekstu, który zjednoczyłby ich naród, zapominając przy tym chyba, że Hiszpania nie jest jednolita ani pod względem narodowym, ani językowym. Niestety, w Europie wciąż znajdujemy przykłady narodowych hymnów ignorujących kulturową odmienność części społeczeństwa. Tak jest w przypadku brytyjskiego God Save the Queen, który nie ma wersji gaelickiej ani szkockiej.

Aby tekst do hymnu mógł zostać uznany, musiałoby go zaakceptować 500 tysięcy Hiszpanów podpisując petycję do parlamentu. Póki co, nie wydaje się jednak, by wszystko miało pójść gładko. José Antonio Alonso – obecny minister obrony - w niepochlebny sposób wyraża się o tym pomyśle, uważając, że tekst hymnu musi mieć jakąkolwiek wartość literacką. Były prezydent Felipe González przypomina zaś, że istnieją na świecie hymny, których tekst wydaje się "bezsensowny". Jeżeli wybory powszechne 9 marca 2008 ponownie wyłonią lewicowy rząd, popierany przez marginalne partie nacjonalistyczne, propozycja nie zostanie "przepchnięta". Partia Ludowa (el Partido Popular), która najczęściej - i nie zawsze z sukcesem - wykorzystuje hiszpańskie sentymenty patriotyczne - jest jak dotąd jedyną partią z entuzjazmem odnoszącą się do tej inicjatywy.