kultura

Niemen wciąż nie może się nadziwić jak „dziwny jest ten świat”

Artykuł opublikowany 16 stycznia 2012
Artykuł opublikowany 16 stycznia 2012
O jego istnieniu dowiaduje się zwykle niewielu obcokrajowców, mimo że za Żelazną Kurtyną jego postać uchodzi za legendarną.
Choć na zachodzie artyści podobnego formatu (jak Serge Gainsbourg we Francji, czy Fabrizio de André we Włoszech) osiągnęli uznanie szerokiej publiczności poza granicami kraju, „król polskiej muzyki” (pomimo odbycia licznych tournée od Europy poprzez USA, aż po Bombaj) pozostaje artystą skrytym, głównie w sercach swoich krajan.

Urodził się jako Czesław Juliusz Wydrzycki16 lutego 1939 roku w Starych Wiliszkach koło Nowogródka (wówczas znajdującej się w północno-wschodniej Polsce, dziś w granicach Białorusi; nie tak daleko miejsca jego narodzin przepływa rzeka Niemen...). Jako wybitny muzyk dał o sobie znać szerszej publiczności w 23 lata później, gdy odbył trasę po kraju z zespołem Czerwono-Czarni - legendą polskiego bigbitu. W tym samym roku nagrał też płytę z kolejnym popularnym zespołem – Niebiesko-Czarnymi, z którymi to w rok później wystąpił w paryskiej sali koncertowej Olympia. W sierpniu 1979 r. osiągnął olbrzymi sukces zdobywając piosenką „Nim przyjdzie wiosna” Grand Prix Festiwalu Interwizji w Sopocie.

Na nosie lenonki, długie włosy jak na beatnika przystało i niedbale zapuszczona broda - niemalże obowiązkowa w wizerunku cenionego barda. Czy identyfikował się tak naprawdę z beatnikami?  O odpowiedź na to pytanie należałoby zapytać samego Niemena. W każdym razie jego  piosenka „Dziwny jest ten świat” stała się najbardziej znanym z polskich protest-songów i hymnem młodzieży końca lat sześćdziesiątych. Jego płyty były pozycją obowiązkową w niemalże każdym poskim domu podążającymi za rockowymi trendami. Generacja dziadków dzisiejszych dwudziestoparolatków (większości przypadków) nienawidziła go. Dla nich fenomen charczącego, chropowatego głosu dostosowującego się do niespotykanej wówczas, awangardowej melodii był czymś nie do pomyślenia - czymś co możnaby porównać do muzycznego „wulgaryzmu”.

Jest jednym z najbardziej wszechstronnych artystów polskiej sceny muzycznej, obdarzony niesamowitymi możliwościami głosowymi.

Tworzył rock na podobieństwo utworów The Beatles, ballady (doceniła je Marlena Dietrich, która po usłyszeniu jego piosenki pt. „Czy mnie jeszcze pamiętasz”, zdecydowała się nagrać ją w 1964 roku w niemieckiej wersji językowej: „Mutter, hast du mir vergeben”), muzykę teatralną i filmową, elektroniczną, jak i jazzową.

Zmarł jako Nemien- Wydrzycki (psudonim artystyczny „Niemen” przyjął w 1963 roku; z czasem uczynił z niego swoje oficjalne nazwisko) 17 stycznia 2004 roku. Do tej pory jego nazwiskiem nazwano juz wiele centralnych miejsc w licznych miastach Polski (m.in. w Gdańsku, Sopocie, Częstochowie, Bielsko-Białej). Na jego cześć zorganizowano również „Festiwal Młodych Talentów Non Stop Niemen”, który w 2012 roku odbędzie się po raz siódmy. Jego piosenka pt. „Sen o Warszawie” uznawana jest za nieoficjalny hymn Warszawy - od marca 2004 r. jest wykonywana przed każdym spotkaniem Legii Warszawa na warszawskim stadionie jako hymn kibiców.

Niemen rozbrzmiewa w redakcji cafebabel.com. Matthieu, redaktor francuskiej wersji językowej, bez wahania stwierdza: „C’est génial. C’est vraiment génial...” (Jest genialny. On jest naprawdę genialny...)

Fot.: główna (cc) Very Quiet/flickr.com; film: koncki6/youtube.com,