kultura

O słowie ''nigger'' - czarno na czarnym

Artykuł opublikowany 4 lutego 2013
Artykuł opublikowany 4 lutego 2013
W mediach toczy się dyskusja na temat ostatniego filmu Quentina Tarantino pt. ''Django”, w którym raz za razem pada słowo "nigger". Według niektórych, jest to oczywisty przejaw rasizmu. Wyraz ten wywołuje wiele emocji nie tylko wśród filmowców - zatrząsł światem piłki nożnej, a także skłonił małą dziewczynkę do napisania listu do tygodnika “Die Zeit“.

Wystarczy spojrzeć w mroczne karty historii, by przekonać się, że do rozpętania prawdziwej burzy wystarczy jedno słowo. Środowisko filmowe prowadzi teraz debatę językową na temat nadużywania słowa "nigger" w ostatniej produkcji Quentina Tarantino. Spike Lee, czarnoskóry amerykański reżyser, stwierdził na Twitterze, że stało się ono obsesją Tarantino, który używa wspomnianego sformułowania, by dodać charakteru słabym dialogom w swoich filmach. Słowo pojawia się 16 razy w "Pulp Fiction", 39 razy w "Jackie Brown" i 99 razy w "Django".

Sam autor filmu, z lekkim poirytowaniem stwierdza, że ''ma gdzieś Spike’a Lee”, i tłumaczy, że aby oddać ducha epoki, trzeba ukazać język, jakim się wtedy posługiwano (jeszcze w połowie XIX wieku w południowych Stanach Zjednoczonych, słowo "nigger" występowało w powszechnym użyciu). Odchodząc od kina, przenieśmy się na chwilę do Niemiec. Jedno z tamtejszych wydawnictw nosi się z zamiarem usunięcia słów o charakterze dyskryminacyjnym z  literatury przeznaczonej dla najmłodszych odbiorców. Oto, co pisze w swoim liście do redakcji tygodnika "Die Zeit", 9-letnia dziewczynka: ''pozostawienie tego słowa ("Neger") w książkach, uważam za bardzo głupie. Nie wyobrażacie sobie co czuję, kiedy je czytam albo słyszę”. Problem polega na tym, że w różnych krajach Europy, słowo to posiada niejednakowe zabarwienie znaczeniowe.

Z prawej : ''Negerkuss'' (''Murzynek'', dosł. ''całus murzyna'') – bardzo popularny w Niemczech, słodki przysmak, którego nazwa została usunięta, podobnie jak wszystkie wyrażenia zawierające słowo ''Neger''.

We Francji, jeśli na ulicy nazwiesz czarnoskórą osobę ''nègre”, to prawdopodobnie dostaniesz łomot, w najgorszym przypadku trafisz za kratki. Trzeba jednak wiedzieć, że termin ten ma także wiele innych znaczeń, np. może określać pisarza, który tworzy na koszt innego. Jeśli więc powiesz ''Untel est le nègre de Patrick Poivre D’Arvor'', to nie musisz martwić się ani o swoją wolność, ani o twarz. W krajach hiszpańskojęzycznych - a w szczególności w Ameryce Łacińskiej - określenie ''negro'' nie zawiera w sobie nic obraźliwego. Zasadniczo, to tak, jakby nazwać Mario Montiego "białym". Żeby wyobrazić sobie emocje, które towarzyszą użyciu tego słowa w złym kontekście, należałoby przypomnieć sobie kłótnię między dwoma graczami angielskich klubów piłkarskich. Pod koniec 2011 roku, podczas meczu Liverpoolu z Manchesterem United, urugwajski atakujący - Luis Suarez - nazwał obrońcę przeciwnej drużyny - Patrice’a Evrę -"negro". Oskarżony o rasistowską wypowiedź Suarez, został zawieszony na 8 meczów, a FA nałożyła na niego karę grzywny w wysokości ok. 50 000 euro.

W swojej obronie, Suarez stwierdził, że słowo "negro" nie jest obraźliwe w jego kraju, tak samo jak wiele innych określeń w slangu latynoskim. Otóż oznacza ono to samo, co amerykańskie "nigga" - określenie osoby czarnoskórej, często używane przez raperów.

Jaki z tego wniosek ? Zawsze trzeba uważać na wypowiadane słowa, nawet grając w piłkę nożną, ale nie należy też doszukiwać się na siłę drugiego dna tam, gdzie go nie ma.

Zdjęcia : dzięki uprzejmości francuskiej strony na Facebooku (cc) Django Unchained ; w tekście (cc) Katharina Kloss