kultura

Patrick Modiano: Literacki Nobel dla nieznajomego

Artykuł opublikowany 20 października 2014
Artykuł opublikowany 20 października 2014

W czwartek 9 października, ku ogólnemu zaskoczeniu, laureatem tegorocznej literackiej nagrody Nobla został Patrick Modiano. Przedtem poza Francuzami o pisarzu nie słyszał praktycznie nikt. 

Dla większości nazwisko Patricka Modiano z niczym się nie kojarzy. Nawet w literackim światku pisarz był mało znany – przynajmniej do dzisiaj. Sama byłam ostatnio tego świadkiem. Podczas jednego z wstępnych 

egzaminów ustnych na moje studia na wydziale literackim, odniosłam się do prac Modiano. Dialog wyglądał mnie więcej tak:

„Jakie dzieło literackie zainspirowało Panią ostatnio?”

„Zbiór dzieł Modiano”

„Mo… kogo?”

„Particka Modiano” – zrobiłam się czerwona ze wstydu. Może jego książki nie należą jednak do literatury wysokiej? Może nie trzeba było przywoływać jego dzieł w tak poważnym kontekście? Okazało się jednak, że Patrick Modiano był po prostu nieznany mojemu rozmówcy i ma zapewne niewystarczająco pretensjonalne nazwisko. Wiedza przychodzi późno.

Ale to prawda. Przedtem nie cytowałam Modiano. Nie dlatego, że był niemodny, ale tak jakoś wychodziło. A jego twórczość jest absolutnie niesamowita! Czy Wam też przydarzyło się kiedyś coś takiego? Czasami odkrywa się książkę, która wszystko stawia do góry nogami. Po przeczytaniu takiej książki nic nie jest takie, jak dawniej: inaczej patrzymy na świat, inaczej myślimy i piszemy. Dla ludzi karmiących się pisaniem, filozofowaniem i czytaniem, do których i ja należę, tego rodzaju wydarzenia zapierają dech w piersiach. Każde słowo trafia w sedno, odejmuje mowę. Praktycznie wszystkie książki Patricka Modiano wywołują mają taki impakt.

Nie da się jednak w pełni docenić prac Modiano bez ich przeczytania. Główne atuty książek nie leżą w literackim rozmachu i wielkich tragediach, elokwencja pisarza nie ma nic wspólnego z przemocą. Wręcz przeciwnie, wszystko jest u niego minimalistyczne. Subtelność, skromność i szczerość: trzy słowa, które cechują nie tylko dzieła, ale i samego pisarza. Zresztą, początkowo Akademii nie udało się nawet z pisarzem skontaktować, by poinformować go o wygranej.

Sposób, w jaki Akademia tłumaczy swój tegoroczny wybór jest jak najbardziej prawidłowy, choć dla mnie argumenty zbytnio trącą historyczną pompą. Jak głosi oficjalny komunikat na stronie Akademii, nagrodę przyznano Patrickowi Modiano za: „sztukę czerpania z pamięci, poprzez którą oddaje umykające definicji poplątane dzieje ludzkie oraz odkrywa okupacyjną rzeczywistość”. Jego dwie ostatnie powieści nie są w gruncie rzeczy osadzone w czasach okupacji, traktują raczej o współczesności, w której człowiek gubi się i dąży do zbudowania swojej tożsamości. Moim zdaniem więcej jest w tych książkach cech rozpoznawczych pokolenia „Y”, aniżeli w powieściach młodszych autorów. Kim jestem? Czy jesteśmy jeszcze w stanie określić siebie w czasach takiej niepewności? Poprzez przywiązanie do miejsca? Przez wspomnienia? W „Horyzoncie”, opublikowanym w 2013 roku, tego właśnie dowiadujemy się o głównym bohaterze: „Pracował nad stworzeniem listy, usiłując zawrzeć w niej jakieś punkty orientacyjne: datę, dokładne miejsce, nazwisko, którego pisowni nie mógł sobie już przypomnieć”. Czy nie jest to coś, co każdy z nas robi codziennie? Czy nie szukamy punktów orientacyjnych w otaczającej nas chaotycznej rzeczywistości?

Właśnie dlatego Patrick Modiano jest pisarzem współczesnym. I dlatego właśnie jemu przyznano literackiego Nobla.