kultura

Playlista na bal maskowy

Artykuł opublikowany 16 lutego 2015
Artykuł opublikowany 16 lutego 2015

Kolejny karnawał powoli dobiega końca. Niektórzy szczerze się z tego powodu cieszą, inni nie mogą doczekać się następnego. Cafebabel sprawdził, którzy europejscy artyści występują w maskach również poza karnawałem. Oto nasza muzyczna propozycja na bal maskowy.

Erich Lesovsky, Niemcy

Erich Le­sovs­ky na żywo podczas festiwalu muzycznego „Plötz­lich am Meer" (2013)

Pierwszy album berlińskiego rapera Sido nosił tytuł „Maska”, znakiem rozpoznawczym rapera Cro jest Panda, a członkowie hamburskiego zespołu Deichkind występują w ogromnych stożkach na głowach. Jednak tylko Erich Lesovsky, twórca muzyki elektronicznej, nosi maskę, która mruga. „Maska jest rezultatem moich eskperymentów z ledówkami. Nie pamiętam już dokładnie, w jaki sposób z całej tej dłubaniny powstała maska, ale teraz mam dwoje ledowych oczu, a moje usta świecą nawet w trzech kolorach” - mówi artysta z dumą.

Bokka, Polska

Bokka - Town of Strangers"

Nikt nie wie, co za osobnicy kryją się pod maskami polskiego trio Bokka. Członkowie założonej w 2013 roku grupy noszą dziwaczne okrągłe lustrzane maski, które wyglądają jak staromodne okulary do nurkowania. Dzięki nim pozostają zupełnie anonimowi – nigdy nie występują w klipach do swoich piosenek i nie publikują swoich zdjęć. „Nazwa to czczy dym” – pubiczność koncentruje się na ich osobliwej muzyce, którą porównuje się często do twórczości takich artystów jak Lykke Li, The Knife, Autra czy Fever Ray.

Sleep Party People, Dania

Sleep Party People - I'm Not Human At All"

Lider duńskiej formacji Sleep Party People Brian Batz twierdzi, że maski królików, w których występują członkowie grupy pomagają przezwyciężyć nieśmiałość i dają publiczności możliwość skupienia się na psychodelicznej muzyce grupy.

Bloody Beetroots, Włochy

The Bloody Beetroots - Cornelius"

Maski zespołu Bloody Beetroots są hołdem dla włoskiej komedii ludowej – lider grupy i gitarzysta Sir Bob Cornelius Rifo w dzieciństwie uwielbiał okres karnawału. Maski pomagają przyciągnąć uwagę publiczności i zapraszają ją do podróży w inny wymiar. Jednak wbrew temu, co można przypuszczać, maski członków grupy, które szybko stały się ich znakiem rozpoznawczym, nie nawiązują do tradycyjnych włoskich postaci komediowych, lecz do Spidermana.

SBTRKT!, Wielka Brytania

SBTRKT!  feat. Little Dragon, Wildfire"

Brytyjski DJ i producent nu jazzu Aaron Jerome stara się uniknąć zaszufladkowania – stąd też wziął się jego pseudonim artystyczny (pochodzący od angielskiego „substract"). W wywiadach artysta wyjaśnia, że że nie jest zbyt towarzyski, a maska odwraca uwagę od jego osoby.  W swoim ostatnim albumie „Wonder Where We Land", wydanym w październiku 2014 roku, Jerome wprawnie łączy elementy londyńskiego R&B, house'u, bassu i dubstepu.

Subcarpati, Rumunia

Subcarpati - Balada romanului"

Myślicie, że nie da się połączyć rip-hopu, dubstepu i rumuńskiego folkloru? Ależ oczywiście, że się da! The Guardian określa gatunek rumuńskiego zespołu Subcarpati, założonego w 2010 roku przez Suie Paparude i Alexa Mariusa Andrei, jako „Underground Folklore". Tradycyjnych rumuńskich masek nie brakuje również na ich samodzielnie wydanym w 2014 roku albumie „Pielea de gaină".

Pelo Mono, Hiszpania

Pelo Mono - WAAAAGHT!"

Hiszpański instrumentalny duet Antonio i Pedro z Grenady, lepiej znany jako „Pelo Mono", nie wchodzi na scenę bez masek. Pedro wyjaśnia w wywiadzie, że prawy otwór na oko w jego masce szympansa jest zbyt mały i z tego powodu nie widzi zbyt dobrze tego, co dzieje się na zewnątrz. Maski „Pelo Mono" bardzo podobają się dzieciom. Tych, którzy chcieliby zobaczyć chłopaków bez masek odsyłamy do klipów „Guadalupe Plata", w którym również grają.

Ufoslavians, Ufosławia

The Ufoslavians - Cigančica"

Velebeat i Dubimir założyli swój dwuosobowy zespół „The Ufoslavians" by, jak skromnie mówią, „ponownie zjednoczyć Półwysep Bałkański oraz promować kulturę mniej znanych krajów i artystów". Czy pomaga im w tym brawurowa mieszanka bałkańkich rytmów, muzyki elektronicznej i reggae oraz zielone obcisłe kombinezony, to już inna sprawa.