kultura

Robak uszny

Artykuł opublikowany 14 listopada 2009
Artykuł opublikowany 14 listopada 2009
Klejąco-pełzające określenia europejskie na denerwujące ataki melodii.

„I just can’t get you out of my head” śpiewała w jednej ze swoich piosenek Kylie Minogue. Australijska piosenkarka i aktorka bynajmniej nie miała na myśli swojego melodyjnego przeboju, jednak ta piosenka przez długi czas chodziła po głowie milionom ludzi na całym świecie. Wszyscy oni zarazili się tym samym wirusem: robakiem usznym. Osoby cierpiące na tę chorobę skarżą się na problemy z koncentracją, frustrację oraz niekontrolowane ataki śpiewania i nucenia. Zwłaszcza te ostatnie objawy są bardzo zaraźliwe i w znacznym stopniu przyczyniają się do rozprzestrzeniania robaka usznego.

Uprzednio termin robak uszny był stosowany również w odniesieniu do osób prawiących pochlebstwa, jednak obecnie jest on symbolem melodii, która niczym robak pełza po przewodzie słuchowym, a następnie się tam zagnieżdża. Do powstania tego terminu przyczyniły się także skorki, czyli uskrzydlone robaki. Wbrew powszechnym opiniom robak uszny (skorek) jest zupełnie nieszkodliwy dla człowieka. Zupełnie inaczej jest z muzycznym robakiem usznym: rozprzestrzenia się on tak szybko jak powszechna choroba na udział w castingu do programu „Mam talent”.

Robak uszny dotarł do Wysp Brytyjskich jako „earworm”, co jest dosłownym tłumaczeniem niemieckiego oryginału „Ohrwurm”. Hiszpanie znają robaka usznego jako „klejącą się piosenkę” („canción pegadiza”). Podobnie jest w Portugalii, gdzie „uszna guma do żucia” („chiclete na Orelca”) odnosi się do długiej wytrzymałości robaka usznego, który może pozostać w uchu przez kilka godzin, a czasem nawet kilka dni. Włosi i Francuzi również mają określenia na robaka usznego podkreślające jego długotrwałą natrętność. We Francji określa się go mianem „ogłuszającej muzyki, która nie chce przestać grać w głowie” („musique entêtante”), natomiast we Włoszech nazywa się go „denerwującą piosenką” („canzone termentone”).

Jeszcze nie potwierdzono, czy Narody Zjednoczone stosowały długotrwałą muzykę jako metodę tortur. Jednak jak się pozbyć tej melodii, która „chodzi po głowie”, jak mawiają Polacy? Naukowcy radzą, by albo samemu zacząć śpiewać piosenkę, albo przebić ją inną melodią.