kultura

Słońce, sangria i sjesta

Artykuł opublikowany 22 lutego 2007
Artykuł opublikowany 22 lutego 2007

Właśnie skończyłeś posiłek i krew spływa do żołądka. W zależności od kraju, właśnie zjedłeś szybką kanapkę lub miałeś dość czasu, aby wrócić do domu i zjeść obfity obiad. Bez wątpienia, po ciężkich posiłkach sjesta jest najlepszym rozwiązaniem. Lekarze zalecają spanie nie dłużej niż 20 minut, to odpowiedni czas, aby podnieść na duchu nasz organizm i kontynuować dzień z dodatkową dawką energii.

Słowo sjesta pochodzi od łacińskiego wyrażenia hora sexta, które określa czas pomiędzy godziną 12 i 15. Hiszpańskie słowo znane jest w całej Europie, jako że kojarzy się z magiczną formułą każdego europejskiego turysty wybierającego się do Hiszpanii: słońce + sangria + plaża = sjesta.

W rzeczywistości, kto dzisiaj ma czas na sjestę?

Mittagsschlaf? Tak, to typowe dla dzieci i staruszków, powie Niemiec. W Zjednoczonym Królestwie, wiele firm zaleca swoim pracownikom power-nap. Czy wyobrażacie sobie londyńskich menadżerów śpiących ze smutnym wyrazem twarzy na swoich biurkach? Co za skandal!, powiedziałby Hiszpan. Sjestę robi się leżąc wygodnie na sofie i oglądając wiadomości.

Francuzi, ze swoją zwyczajową kokieterią, wiedzą dobrze jak wygląda typowa sjesta, ale zdecydowanie wolą sieste crapuleuse. A kto nie? To sjesta w towarzystwie. Oczywiste jest jednak, że sjesta dłuższa niż 20 minut, wyłączając fakt, iż jest to sieste crapuleuse, to już nie sjesta tylko leniuchowanie. Jak powiedział niegdyś Samuel Beckett: "Nie istnieje silniejsza pasja, niż pasja lenistwa".