kultura

Sukces fińskiej muzyki w Europie

Artykuł opublikowany 26 lutego 2013
Artykuł opublikowany 26 lutego 2013
Podczas tegorocznego festiwalu Eurosonics, wiele uwagi poświęcono fińskiej scenie muzycznej, tak mało znanej w innych częściach Europy.

Już od 16 lat Groningen gości Eurosonics Festival. Przy okazji tak wielkiej imprezy, pretendujacej do miana największego zgromadzenia "showcases" w Europie, cały urok miasta – kanału i ciągnących się wzdłuż niego scieżek rowerowych – blednie w obliczu licznych zespołów muzycznych, ich ekip, menedżerów, a także dziennikarzy, którzy zjeżdżaja się tu co najmniej raz w roku w pierwszych tygodniach stycznia.

Fińska muzyka silniejsza niż Nokia?

W całym tym bałaganie kabli, metalowych barierek i kontenerów znajduje się Oosterpoort - centrum kongresowe, które za cel postawiło sobie pomieszczenie wszystkich przybyłych w jednym miejscu. Pomiędzy niespokojnymi nowicjuszami, stałymi bywalcami a miłym, ale zbyt poddenerwowanym zarządcą koordynującym przygotowania znajduje się człowiek o stoickim spokoju - wymienia uściski dłoni, rzuca spojrzenia i czuje się jak ryba w wodzie wśród tłumu dziennikarzy.

To Tuomo Tahtinen, dyrektor Music Finland. I jeśli promienieje to dlatego, że w tym roku organizatorzy wybrali Finlandię "państwem roku" - honorowe wyróżnienie dla kogoś, kto zajmuje się promowaniem fińskiej muzyki za granicą. "Uwielbiam Eurosonics, jest to świetne wydarzenie, które pozwala na zgromadzenie ogromnej liczby ludzi z branży muzycznej. I kiedy spotyka się tyle potencjalnie zainteresowanych osób, dobrze jest pokazać bogactwo, jakie się posiada". W idealnie dopasowanym swetrze od Freda Perry'ego, Tuomo wypowiada się jak przedstawiciel handlowy. Jest to całkiem logiczne mając na uwadze fakt, że reprezentuje on stowarzyszenie powstałe z fuzji Music Export Finland i Finnish Music Information Center. Organizacje te same zarządzają katalogiem 14000 zespołów, czyli prawie całym współczesnym fińskim przemysłem muzycznym.

Tuomo mówi z uwodzicielskim uśmiechem na twarzy, że jego zadaniem tutaj jest reprezentowanie całej muzycznej sceny Finlandii. "Bądźmy rozsądni przez dwie minuty i skupmy się na tym trudnym zadaniu, bo nie wiem czy ktoś byłby w stanie wymienić choć 3 współczesne fińskie zespoły inne niż Darude”. Tymczasem w artystycznej mgławicy Eurosonics promotorzy festiwalu mówią o "eksplozji fińskiej sceny", uzasadniając uczynienie Finlandii państwem honorowym. Tuolmo prostuje się na swoim krześle: ”zawsze mieliśmy solidną i różnorodną scenę muzyczną w Finlandii. Problem polega na tym , że nigdy nie wyszła ona poza obszar naszego kraju. Od 2005 roku poczyniliśmy duże postępy i nie potrzebujemy już ściągać do siebie ludzi. Muzyka przekroczyła granice."

Jak w każdym biznesie, sytuację najlepiej oddają liczby. W ostatnim raporcie online Music Export Finland z 2008 roku wykazano, że wartość eksportowa fińskiego rynku muzycznego wynosi 23 324 241 euro. Nie jest to zły wynik, ale nie ma się czym ekscytować zwłaszcza w porównaniu z innymi krajami np. Francją, gdzie wartość eksportowa z 2009 to 134,9mln (źródło SNEP). Warto jednak podkreślić, że gdy analizuje się kraje nordyckie jako jedną grupę (Islandię, Danię, Szwecję, Norwegię i Finlandię), to okazuje się wówczas, że eksport stanowi 18% ich rynku. Czyli więcej niż w krajach Beneluksu, Ameryce Północnej czy Azji. Nie przez przypadek Music Export Finland ścisle współpracuje z sąsiadami pod wspólnym szyldem NOMEX (Nordic Music Export Program).

Muzyka stała sie w Finlandii tematem numer jeden.

Z drugiej strony wartość muzyki w danym kraju nie zawsze można zdefiniować za pomocą liczb. Tuomo o tym wie, bo sam jest muzykiem. Tak więc podczas Eurosonics ambasador Music Finland dba głównie o to, by pokazać jakość artystyczną fińskich zespołów muzycznych. Dlatego podczas festiwalu zaprezentuje się co najmniej 17 grup. Pośród nich popularne na fińskiej scenie pop-rockowej French Films. Dzięki sukcesowi jaki odniósł ich pierwszy album ”Imaginary Futur” w 2011, grupa zdobyła EBBA Award - nagrodę przyznawaną wschodzacym artystom z ośmiu wcześniej wybranych państw. Spotkany za kulisami lider grupy Johannes Leppanen nie wydawał się być zaskoczony uznaniem, jakim obdarzony został jego kraj: "kiedy powróciła moda na indie pop, wiele osób zainteresowało się naszym państwem. Muzyka stała sie w Finlandii tematem numer jeden."

Od lewej : Tuomas Asanti, Antti Inkiläinen, Santtu Vainio, Johannes Leppänen et Joni Kähkönen.

W jednym z postów opublikowanych na stronie Music Export Finland, jego dyrektorka, Paulina Ahokas, kreśli przyszłość fińskiej sceny muzycznej w różowych barwach. Jest pewna, że muzyka stanie się drugą Nokią Finlandii. Tuomo potwierdza jej entuzjazm: potencjał jest nieograniczony. ”Spójrzmy na French Films - kiedy ich zobaczyłem po raz pierwszy, pomyślałem, że nic z tego nie będzie, a dzisiaj jestem świadkiem ich sukcesu”. Jednak odpowiedź na pytanie czy fińska muzyka stanie się tak samo popularna jak Nokia 3310, pozostaje na razie zagadką.

Fot.: główna (Don Johnson Big Band) dzięki uprzejmości (cc) Don Johnson Big Band na facebooku; w tekście: Tuomo Tähtinen dzięki uprzejmości (cc) Music Finland oficjalna strona na facebooku; French Films dzięki upzrejmości (cc) French Films oficjalna strona na facebooku/ Film: (cc) FrenchFilmsOfficial/ youtube