Lifestyle

Awadi: "Inna Afryka jest możliwa"

Artykuł opublikowany 25 stycznia 2008
Artykuł opublikowany 25 stycznia 2008
Na swoim ostatnim albumie 38-letni senegalski piosenkarz zaprasza swoich kolegów-raperów do zabrania głosu i walczy o harmonię na kontynencie. Plus ekskluzywny wywiad prosto z Dakaru.

"Zainteresowałem się polityką pod koniec lat osiemdziesiątych. W Senegalu były wtedy zamieszki, młodzież mocno pragnęła innego systemu, ponieważ polityka dotyczyła jedynie polityków i funkcjonowała w izolacji. Nie było tam miejsca dla młodzieży i muzyka była dla nas jedynym środkiem wyrazu, za pomocą którego mogliśmy dyskutować o sprawach publicznych. Wtedy właśnie stworzyliśmy zespół Positive Black Soul (PBS). Niektórych szokował sposób, w jaki w naszych piosenkach mówiliśmy o problemach politycznych i w jaki buntowaliśmy się, jednak staliśmy się głosem pokolenia..."

Tak właśnie pionier rapu w Senegalu oraz w Afryce Zachodniej, Didier Awadi - jeden z najważniejszych raperów - opowiada o swoich początkach. Bo przecież muzyka i zaangażowanie polityczne zawsze się mieszały podczas jego kariery, "W 2000 roku, podczas wyborów, wszyscy raperzy zagłosowali inaczej" - wspomina Awadi. Wtedy też w tej dawnej francuskiej kolonii, niezależnej od 1960 roku, miała miejsce nieprawdopodobna zmiana, po 30 latach prezydentury Léopolda Sédara-Senghora, a następnie Abdou Dioufa.

Ilość zwolenników Didiera Awadiego rośnie, zwłaszcza wśród młodzieży z Afryki Zachodniej. W 2002 roku wydał swój pierwszy solowy album, zatytułowany "Kaddu Gor", czyli Słowo honoru. We Francji w 2003 roku dostał za niego nagrodę Musique du Monde, przyznawaną przez Radio France Internationale (RFI). W październiku 2005 roku Awadi kontynuuje łączenie rapu i zaangażowania politycznego wydając album "Un autre monde est possibile", czyli Inny świat jest możliwy, który to tytuł nawiązuje do hasła światowego forum społecznego, ruchu, który narodził się w brazylijskim Porto Alegre. Awadi bierze udział w każdej edycji alterglobalistycznego forum. Jego zdjęcie było na plakatach reklamujących pierwszy szczyt zorganizowany w tym roku w Afryce, w Nairobi.

Afrykańscy prezydenci

Album zatytułowany "Présidents d'Afrique", czyli Afrykańscy Prezydenci, który ukaże się w styczniu 2008 roku, jednoczy działania afrykańskich raperów i ma podkreślić dziedzictwo historyczne Afryki, oraz potrzebę wspólnoty tego kontynentu. Za tym albumem kryje się ciężka praca. Awadi nie tylko zachęcił do współpracy wielu raperów z Afryki, ale i włożył wiele wysiłku w znalezienie dokumentów oraz nagrań przemówień przywódców afrykańskich, które zostały wmiksowane w utwory. Są wśród nich między innymi płomienne przemówienia Patrice'a Lumumby, pierwszego premiera Kongo, mianowanego w 1960 roku i zabitego w 1961, czy Thomasa Sankary z Burkina Faso, często uznawanego za afrykańskiego Che Guevarę, również zabitego, w 1983 roku.

Gdy Awadi mówi o stosunkach pomiędzy Europą a Afryką, używa słowa "gettoizacja", który ma dotyczyć wielu młodych Francuzów z rodzin imigranckich, jednak termin ten odnosi się również do wspólnej natury problemów politycznych, którym musi stawić czoła młodzież po obydwóch stronach Morza Śródziemnego. "W moim pokoleniu ludzie rozumieją się świetnie pomimo granic. Tematy i poruszane problemy pozostają często te same, na przykład bezrobocie czy ekologia. Często bywam w Europie i sądzę, że wymiany, zwłaszcza uniwersyteckie, to świetny pomysł. Teraz za każdym razem staram się korzystać z okazji i podczas moich tournée po Europie staram się spotkać i wspierać młodych ludzi z rodzin imigranckich, po to, by zaangażowali się w działania obywatelskie".

W odpowiedzi na przemówienie Sarkozy'ego

Żeby nie pozostać jedynie bojownikiem, trzeba być czujnym. "Nie można się traktować zbyt poważnie i uważać za nowego Che Guevarę. Ludzie, którzy klaszczą podczas koncertów są tam przede wszystkim z powodu naszej muzyki. Jest wielu muzyków i raperów, którzy mają przerośnięte ego. Jeśli traktujesz się zbyt poważnie, odbija ci i zapominasz o walce, którą podjęliśmy".

Nie ma wątpliwości, że Awadi za pomocą swojego nowego albumu znajdzie równowagę między muzyką a polityką i położy nowy kamień pod budynek afrykańskiego rapu, przesyłając mocny komunikat popierający całe pokolenie afrykańskich artystów walczących o zjednoczoną i pewną siebie Afrykę.

"Niektórzy twierdzą, że w Afryce nie ma poczucia historii i pamięci. Wraz z tym albumem sprawimy, że będą musieli przemyśleć sprawę" - drwi Awadi, odnosząc się do przemówienia prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego podczas jego wizyty w Dakarze w czerwcu 2007 roku. Przemówienie wywołało wiele dyskusji, a zwłaszcza zdanie "dramat Afryki polega na tym, że Afrykańczycy nie dość wyraźnie weszli w historię". Awadi pokazuje więc jeden z filmów znajdujących na albumie, na którym są zdjęcia pokazujące znalezienie w 1974 roku w Etiopii Lucy, szkieletu liczącego 3,2 miliona lat.

Didier Awadi odpowiada na pytanie o granice między muzyką a polityką

Interview Didier Awadi Studios Sankara Dakar 24 10 2007

alexandrepolack

(Video: Alexandre Polack/cafebabel.com)

(Zdjęcia: http://www.awadimusic.com/)