Lifestyle

Erasmus: Dlaczego mity pozostaną mitami?

Artykuł opublikowany 6 października 2014
Artykuł opublikowany 6 października 2014

Jak dowodzą ostatnie badania Komisji Europejskiej dotyczące wpływu programu Erasmus na życie młodych Europejczyków, Erasmus uchroni Cię przed bezrobociem, samotnością oraz biedą. Ile w tym prawdy, a ile PR-u? Czy życiowy sukces jest zarezerwowany tylko dla tych, którzy posiadają pieczątkę Erasmusa w indeksie? Cafébabel pyta młodych obywateli UE, czy nadal wierzą w bajki.

David nie ma pracy, ponieważ pogardził wyjazdem na wymianę

David od czterech lat bezskutecznie szuka pracy. Z początku nie wiedział, co robi źle, ale odpowiedź okazała się prosta: nigdy nie wziął udziału w studenckiej wymianie Erasmus. Według badań jest to pierwsza pozycja, jakiej szukają pracodawcy w CV kandydatów. Tylko Erasmus, bowiem, pozwala rozwinąć sześć podstawowych cech osobowości idealnego kandydata: odporność na nieznane, ciekawość, pewność siebie, opanowanie, zdecydowanie oraz zdolność rozwiązywania problemów. Mana (Belgia): Erasmus na pierwszym miejscu? Uważam, że to jednak przesada. Czy doświadczenie w pracy już się nie liczy? Wielu świeżo upieczonych absolwentów zapomina, że życie zawodowe zaczyna się już w czasie studiów wraz z angażowaniem się w różnego rodzaju wolontariaty, dzięki którym rozwija się wiele umiejętności. Taka aktywność zdecydowanie wzmacnia naszą pozycję w porównaniu z innymi aplikantami. Poza tym lista podstawowych cech jest subiektywnie określana przez każdego pracodawcę. Nie możemy też zapomnieć o bardziej uniwersalnych cechach, takich jak: odpowiedzialność, wydajność, zdolność do wykonywania kilku zadań na raz czy szybkiego uczenia się.

Sheila miałaby chłopaka, gdyby pojechała na Erasmusa

Sheila mieszka w samotni i każdego wieczora wypłakuje morze łez, ponieważ nie ma chłopaka. Co więcej jej nieistniejący partner nie jest nawet obcokrajowcem. Jak wszyscy wiemy, singielka nie może być szczęśliwa, a jeśli jej nieistniejący chłopak pochodzi z tego samego kraju, to jest jeszcze gorzej. Wszystko wyglądałoby zupełnie inaczej, gdyby wyjechała na wymianę studencką, nie byłoby po co płakać. Według badania sprawy sercowe Europejczyków układają się pomyślnie jedynie pod warunkiem, że odhaczyli wcześniej Erasmusa. Ponadto dzięki programowi liczba narodzin w Europie wzrosła.

Chloé (Francja): Jeśli Sheila ma czas, żeby rozmyślać nad takimi sprawami, to gratulacje - widocznie, że nie ma na głowie szukania pracy ani mieszkania. Moim zdaniem ta sytuacja dowodzi, że dziewczyna jest zupełnie oderwana od rzeczywistości. Traktowanie związku w kategoriach awansu społecznego czy dowodu na swoją światowość to zdecydowanie tok myślenia nie z tego świata. Zastanawiam się, czy Erasmus naprawdę poprawiłby jakość jej życia.

Gdyby nie Erasmus, Petra nigdy nie wpadłaby na to, że można mieszkać za granicą

Przed wyjazdem Petra nie zastanawiała się nad mieszkaniem poza swoim rodzinnym krajem, nie sądziła nawet, że taki zabieg jest możliwy. Posiadanie przyjaciół z innych krajów było dla niej równie nieprawdopodobne, co Pamela Anderson bez operacji plastycznych. W tej kwestii można dostąpić oświecenia tylko dzięki Erasmusowi.

Caroline (Szwecja): Nie zapoznałam się do końca z wynikami badań, ale myślę, nawiązując do twojej (autorki, red.) interpretacji, że wiele osób, które nie planowały wcześniej wyjazdów za granicę, może decydować się na udział w programie Erasmus, ponieważ jest to bezpieczny sposób na podróżowanie. Jednak zdecydowanie sądzę, że traktowanie udziału w Erasmusie jako epifanii nie jest trafne. Przecież ludzie od lat wyjeżdżali do pracy za granicę. 150 lat temu miliony Europejczyków emigrowały do Stanów. I to bez stypendiów! Od niepamiętnych czasów podróżujemy między europejskimi krajami. Z drugiej strony muszę przyznać, że Erasmus faktycznie może być promocją zagranicznych wyjazdów. Ktoś, kto nie zdobyłby się na szukanie pracy poza swoim krajem, może zdecydować się na wymianę studencką, ponieważ wszystkie administracyjne zagwostki są z góry rozwiązane, nie ma specjalnie dużo pracy na uczelni, zdobywa się nowe znajomości, nawet jeśli są to osoby z tego samego kraju co my, i ma się szansę na barwniejsze życie towarzyskie. Ja sama nigdy nie byłam na Erasmusie, więc mam w głowie obraz rozpuszczonych studentów, którzy i tak nie muszą borykać się z codziennymi problemami, jakie mają osoby na stałe mieszkające za granicą. Wyobrażam sobie ich jako beztroskich w sztok pijanych studentów. Ale może to jest kolejna Erasmusowa bajka, a ja po prostu jestem zazdrosna.

Przeczytaj RAPORT.