Lifestyle

Kolejka, czyli komunistyczny Monopol

Artykuł opublikowany 4 lutego 2011
Artykuł opublikowany 4 lutego 2011
5 lutego odbędzie się premiera Kolejki - najnowszej gry edukacyjnej powstałej pod patronatem IPN-u. Gra, która jeszcze przed premierą szerokim echem odbiła się w międzynarodowych mediach jako komunistyczna wersja Monopolu, osadzona jest w czasach, gdy z upragnieniem czekało się przed sklepem na dostawę herbaty „Popularnej”.
Wywiad z Karolem Madajem, pracownikiem IPN-u i głównym projektantem Kolejki.

Cafebabel.com: Zagraniczne media ochrzciły grę Kolejka mianem komunistycznego Monopolu. 

Karol Madaj: Rzeczywiście, z tym że Monopol powstał 75 lat temu, jest to klasyk, ale bardzo stary. Ja w ogóle nie inspirowałem się Monopolem. 

Cafebabel.com: Na czym więc polega gra?

Karol Madaj: Ma ona przypominać charakterystyczny element komunistycznej codzienności, czyli brak towaru w sklepach i długie kolejki po najpotrzebniejsze produkty. Gra bardzo wiernie odzwierciedla, jak to wyglądało: wielogodzinne stanie po papier toaletowy czy mięso, często na darmo, bo na przykład dostawa ostatecznie nie przyjechała lub towar kończył się zaraz przed nosem. Niepewność, co przywiozą i do którego sklepu. Tak skonstruowaliśmy grę, by niezależnie od tego, ile osób w nią gra, zawsze brakowało towaru.

© Karol Madej

Cafebabel.com: O kim myślał Pan, tworząc tę grę?

Karol Madaj: Gra jest międzypokoleniowa i taki jest zresztą jej cel – łączenie pokoleń. Bawić się mogą dzieci i dziadkowie i ma to być pretekst do autentycznych rozmów, przekazywania wiedzy o historii w mniej formalny sposób. Ostatecznie gra jest powyżej 12 roku życia. 

Cafebabel.com: Dlaczego od tego pułapu?

Karol Madaj: W fazie próbnej okazało się, że dzieci poniżej 12 roku życia nie wytrzymują frustracji, jaką rodzi odwzorowana w grze rzeczywistość. Natomiast od 12 roku życia do 84 (tyle miał nasz najstarszy konsultant) reakcje były takie same: śmiech i zabawa.

Cafebabel.com: Czy jednak zabawowe traktowanie komunistycznej rzeczywistości nie przyczynia się do jej banalizacji? Modne stały się ostatnio kluby, design nawiązujące do czasów PRL-u. Nagle okazuje się, że paprykarz w puszce i siermiężny wystrój są glamour.

Karol Madej: Rzeczywiście, w Niemczech Dziadek Mróz jest teraz bardziej popularny, niż za czasów swojej młodości. Z drugiej strony jeśli młodzi się śmieją z filmów Barei, to tym lepiej. Zresztą layout gry, z jej szarymi kolorami, „tanim” papierem, został zaprojektowany przez dziewczyny ze studia Managang, które są jeszcze młodsze ode mnie. Nam jednak nie chodzi jedynie o formę, najważniejsza jest wiedza: do gry dołączyliśmy również opracowanie historyczne.

Cafebabel.com: Myśli Pan, że 12-latek nie wolałby zagrać raczej w grę komputerową?

Karol Madaj: – Swoich wersji komputerowych doczekały się Pamięć` 39, Awans i 303- można w nie zagrać na stronie: www.ipn.gov.pl/gry. Gra Kolejka nie ma jeszcze wersji komputerowej. Ja osobiście jestem fanem gier planszowych, uważam, że świetnie spełniają funkcję socjalizacyjną, w przeciwieństwie do gier video, w trakcie których nie można na przykład obserwować emocji na twarzach graczy. Poza tym w grę planszową można zagrać na lekcji historii czy na kółku historycznym itd. Młodzi coraz rzadziej sięgają do książek, może więc ta forma okaże się przystępniejsza. 

Cafebabel.com: To nie pierwsza gra, jaką stworzył Pan w ramach IPN. Jest pan fanem gier?

Karol Madaj: Tak, mam ich około 100. Codziennie wieczorem rozgrywam partyjkę z żoną. W IPN jak do tej pory powstały cztery gry, poprzednie (Pamięć ’39, Awans . Zostań Marszałkiem Polski, 303) były na temat II wojny światowej. Popularność Kolejki przerosła jednak nasze oczekiwania. Jeszcze przed premierą [5 lutego] pisały już o niej media francuskie, brytyjskie, tajlandzkie, kanadyjskie...

Cafebabel.com: Jako ekspatka przekonałam się wielokrotnie, że za granicą wciąż postrzega się Polskę przez pryzmat jej komunistycznej przeszłości. Nie sądzi Pan, że tą grą IPN utrwala niekorzystne dla obrazu kraju stereotypy?

Karol Madaj: Biuro Edukacji Publicznej, w którym pracuję, ma za zadanie edukować społeczeństwo na temat wydarzeń z czasów 1939-1989 i nie możemy wyjść poza te ramy. Trzeba by ustawodawcę zapytać, dlaczego tak tę instytucję stworzył, by przypominała jedynie o tych nieszczęśliwych dla Polski czasach. 

Cafebabel.com: Pan stał w kolejkach?

Karol Madaj: Nie bardzo, w dniu pierwszych wolnych wyborów (4.VI. 1989) miałem 9 lat.

Cafebabel.com: Po co przypominać dwunastoletnim dzieciom, jak to jest stać w kolejce po papier toaletowy?

Karol Madaj: Pamięć historyczna ma służyć temu, by tragedie już się nie powtarzały.

Cafebabel.com: Ja niestety mam wrażenie, że nasze pokolenie dwudziesto- i trzydziestolatków jest ograbione z teraźniejszości, ponieważ ta, czy to za pośrednictwem mediów czy polityków, wciąż zdominowana jest ona przez narodową martyrologię czasów komunizmu. Zamiast spokojnie tworzyć lepszą przyszłość, wciąż musimy ubolewać nad przeszłością.

Karol Madaj: Nie jest nasza intencją podsycanie martyrologii przeszłości. Ale wydaje mi się, że musimy znać przeszłość, by rozumieć teraźniejszość. (po chwili) A o czym byłaby gra mówiąca o dzisiejszej Polsce?

Cafebabel.com: Dobre pytanie, o czym?

Karol Madaj: Przyznam, że nie wiem. Ostatnio grałem w prototyp polskiej gry, której akcja osadzona jest w latach 90. XX w. I cóż, byli w niej jacyś płatni mordercy, jeździło się po całym świecie i zabijało. Trochę jak filmy klasy B i C. I to jedyna polska gra osadzona we współczesności, w jaką grałem. Jeżeli kiedyś stworzę grę nie dla IPN to osadzę ją w starożytności. 

Fot. główne (cc)enchiladaplate; frustracja (cc) thekellyscope; Kolejka © Karol Madej