Lifestyle

Niech żyją norymberskie pierniki!

Article published on 12 grudnia 2008
Article published on 12 grudnia 2008
W pierwszy weekend grudnia, jak co roku, otwarto w Norymberdze znany w całej Europie norymberski jarmark świąteczny – miejsce, które każdy miłośnik pierników koniecznie musi odwiedzić.

Święta Bożego Narodzenia bez piernika? W Niemczech niewyobrażalne. Jednak masy pierników wszelkiego rodzaju, konsumowanych i zabieranych jako pamiątki przez turystów z jarmarku świątecznego w Norymberdze, nie mają pierwotnie nic wspólnego ze świętami Bożego Narodzenia.

Etymologowie nie są zgodni co do pochodzenia niemieckiego wyrazu określającego piernik - „Lebkuchen”. Tak więc z „życiem“, (niem. Leben), piernik nie ma nic wspólnego. „Lebkuchen“ pochodzi od łacińskiego „libum“ (placek) oraz od germańskiego, „leb“ czyli też od „Laib” – bochen. Inne wyjaśnienie wskazuje na staroniemieckie słowo „lebbe” (bardzo słodki), określając w ten sposób bardzo słodkie ciasto.

Norymberskie ciasto pieprzowe

(Christian Treppo/flickr)

Ciasto z miodem, orzechami i przyprawami było znane już w Starożytnym Egipcie. Pierwsze niemieckie „pra-pierniki” (placek miodowy z leczniczymi przyprawami) pieczono już około roku 700 w klasztorze w mieście Ulm.

Na przełomie XIII/ XIV w. zaczęto wytwarzać pierniki na sprzedaż. Norymberga była w Średniowieczu jednym z ważniejszych miast handlowych Europy. To właśnie tam przecinały się międzynarodowe szlaki handlowe wszelkich dóbr, w tym przypraw.  Norymberscy bogaci handlarze przyprawami, jak ich nazywano „worki pieprzu”, sprowadzali przyprawy z całego świata.

W norymberskim leśnym terenie Reichswald, nazywanym też „miodowym ogrodem Świętego Cesarstwa Rzymskiego” intensywnie prowadzono hodowle pszczół, które dostarczały złotego miodu. Miód był właściwie jedyną dostępną substancją słodzącą. Zatem mieszkańcy Norymbergi byli bogato zaopatrzeni we wszelkie potrzebne surowce.

(Christian Treppo/flickr)

Już pod koniec XIV w. w Norymberdze działali profesjonalni piekarze pierników, jednak dopiero w 1643 roku zawód ten został oficjalnie uznany przez Radę Miasta jako rzemiosło. Dziś już nie kształci się w tym kierunku, a pierniki już od dawna nie są wyrabiane ręcznie. W wielu fabrykach na terenie Norymbergi produkuje się je maszynowo i stały się produktem masowym wytwarzanym w milionach sztuk dziennie.

Dla niecierpliwych: już od września do kupienia w sklepie internetowym prosto z fabryki albo na kartony we wszystkich niemieckich supermarketach. Ręcznie wytwarzane pierniki są jeszcze do kupienia w małych piekarenkach i cukierniach, pilnie strzegących rodzinnych przepisów. W niektórych rejonach Niemiec nadal pierniki określa się mianem „placek pieprzowy“, co podkreśla jego wyraźny pieprzowy smak.

"Prawdziwy" przepis

(B.K)Dla „prawdziwych“ pierników istnieje poza tym „przykazanie czystości“: Wysoko wartościowe pierniki pod względem jakości to tzw. „pierniczki Elizy”. W masie musi być co najmniej 25% migdałów oraz/ lub orzechów laskowych oraz/ lub włoskich. Granice geograficzne produkcji (miasto Norymberga) oraz standardy jakości piernika z Norymbergi są określone dyrektywą RAL RG 0131. Od 1996 roku norymberskie pierniki są opatrzone europejską pieczęcią i „Chronioną Nazwą Pochodzenia.” Tylko tam, gdzie na opakowaniu widnieje „Nürnberg“ w środku jest też norymberski przysmak.

Kto naprawdę chce się delektować smakiem piernika, powinien zafundować sobie torebkę pierników Elizy, spacerując po jarmarku świątecznym w niedzielny wieczór, kiedy już autokary pełne turystów wreszcie odjechały. Najlepiej jednak, gdy prószy śnieg, a nie pada deszcz jak dziś…

Najstarszy zachowany przepis na pierniki pochodzi z XVI w. i jest przechowywany w Germańskim Muzeum Narodowym w Norymberdze (Germanisches Nationalmuseum Nürnberg):

1 funt (500g) cukru

1/4 lub 1/8 litra miodu

10-15 g cynamonu

1 łyżeczki gałki muszkatołowej

10-15 g imbiru

10-15 g goździków

4g pieprzu

50-75 g mąki