Lifestyle

O-la-la! Liberał!

Artykuł opublikowany 29 maja 2008
Artykuł opublikowany 29 maja 2008

„Konstytucja Europejska? Zbyt liberalna?” We Francji ten temat był na ustach wszystkich popierających referendum. W rzeczy samej, w ojczyźnie Woltera, słowo „liberal” jest niewybaczalnie obraźliwe. Jeszcze Chirac, mąż prawej strony politycznej, osobiście chełpił się potencjałem konstytucji „w walce z liberalną globalizacją”. Wspaniale! Tylko, że po włosku przymiotnik „liberalny” może brzmieć wręcz jako komplement. Naturalnie to słowo ma określony polityczny sens pomimo tego, że w ekonomii termin „liberista” jest często nadużywany. Tak czy inaczej warto zapamiętać, iż nawet socjalistyczno-demokratyczny premier Massimo D’Alema, sam siebie definiuje jako liberała. Poza tym np. w Polsce termin „liberalny” jest jedną z bardziej pożądanych cech dla szanującej się gospodarki, tak jak w przypadku Wielkiej Brytanii, gdzie polityczny sens tego słowa zależy od tego, kogo się o nie pytamy: czy osobę chodzącą w adidasach i palącą jonity? „ tzw. wyzwolony umysł”, czy preferującego herbatę i cygara Churchilla?