Lifestyle

O POŁUDNIOWOKOREaŃSKIEJ MIŁOŚCI DO ZACHODU I OPERACJI PLASTYCZNYCH 

Artykuł opublikowany 18 listopada 2013
Artykuł opublikowany 18 listopada 2013

W Korei Południowej przeprowadza się dziś najwięcej operacji plastycznych na świecie. Nauczyciel języka angielskiego w małym miasteczku Jinju na południu kraju opowiada nam o modzie na szeroko otwarte oczy, wybielanie skóry i fascynacji Zachodem – czyli o tym, czym dziś żyje Korea Południowa.

Jesteśmy w szkolnej  klasie. Rozmowa zmienia tempo. Chłopiec z tylnego rzędu podnosi rękę. „Szczupłe ciało” – mówi. „Szeroko otwarte oczy” – dodaje po chwili. Przez klasę przetacza się pomruk aprobaty. W Jinji nikt nie ma wątpliwości co do tego, jakie standardy piękna obowiązują obecnie w Korei Południowej. Szeroko otwarte oczy, z europejską powieką, są koniecznością jeśli chcesz by odwracano się tu za tobą na ulicach. Dowiedziałem się także, że bycie wysokim jest tu również ogromną zaletą. Jeśli chcesz przystawać do tych standardów, przygotuj się na wydatki i już dziś zakochaj się w Zachodzie. Ceny operacji plastycznych w Korei Południowej należą do najwyższych na świecie. Dla nowego pokolenia uczniów piękno to ładne opakowanie. 

Nie zapominajmy, że Jinju jest tylko małym miastem na południu państwa, a uczniowie wywodzą się głównie z rodzin klasy robotniczej. Wśród uczniów tutejszej szkoły, operacje poszerzenia oczu i podwojenia powieki są tak częste, jak zakładanie aparatów ortodontycznych. Licealiści z Korei Południowej dostają „plastik" (operację plastyczną) jako prezent z okazji skończenia szkoły. Tylko w ubiegłym roku w Korei Południowej odbyło się 700 000 operacji plastycznych – piętnaście procent kobiet w całym kraju zdecydowało się na wizytę u chirurga. W Seulu, liczba ta wzrasta do dwudziestu procent. W kwestiach poprawek urody Stany Zjednoczone pozostają daleko w tyle.

„CHCEMY BYĆ BIALI”

Aby jednak dostrzec wpływ Zachodu w Korei Południowej, wystarczy rozejrzeć się wokół. Girl's Generation, bijący rekordy na południowokoreańskim YouTube, przedstawia dziwnie bladych mieszkańców Korei Południowej i nie jest to bynajmniej zasługa mocnego oświetlenia – gwiazdy K-Pop są wybielane w post-produkcji.

„Chcemy być biali" – mówi młody chłopak. W ramach żartu on i jego przyjaciel porównują kolor swoich przedramion do koloru mojej skóry. Efekt jest komiczny, ale przesłanie uderzające: wielu Koreańczyków nie czuje się dobrze w swojej skórze. Przykład: w klasie każdy uczeń ma przy sobie legitymację ze zdjęciem. Wszystkie zdjęcia, bez wyjątku,  zostały spreparowane – skóra uczniów jest mlecznobiała, ich linie szczęki są wyraźnie zarysowane i, oczywiście, wszyscy mają nienaturalnie szeroko otwarte oczy. Efekt jest niesamowity – tęsknota za zachodnim ideałem piękna sprawiła, że wszyscy uczniowie wyglądają podobnie. Młodzi Koreańczycy, biali na białym tle, pogardzili swoimi naturalnymi cechami charakterystycznymi na rzecz sztucznego podobieństwa. 

Największą ironią losu jest oczywiście to, jak mało zachodnie jest to, co w Korei Południowej uchodzi za esencję Zachodu. Klasa jest wyraźnie wstrząśnięta gdy mówię im, że na Zachodzie ciemne włosy są uważane za atrakcyjne. Blada skóra, mówię im, nie jest uważana za piękną. Uczniów ze szkoły w Jinju bardziej interesują jednak moje piegowate ramiona. „Przeprowadzę się do Anglii" – deklaruje jeden z nich, czym poprawia wszystkim nastrój. Wzrost popularności chirurgii plastycznej i komputerowe wybielanie skóry jest równie niebezpiecznym zjawiskiem, co nadużywanie solarium, czy obsesja tabloidów na punkcie sylwetki. Zarówno Anglia, jak i Republika Korei Południowej trzymają się standardów, które nie są ani zdrowe, ani osiągalne. Nauka akceptacji siebie niezależnie od wzorców propagowanych dziś przez media i  kulturę to dziś niezwykle trudne zadanie. Pomimo tego niektórzy uczniowie szkoły w Jinju  zaczynają myśleć inaczej.

Wolę naturalne piękno" – mówi dziewczyna siedząca w pierwszym rzędzie, która przez większą część dyskusji nie odezwała się ani słowem. „Nie planuję żadnej operacji, żadnych zmian" – dodaje, patrząc mi prosto w oczy. „Nawet dla bladej cery".