Lifestyle

Przepisy na czas głodu: Książka kucharska dla głodujących Greków

Artykuł opublikowany 12 marca 2012
Artykuł opublikowany 12 marca 2012
Najnowsza książka historyczki Eleni Nikolaidou „Przepisy na czas głodu” właściwie wcale nie miała być książką kucharską. Ale w czasach kryzysu dawne przepisy z okresu niemieckiej okupacji w Grecji są najwidoczniej materiałem na bestseller.

W swoich książkach pisała o Sofoklesie i o bitwie pod Salaminą, o zasługach Archimedesa w dziedzinie matematyki, a także o historii igrzysk olimpijskich w antycznej Grecji. Jednak to najnowsza książka greckiej historyczki Eleni Nikolaidou ma zadatki na bestseller. Coraz więcej Greków gotowych jest zapłacić 12,90 euro za „Przepisy na czas głodu”, w dużej mierze zapewne w nadziei na zawarte w lekturze wskazówki oszczędnościowe. Dotknięci recesją i bezrobociem Grecy muszą zaciskać pasa, również podczas kupowania żywności. Książka wyjaśnia, jak tanio najeść się do syta.

Eleni Nikolaidou właściwie wcale nie zamierzała pisać książki kucharskiej. Przez osiemnaście miesięcy przeglądała w archiwach tysiące greckich czasopism z lat 1941 – 1944, czyli okresu niemieckiej okupacji podczas II wojny światowej. „Pomysł przyszedł mi do głowy, gdy przypadkiem natknęłam się na czasopismo z tamtego okresu pt. ‚Tak zbiera się okruszki chleba‘“ - opowiada Eleni Nikolaidou. „Obudziło to moją ciekawość“.

Zupa fasolowa bez fasoli

Wkrótce w czasopismach z czasów wojny autorka odkryła całe mnóstwo przepisów, dzięki którym nawet w najtrudniejszych warunkach można wyżywić rodzinę. Mięso było wtedy praktycznie nie do zdobycia, więc Grecy przyrządzali klopsiki mięsne z rozdrobnionej pszenicy. Rodzynki, oliwki, dzikie zioła, kapusta i niektóre zboża stanowiły podczas okupacji podstawowe produkty spożywcze, z których gospodynie musiały wyczarować w miarę sycący posiłek.W gazetach z okupacji Eleni Nikolaidou odkryła również tę wskazówkę: „Przeżuwaj jedzenie możliwie najdłużej, a dłużej będziesz mieć uczucie sytości w żołądku“. W tych czasach nic nie wyrzucano, zupę gotowano nawet z łupinek z ziemniaków i resztek jarzyn.

Czasy, z których pochodzą przepisy, były trudnym okresem dla Greków. Zimą 1941/1942 r. 300 tys. osób straciło życie z powodu głodu i wyziębienia, po tym jak niemieccy okupanci skonfiskowali paliwo i żywność. „W nocy słyszałem ludzi płaczących z głodu, a co rano służby oczyszczania miasta przejeżdżały ulicami i zabierały trupy na drewniane przyczepy“ - wspomina dziś 93-letni były premier Grecji, Kostas Mitsotakis.

Dzisiejsza sytuacja kraju nie jest aż tak beznadziejna, ale wielu Greków głoduje. Sam kościół prawosławny żywi dziennie 250 tys. ludzi w całym kraju, wydając posiłki dla osób ubogich. W Atenach kolejki do miejskich jadłodajni są coraz dłuższe. Nauczyciele donoszą o dzieciach, które przychodzą do szkoły niedożywione i głodne. Według statystyk Eurostatu już prawie 28 procent Greków żyje na granicy ubóstwa. To ponad trzy miliony ludzi.

Autor tego artykułu, Gerd Höhler, jest korespondentem sieci sprawozdawców z Europy Wschodniej n-ost.

Fot.: (cc)  odpady organiczne (cc) außerirdische sind gesund/Ralph Aichinger; "potato scratch card" (cc) ian boyd/ianmarkboyd on youtube. Wszystkie zdjęcia ukazały się dzięki uprzejmości flickr.