Lifestyle

Seadas lub sebadas: „niedeser” z serca Sardynii

Artykuł opublikowany 4 marca 2011
Artykuł opublikowany 4 marca 2011
Początkowo proste dania ze świata pasterzy, sebadas (lub seadas – zależy od dialektu),zostały zinterpretowane na nowo i dziś są podawane jako deser. Krótka historia sardyńskiego przysmaku.

Jest to jeden z sardyńskich produktów najbardziej rozpoznawalnych poza granicami wyspy. Na początku było to jedno z dań głównych, następnie stało się nowoczesnym deserem. Seadas lub sebadas (w zależności od rodzaju dialektu) jest daniem prostym, jak ziemia z której pochodzą. Ciasto, świeży ser (koniecznie owczy), smalec, a następnie miód... a może cukier?

Sebada (wariant dialektu nuoroskiego)jest smażona w głębokiej oliwie z oliwy, następnie podawana jeszcze ciepła, przykryta warstwą miodu lub cukru – w tej kwestii istnieją dwie szkoły: trochę jak z czekoladą i wanilią, morzem i górami, ostateczny wybór przedstawia przeciwny sposób myślenia.

Podstawą Sebady jest ser o pochodzeniu typowo pasterskim. Pochodzi bowiem z Barbarii (centrum Sardynii) i Logudoru (północno-zachodnia Sardynia) dwóch obszarów o tradycji pasterskiej. Według Tzii Jubanny, żywego dowodu cierpkiego serca Sardynii, „sebadas były przygotowywane z okazji Świąt Wielkanocy lub Świąt Bożego Narodzenia. Czasu, kiedy nawet owce wracały do domu, sprowadzane przez pasterzy do owczarni. Przygotowywano następnie świeży ser owczy, który nadawał się do kulinarnego wykorzystania, jak tylko osiągał odpowiedni stopień kwasowości, czyli po około dwóch dniach. Dziś sebadas piecze się w całej Sardynii, wciąż jednak są trudno dostępne w kontynentalnych Włoszech. Uznawane za deser, w przeszłości zastępowały drugie danie. Mogą być podawane z niektórymi winami sardyńskimi, zarówno czerwonymi, jak i białymi.

Co potrzebujemy, żeby przygotować te szczególne danie?

Oto barbarzyńska wersja przepisu:

Składniki:

- mąka albo kasza manna,

- łyżka smalcu,

- świeży ser owczy,

- starta skórka cytryny,

- miód lub cukier

Przepis:

Formujemy mąkę lub kaszę manną w formie kupki, dodajemy łyżkę letniej wody, łyżeczkę soli i mieszamy do czasu, gdy otrzymamy jednolitą masę. Następnie dodajemy smalec i otrzymujemy ciasto, w które następnie zawijamy ser. Ser musi być starty i rozpuszczony w garnku o nieprzywierającą powłoką. Do sera dodać startą skórkę cytryny i szczyptę soli. Z jeszcze ciepłego sera uformować placki o średnicy ok. 12 cm. Należy dobrze je rozłożyć, by mogły wystygnąć i stwardnieć. Następnie przygotowujemy warstwę ciasta, owijamy nią ser i ściskamy mocno na brzegach. Smażymy w głębokiej oliwie i podajemy polane miodem lub posypane cukrem.

Smacznego!

Fot. DrewVigal/flickr; Immacolata Sotgiu