Lifestyle

Strasburg: krawiec w „mieście garniturów"

Artykuł opublikowany 12 maja 2014
Artykuł opublikowany 12 maja 2014

Pod­czas od­by­wa­ją­cych się co mie­siąc sesji Par­la­men­tu Eu­ro­pej­skie­go Stras­burg ob­le­ga­ny jest przez armię par­la­men­ta­rzy­stów, asy­sten­tów, do­rad­ców oraz wszel­kie­go ro­dza­ju biu­ro­kra­tów. Staje się wtedy „Mia­stem gar­ni­tu­rów". Jed­nak na­le­ży pa­mię­tać, że gar­ni­tu­ry nie rosną na drze­wach.

Stras­burg to sto­li­ca Al­za­cji, re­gio­nu na wscho­dzie Fran­cji. Znaj­du­je się tuż na gra­ni­cy z Niem­ca­mi i za­wsze był ko­ścią nie­zgo­dy po­mię­dzy dwoma pań­stwa­mi. Od 60 lat w mie­ście pa­nu­je jed­nak spo­kój, dzię­ki czemu stało się ono kwit­ną­cą wie­lo­kul­tu­ro­wą sto­li­cą Eu­ro­py.

Stras­burg jest pięk­nym mia­stem, jed­nak swo­jej sławy nie za­wdzię­cza wiel­kim oso­bi­sto­ściom, za­byt­kom i je­dze­niu, lecz in­sty­tu­cjom eu­ro­pej­skim.

Każ­de­go mie­sią­ca za­stęp eu­ro­pej­skich po­li­ty­ków, któ­rzy na co­ dzień miesz­ka­ją i pra­cu­ją w Bruk­se­li, na ty­dzień przy­jeż­dża do Stras­bur­ga. Ta co­mie­sięcz­na mi­gra­cja wi­docz­na jest na uli­cach i w ho­te­lach. To wła­śnie w ciągu tego ty­go­dnia Stras­burg staje się „mia­stem gar­ni­tu­rów".

Xa­vier He­do­ire jest kraw­cem miesz­ka­ją­cym w Stras­bur­gu. Prze­pro­wa­dził się do mia­sta po to, by za­opa­try­wa­ć naj­waż­niej­sze oso­bi­sto­ści mia­sta w gar­ni­tu­ry i buty. Jego celem było od po­cząt­ku za­ist­nie­nie na gar­ni­tu­ro­wym rynku in­sty­tu­cji eu­ro­pej­skich.

Nie­ste­ty, życie mi­ło­śni­ka szy­cia gar­ni­tu­rów, który chce żyć ze swo­jej pasji, nie jest ła­twe. Stras­burg jest „Mia­stem gar­ni­tu­rów" tylko przez 7 dni w mie­sią­cu, w związ­ku z czym trud­no jest zna­leźć sta­łych klien­tów.

Kiedy Xa­vier przy­był do Stras­bur­ga, w mie­ście nie było żad­nych kraw­ców szy­ją­cych gar­ni­tu­ry na miarę.

Jed­nak­że dla Xa­vie­ra oraz wielu in­nych stras­bur­czy­ków zbli­ża­ją się cięż­kie czasy.

Krążą plot­ki o re­zy­gna­cji z tzw. „dru­giej sie­dzi­by Par­la­men­tu". Nie­któ­rzy eu­ro­pej­scy po­li­ty­cy chcą zli­kwi­do­wać sie­dzi­bę w Stras­bur­gu i prze­nieść cały biz­nes do Bruk­se­li.

Na­rze­ka­ją oni na utrud­nie­nia zwią­za­ne z ży­ciem pry­wat­nym oraz wy­so­kie kosz­ty. Zdaje się jed­nak, że za­po­mi­na­ją w tym wszyst­kim o miesz­kań­cach Stras­bur­ga, któ­rych znacz­na część jest cał­ko­wi­cie za­leż­na od in­sty­tu­cji eu­ro­pej­skich i ich funk­cjo­no­wa­nia.

Xa­vier, po­dob­nie jak i więk­szość miesz­kań­ców Stras­bur­ga, sprze­ci­wia się li­kwi­da­cji dru­giej sie­dzi­by Par­la­men­tu. Dla niego to nie tylko pro­blem go­spo­dar­czy. In­sty­tu­cje eu­ro­pej­skie w Stras­bur­gu mają przede wszyst­kim klu­czo­we zna­cze­nie dla sym­bo­li­ki mia­sta.

Stras­burg: Kra­wiec w „Mie­ście gar­ni­tu­rów", Josep Gutiérrez

TEN AR­TY­KUŁ JEST CZĘ­ŚCIĄ SERII SPE­CJAL­NEJ PO­ŚWIĘ­CO­NEJ STRAS­BUR­GO­WI. TA CZĘŚĆ TO: "EU-to­pia : Time To Vote" ("eu-to­pia : czas na gło­so­wa­nie"), pro­jekt pod nad­zo­rem Cafébabel, ze współ­dzia­łem fun­da­cji Hip­pocrène, ko­mi­sji eu­ro­pej­skiej, mi­ni­ster­stwa spraw za­gra­nicz­nych oraz evens fo­un­da­tion. cała seria nie­dłu­go bę­dzie do­stęp­na na stro­nie in­ter­ne­to­wej ca­fe­ba­bel.