Lifestyle

Trierweiler - ekspertka w gryzieniu się w język

Artykuł opublikowany 27 lipca 2012
Artykuł opublikowany 27 lipca 2012
Ostatnim fenomenem zrodzonym na portalu Twitter jest Valérie Trierweiler. Sprawa z jej jadowitym wpisem – będącym policzkiem dla Ségolène Royal, byłej narzeczonej jej obecnego partnera, François Hollande – nauczyła ją, że następnym razem powinna obrócić język w ustach siedem razy zanim coś powie. Pewnie wyglądałoby to komicznie, nie sądzicie?

Jeśli o niej nie słyszeliście – lub po prostu uznaliście jej nazwisko na niemożliwe do wymówienia – Trierweiler to pierwsza dama Francji, a z taką pozycją wiąże się bycie w centrum zainteresowania. Wygląda na to, że wspieranie Oliviera Falorni, rywala Royal w ostatnich wyborach parlamentarnych we Francji, splugawiło obraz „normalnego” francuskiego prezydenta. Co zrobił Hollande? „Valérie, kochanie, najlepiej będzie, jeśli następnym razem obrócisz język w ustach siedem razy zanim coś powiesz” („Válerie, mon petit sucre d'orge, la prochain fois tourne sept fois ta langue dans ta bouche avant de parler”).

Wobec braku logiki w przypadku francuskiego powiedzenia – gdzie można wywijać językiem jeśli nie w ustach? – mówiący językiem angielskim i hiszpańskim wybierają zwięzły zwrot: zastanów się dwa razy (zanim coś powiesz), czyli „think twice”/”pensárselo dos veces”). Z kolei z Niemiec pochodzi wersja alchemiczna, która zaleca, by przeliczyć każde słowo na złoto („jedes Wort auf die Goldwaage legen”) zanim otworzy się usta.

Polacy okazują się być nieco bardziej stanowczy, bowiem radzą Trierweiler ugryźć się w język (po angielsku „hold/bite your tongue”) lub nakazują jej najpierw trzymać język za zębami. Język włoski, w spokojniejszym tonie, sugeruje, by policzyć do dziesięciu zanim się coś powie („contare fino a dieci prima di parlare”). A jeśli myślicie, że my, w cafebabel.com nie czytamy literatury klasycznej – oto przestroga Horacego dla naszej ulubionej „petit sucre d'orge”: raz wypowiedzianego słowa nie można cofnąć („nescit vox missa reverti”).

Fot.: jj look/Flickr.