Lifestyle

W poniedziałek jestem wegetarianinem

Artykuł opublikowany 25 września 2014
Artykuł opublikowany 25 września 2014

Meat Free Mondays stawia jedno pytanie: czy dałbyś radę zrezygnować z mięsa na jeden dzień tygodniowo? 

Podczas Szczytu Klimatycznego, który miał miejsce w Nowym Jorku 23 września, ONZ zadało sobie pytanie, co należy zrobić, aby skutecznie przeciwdziałać globalnemu kryzysowi klimatycznemu. Równolegle z obradami w ponad 2 000 miejsc, włączając Londyn, Paryż, Nowy Jork oraz Rio de Janeiro, odbyły się protesty. Mieszkańcy tych miast domagali się, aby władze ponowiły i wzmocniły wysiłki mające na celu powstrzymanie tempa zmian klimatycznych. Takie kroki sa niezbędne, bo wszystko wskazuje na to, że w tym roku Stany Zjednoczone, Chiny oraz Indie znacznie przekroczą limity emisji związków węgla. Choć pomysłów na poradzenie sobie z problemem nie brakuje, wszyscy zdają sobie sprawę, że świat zaszedł w impas. Każdy z nas musi działać, ponieważ zmiany klimatyczne i ich konsekwencje dotyczą nas wszystkich. 

Wystąpienie Leonardo DiCaprio podczas Szczytu Klimatycznego 23 września 2014 roku

Ciekawy wydaje się pomysł organizacji Meat Free Mondays, która zachęca do powstrzymania się od spożywania mięsa przez jeden dzień w tygodniu. Sir Paul McCartney udzielił sprawie swego poparcia, zachęcając ludzi do uczestnictwa w wegetariańskich poniedziałkach. Jak do tej pory zobowiązanie podpisało już ponad 800 000 osób. McCartney podkreśla istotę zaangażowania, twierdząc, że dzięki niemu można wywierać nacisk na polityków, aby przeciwdziałali zmianom klimatu. Muzyk kończy swój apel rapując, gestykulując, pstrykając z palców i klaskając, powtarzając przy tym: „pledge.meatfreemondays.com, pledge.meatfreemondays.com. Dasz radę”. 

Rapujący Sir Paul McCartney zachęca do przyłączenia się do inicjatywy Meat Free Mondays

Pomysł ten wywodzi się z rosnącego w siłę „flexitarianizmu”, ruchu, który staje się pupilem ekologów. Na dietę flexiwegetariańską składają się głównie dania z produktów roślinnych, ale od czasu do czasu pojawia się w niej posiłek mięsny. Dieta ta promuje zwyczaje, które zwiększają świadomość w kwestiach związanych z pochodzeniem i wpływem łańcucha pokarmowego na naszą planetę. Można również na nią przejść kierując się kwestiami związanymi z ochroną środowiska, gospodarką oraz zdrowiem. Według Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) przemysł związany z hodowlą bydła odpowiada za 14,5% światowej emisji gazów cieplarnianych. Według innych grup szacunki te są zaniżone. 

Termin „flexiwegetarianizm” budzi emocje bardziej radykalnych wegetarian, którzy dopatrują się w nim „oszukiwania”, tzn. prób zrzucenia z siebie odpowiedzialności za zmiany klimatyczne. Tak czy inaczej, trzeba przyznać, że przejście na wegetarianizm, nawet na jeden dzień tygodniowo, jest bardziej produktywne w walce ze zmianami klimatycznymi niż nie robienie niczego.   

Śledź inicjatywę na facebooku lub twitterze #MFMclimatepledge