Lifestyle

Yanis Varoufakis - pogromca niewieścich serc

Artykuł opublikowany 19 lutego 2015
Artykuł opublikowany 19 lutego 2015

Walentynki i nadzwyczajne spotkanie ministrów finansów UE w jednym artykule? A jakże! Słowo „niemożliwe” nie figuruje w naszym słowniku. Raport o tym, dlaczego Varoufakis cieszy się powodzeniem u (inteligentnych) kobiet.

Kto w ogóle pomyślałby o tym, by iść do kina na „50 twarzy Greya”, gdy Yanis Varoufakis zmierza właśnie na kolejny szczyt UE? Panowie Sapin i Schäuble – możecie się schować! Ambrose Evans-Pritchard z brytyjskiego The Telegraph obwołał świeżo upieczonego ministra finansów Grecji „najnowszym obiektem westchnień (ang. heart-throb, red.) myślących niemieckich kobiet”. Najnowszy grecki bóg uosabia słynny berliński slogan: „biedny ale sexy".  

Ladies, zerknijcie na poniższy krótki film dokumentalny z 2012 roku pod iście hollywoodzkim tytułem „Welcome to the eye of the storm” – jest lepszy niż niejedna telenowela. Varoufakis na tle fal dramatycznie rzbijających się o brzeg wciela się w nim w rolę dziennikarza odkrywającego przed nami podupadły europejski system finansowy. Aż chciałoby się wyrównać reparacje wojenne w naturze! W dalszej części nasz specjalista w dziedzinie ekonomii, odziany w swoją słynną skórzaną kurtkę, niesie nas ponad przyprawiającymi o zawrót głowy nowojorskimi drapaczami chmur do Frankfurtu. Yanis Varoufakis Superstar!

Mocno zarysowana żuchwa i choroba zakaźna

Nawet jeśli niektóre z was musiały najpierw wygooglować, kim jest nasz bohater lub przeszkadza wam jego bardzo męski wygląd – moja mała prywatna ankieta na fejsie (z dołączonym zdjęciem z Twittera) dowiodła, że Varoufakis nie pozostaje paniom obojętny. Pewnej inteligentnej Niemce przypominał on dość mocno Arnolda Schwarzeneggera i wyobrażała sobie, jak podczas rozmów z Angelą Merkel trzyma w ręce bat. Dla pewnej Francuzki nowy grecki minister finansów stanowił  natomiast połączenie bałkańskiego gangstera z Bruce'em Willisem. „Ultra hot”, jak się wyraziła. Obie dziewczyny określiły go mianem „Frauenschwarm” i „coqueluche”, co w wolnym tłumaczeniu oznacza obiekt westchnień wielu kobiet. „Bez problemu mógłby udźwignąć Grecję na swoich szerokich barach i uratować ją od upadku” – brzmiał jeden z komentarzy. Uwaga! Charyzma Varoufakisa może być „zaraźliwa”, bo „coqueluche” ma po francusku podwójne znaczenie i oznacza także koklusz.

Serce pewnej Włoszki również bije szybciej na widok naszego greckiego „rubacuori”. Według niej: „Varoufakis jest typem twardziela, któremu wszyscy mogą naskoczyć. Poza tym, żaden facet nie nosi okropnych niebieskich koszul z taka klasą, co on. Nic nie jest w stanie przyćmić jego charyzmy". Kobiety w Polsce rownież marzą o koszuli uwielbionego przez nie bożyszcze - najlepiej od razu na podłodze ich sypialni. „Jego mocno zarysowana szczeka czyni go bardzo seksownym".

Nasz mister „rompecorazones" nie działa jednak na Hiszpanki. „Uważam, że brak mu seksapilu. Rozumiem, że jego liberalne, antymainstreamowe triki mogą przyciagać kobiety a jego ubranie pasuje do jego zachowania w stylu „napisałem wiele książek i walczę z systemem", ale osobiście bardziej kręci mnie Alexander De Croo" – wyznała jedna z nich. Bułgarki także wydają się być nieczułe na urok naszego „Чаровника". „Varoufakis nie interesuje mnie ani jako minister finansów ani jako mężczyzna" – brzmiał jeden z głosów z Bułgarii.

Nad sferą wizualną wschodzącej gwiazdy greckie gospodarki mozna się rozwodzić w nieskończoność – jednak obecnie inteligentne kobiety interesuje najbardziej to, czy Yanis wytoczy ciężkie działa na kolejnym szczycie UE. Czy zajedzie do Brukseli swoją Yamahą, by na nowo debatować o greckich długach? Może wtedy w końcu zrozumiałybyśmy, dlaczego pogromcę niewieścich serc nazywa sie w Irlandiiride". Czy tym razem też założy niebieska koszulę i skórzaną kurtkę? Pytania rodzą pytania. Niestety tylko nieliczne kobiety dostąpią  przyjemności osobistego spotkania z greckim superbohaterem. Wśród 18 ministrów finansów całej Grupy Euro (obok Varoufakisa) są obecnie tylko dwie kobiety – Maria Luis Albuquerque z Portugalii i Maris Lauri z Estonii. A więc ladies – miejcie oczy szeroko otwarte!