MeetMyHood

  • Meet My Hood: Noailles, Marsylia

    Autor(ka): dn. 9 maja 2016

    Szósta najbiedniejsza dzielnica we Francji to miejsce znanego targu Marché des Capucins i siedziba gangów papierosowych przemytników. W samym sercu Marsylii, gdzie ubóstwo miesza się z przepychem, znajduje się Noailles, dzielnica blasków i cieni, istna mieszanka kultur całego świata. 

  • Meet My Hood: Exarchia, Ateny

    Autor(ka): dn. 22 marca 2016

    Policja nie ośmiela się postawić stopy w tej historycznej dzielnicy Aten i antysystemowym sercu miasta. Jednocześnie okolica ta staje się coraz modniejszym miejscem i przyciąga nie tylko anarchistów. Exarchia nie traci jednak swojej charakterystycznej, istniejącej od lat, duszy. Witaj w sercu „miejskiego oporu”. 

  • Meet My Hood: Józsefváros, Budapeszt

    Autor(ka): dn. 24 lutego 2016

    Kiedy byłem dzieckiem, zakazywano mi zapuszczania się w te okolice. Budapeszteńska VIII dzielnica miała reputację niebezpiecznej, zamieszkiwanej przez dziwnych ludzi, wylęgarni przestępców. Co oczywiście oznacza, że młodzi Węgrzy wykorzystywali każdą nadarzającą się okazję, aby odkryć tę piękną zabytkową część miasta. 

  • Meet my Hood: Cihangir 

    Autor(ka): dn. 10 lutego 2016

    Obecnie mieszkam w Cihangirze, w sercu stambulskiej dzielnicy Beyoğlu, zlokalizowanym między słynnym placem Taksim a portem Kabatas. Tak się też składa (pewnie nieprzypadkowo), że to jedna z moich ulubionych dzielnic największego miasta Turcji. Chciałabym wam przybliżyć to miejsce. 

  • Meet my Hood: Blasco Ibáñez, Walencja

    Autor(ka): dn. 12 stycznia 2016

    Od czasu utworzenia wydziałów Uniwersytetu w Walencji w dzielnicy Avenida Blasco Ibáñez, dzielnica okrzyknięta została studenckim sercem „miasta nad rzeką Turią”. Cafébabel poświęciło trochę czasu na zapoznanie się z okolicą, w której jowialność tanich barów miesza się z wysoką kulturą. 

  • Meet my Hood: Molenbeek, Bruksela

    Autor(ka): dn. 7 stycznia 2016

    Po paryskich atakach brukselska dzielnica Molenbeek jest postrzegana jako potencjalne siedlisko Daeszu, a media podsycają ten obraz ukazując ją w tendencyjny sposób. Przechadzając się po Molenbeeku i rozmawiając z mieszkańcami, młoda Belgijka ukazuje korzyści płynące z wielokulturowości dzielnicy, gdzie ludzie z całego świata zbierają się na lunch w jednej z wielu tutejszych małych piekarni. 

  • Meet My Hood: Canal de l’Ourcq

    Autor(ka): dn. 5 listopada 2015

    Określenie „melting pot" jak mało które pasuje do tej części francuskiej stolicy. Tym razem odwiedziliśmy okolicę skupioną wokół Canal de l'Ourcq w 19. Dzielnicy Paryża w poszukiwaniu wyjątkowych miejsc i ludzi zamieszkujących tę niezwykle szybko zmieniającą się część metropolii.

  • Meet My Hood: Faubourg Saint-Denis w Paryżu

    Autor(ka): dn. 29 października 2015

    Okolice metra Strasbourg Saint-Denis, symbol paryskiej gentryfikacji, słyną z restauracji z organicznym jedzeniem oraz brodatych facetów. Pomimo tego współczesnego wizerunku, dzielnica może poszczycić się boagtą historią, której nie podepczą nawet adidasy Stana Smitha.

    Przed nami przechadzka ulicami Faubourg, w gęstwinie budek z kebabem, świeżych produktów i gołębi. I ludzi, mnóstwa ludzi.

  • Meet My Hood: Macrolotto zero w Prato, Włochy

    Autor(ka): dn. 27 października 2015

    Gdy do położonego na północy Włoch Prato przybyli pierwsi imigranci z Chin, nie posiadało ono nawet praw prowincji. Od roku 1990 minęło ćwierć wieku – jak dziś wygląda integracja przybyszów? Niestety, to wciąż fikcja. Witajcie w toskańskim Chinatown.

  • Meet My Hood: Praga Północ, Warszawa

    Autor(ka): dn. 13 października 2015

    „Dzielnica proletariatu i lumpenproletariatu”, „schody kuchenne Warszawy”, „Pogłoski mówią, że jest tak bezpiecznie, że nawet policja boi się tam jeździć”. Serio?